Mnie się robi ciepło, tak od środka. Nie mogę patrzeć w jedno miejsce, tak jakbym szukała gdzieś ratunku. Ściska mnie coś w brzuchu. Na scenie udało mi się powalczyć z tremą, szybko przemija gdy koncentruję się na sobie. Jeżeli w towarzystwie odczuwam tremę, to częściej plotę jakieś bzdury. Chyba zacznynam się też rumienić. Kurcze, nie wiem jak Wam może się robić w takich sytuacjach zimno? Ja zamieniam się w jakiś kaloryfer:)