W 100% Polakiem to może być zbyt mocne słowo, kto wie kim byli nasi przodkowie kilka set lat temu? Może wcale z Polski nie pochodzili. Jakkolwiek jacy by nie byli moi przodkowie mi to by nie przeszkadzało czy jestem w 100% polakiem, czy w 50%, czy np w 10%.
Wiem że w paru najbliższych pokoleniach z mojej rodziny są sami mieszkańcy Polski i nie chodzi mi tutaj o jakąś ciotkę która np rok temu wyszła za Niemca. Znacznie bardziej znam drzewno genologiczne rodziny ze strony mamy, bo nawet bodajże od końcówki XVIII wieku, mam gdzieś z tym zapiski, ale to bym musiał poszukać, a jeżeli chodzi o rodzinę taty to pamięć sięga do pradziadków, no... dziadkowie jeszcze mogą podać imiona swoich dziadków, czyli moich prapradziadków, ale to tylko parę drobnych faktów.
A jeżeli chodzi o to czy moja rodzina mieszka od dawna w Szczecinie to stwierdzam że nie. Przeprowadziła się tutaj dopiero moja babcia (od strony mamy) by studiować, a z nią jej ciotka. Babcia urodziła się we Włocławku (lub chyba gdzieś koło niego), a pradziadkowie w tamtych okolicach mieszkali chyba od dawna, jakkolwiek pradziadek wraz z resztą mojej rodziny z tamtych stron mieszkają teraz we Włocławku. Natomiast co dziadka nie wiem dokładnie gdzie się urodził i gdzie na początku mieszkał, ale to nie był Szczecin tylko też coś na wschód, tyle że o wiele bliżej nie Włocławek. Moja mama już urodziła się w Szczecinie. A jeśli chodzi o rodzinę taty, to dziadkowie obecnie mieszkają w Chodzieży (koło Piły), dziadek pochodzi z Gniezna, a babcia z Połańca (woj. świętokrzyskie). Tata urodził się już w Chodzieży i do Szczecina pojechał by odbyć służbę wojskową no i poznał moją mamę i narodził się Shawcio.
Tak Polakiem to chyba jestem w wysokim procencie, ale Szczecinczaninem to raczej nie bardzo... w końcu Szczecin tak długo nie należy do Polski.