Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Trema  (Przeczytany 1217 razy)

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Trema
« dnia: Grudzień 14, 2010, 23:29:38 »
Czy odczuwacie tremę? Jak zachowujecie ssię w takiej stresowej sytuacji? Czy panikujecie? Czy może trzęsą Wam się ręce? :D

Ja mam straszną tremę podczas prezentacji na studiach, gdy muszę coś opowiedzieć. I nie tylko na studiach, kiedy prowadziłem rożne spotkania klubu sportowego to podczas prezentacji też czułem tremę.

Robi mi się wtedy zimno. No może to tylko złudzenie, ale ciarki przechodzą mi po całym ciele i mam gęsią skórkę. Strasznie drży mi także głos i tracę kontrakt z publicznością, często opuszczając wzrok.

Totalna degręgolada i masakra!


Muszę coś z tym zrobić, tak nie może dłużej być!

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
Odp: Trema
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 14, 2010, 23:47:42 »
Z prowadzeniem imprez, czy ze śpiewaniem na koncertach nie mam większych kłopotów. Z graniem na scenie, czy też przedstawianiem prezentacji na studiach też nie. Nie sprawia mi to problemów z racji tego, że od małego brzdąca rodzice próbowali wykształcić we mnie i mojej siostrze śmiałość do występów publicznych.
Nie znaczy to jednak, że zawsze tak jest ;-)
Kiedy mam grać na egzaminie z perkusji albo pianina... Amba Fatima, moi drodzy. Ręce mam zimne, pocą się, widać mi żyły strasznie, nie potrafię usiąść nawet na chwilę. To jest straszne.
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***

Offline Dys

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 19
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Trema
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 14, 2010, 23:52:29 »
Ja niestety się czerwienię! I to bardzo... I często... A jeśli muszę coś mówić to robi mi się sucho w ustach, i w niektórych sytuacjach mam wreażenie, że szybciej oddycham bo po wszystkim jestem zasapana i zmęczona jak po bieganiu po schodach. Przeszkadza mi to ale co mogę zrobić?
Wierzę w lot dzikich gęsi i dostojność ciszy, poznanie opowieści wiatru i zrozumienie istoty płomienia. W dwóch słowach: jestem wiedźmą...

Offline 26kasia93

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 218
  • Reputacja: 4
    • Status GG
  • Imię: Kasia
  • Skąd: Lesanka
Odp: Trema
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 15, 2010, 07:18:52 »


Robi mi się wtedy zimno. No może to tylko złudzenie, ale ciarki przechodzą mi po całym ciele i mam gęsią skórkę. Strasznie drży mi także głos i tracę kontrakt z publicznością, często opuszczając wzrok.

Ręce mam zimne, pocą się, widać mi żyły strasznie, nie potrafię usiąść nawet na chwilę. To jest straszne.

Ja niestety się czerwienię! I to bardzo... I często... 
po wszystkim jestem zasapana i zmęczona jak po bieganiu po schodach.

Ja niestety mam tak samo, a do tego jak muszę wyjść na środek i coś przeczytać to mam z tym mały problem bo zaczynają mi się trząść ręce...
Błogosławiony człowiek, który nie mając nic do powiedzenia, powstrzymuje się od udowodnienia tego faktu.

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Trema
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 15, 2010, 17:05:15 »
Jeśli się stresuję czymś, to zaczynam się trząść (coś jakby z zimna) i mam wrażenie, że wszyscy dookoła słyszą, jak mi wali serce, bo zachowuje się ono tak, jakby mi chciało z piersi wyskoczyć :"D. Czasem się też rumienię na policzkach, ale to zależy już od sytuacji.

Generalnie niezbyt często tak reaguję, zwykle przed zaliczeniami na uczelni. No i pamiętam, że egzaminem na prawo jazdy stresowałam się dużo bardziej niż maturą :D (na prawko zdawałam w październiku 2007, a maturę w 2008)
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Abik

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 530
  • Reputacja: 1
  • GFX
Odp: Trema
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 19, 2010, 14:26:55 »
Nie czuję tremy w takich publicznych wystąpieniach jeśli mam publicznie zrobić coś w czym czuję się pewnie w czym wiem, że jestem dobry i będę gotowy na wszystko :P
w innym wypadku, to różnie bywa, ale jakoś nigdy nie miałem takiej mega wielkiej tremy, jeśli już to tylko lekką, a ona jest całkiem fajna i wręcz podniecająca : D

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Trema
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 23, 2010, 11:09:04 »
Hmm... Kiedy czuję tremę i w ogóle stres, zaczynam się uśmiechać jak kompletna kretynka (nazywam to histerycznym uśmiechem). Zdarza mi się to dość często, nie tylko przy wystąpieniach publicznych. W innych sytuacjach, kiedy np. mam się spieszyć, zaczynają mi się trząść ręce i wszystko mi z nich wypada, co jeszcze bardziej mnie stresuje i spowalnia ruchy (takie zamknięte koło). Do tego nie umiem się skupić, słyszę tylko swoje myśli i nie za bardzo ogarniam, co się dzieje wokół mnie. Kiedy mówię coś na forum i zgubię wątek, mam czasami (ale na szczęście bardzo rzadko) uczucie napływania krwi do twarzy. Prawdopodobnie nie rumienię się wtedy, bo tak już mam, że zawsze jestem blada jak ściana, ale uczucie jest chyba podobne do tego, które odczuwają osoby z 'burakiem'. No i oczywiście wtedy już na niczym nie umiem się skoncentrować, a na pewno nie na tym, o czym mówiłam; kompletnie się gubię, co jeszcze kumuluje uczucie pąsowienia. I tak w koło Macieju.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Luna

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 204
  • Reputacja: 11
  • STRAWBERRY SWING!
    • Status GG
  • Imię: Luna
Odp: Trema
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 25, 2011, 16:50:04 »
  Nie mam w zwyczaju się tremować. Może kiedyś, ale nie teraz. Fakt, czasami mi ściśnie żołądek jak widzę bardzo dużą publikę, ale znalazłam na to sposób. Jeśli na scenie nie będę się dobrze czuć, tym bardziej ludzie będą patrzeli na mnie jak na błazna. W takim przypadku NIE WARTO się tremować. Wyobrażam sobie wtedy, ze to ja jestem tam gdzieś w publice i patrzę sama na siebie. No i tak pozbywam się żołądkowego ścisku i drżenia głosu.. W zasadzie to zawsze mam tylko zimne ręce i nic więcej :) Jedyne w czym mi wtedy przeszkadza to że mam kawałki lodu zamiast rąk, to moment kiedy mam grać na gitarze XDD Nie czuję wtedy strun, a to jest straszne XDDDD
   Często też zdarzało mi się ratować sytuację na scenie (improwizacja, głupi żart) gdy kogoś innego trema zżerała żywcem xD Pamiętam nawet moment w jakimś spektaklu, jak ja musiałam wykuć na blaszkę 2 strony roli, a jedna biedaczka pomyliła się przy jednym zdaniu. oczywiście zaczęłam paplać trzy po trzy i jakoś się to uratowało :f

   Z każda otrzymaną rolą coraz bardziej mi się na scenie podoba :)
STRAWBERRY SWING! <3


Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Trema
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 26, 2011, 15:29:37 »
Studia uczą życia, od tego zacznę. Coraz rzadziej mam już tremę. Jeśli już to ściska mnie w dołku albo ręce mi się trzęsą. Są takie sytuacje do dziś. Ogólnie radzę sobie z tym uczuciem, ale czasami się po prostu nie da. Tak jak Luna pisała też często miewam lodowate ręce i plotę 3 po 3. Jednakże rzadko kto poznaje, że akurat wtedy się stresuję, bo z zasady nawijam jak katarynka. Szczerze to nigdy nie sądziłam, że spotka mnie aż tyle stresujących momentów, przy których zeżre mnie trema a nie będą związane z żadnym publicznym wystąpieniem. No cóż. Życie. Ciągle się do tego przyzwyczajam i chyba mało co mnie teraz zagnie.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Leśny gad

  • Strażnik lasu
  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 595
  • Reputacja: 36
  • Niepoprawny marzyciel.
    • Mój stan Skype
Odp: Trema
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 09, 2011, 17:59:37 »
Trema była kiedyś u mnie mocno odczuwalna. Zazwyczaj łamała mi lekko głos i sprawiała, że nerwy uwidaczniały się w moich ruchach. Myślę, że studia mnie skutecznie wyleczyły mnie z tremy, albo z większej jej części. Paradując po klasach wypełnionych krytycznym audytorium i wygłaszając różne teorie, nauczyłem się ją opanowywać. W pracy ją totalnie wykorzeniłem. Tremę można pokonać! Liczę Łukaszu, że Ci się uda:]
Mój najlepszy czas trwa

Offline Alaya

  • Elf
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 6
  • Skąd: Siemianowice Śląskie
Odp: Trema
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 09, 2011, 19:12:58 »
U mnie jeżeli chodzi o konferansjerkę , grę aktorską na scenie czy też śpiew przy większej liczbie gapiów , nie robią na mnie żadnego wrażenia. Dzień jak co dzień ... a dla mnie to po prostu przyzwyczajenie. Odkąd pamiętam brałam udział we wszystkich możliwych akademiach , występach teatralnych czy konkursach recytatorskich itp.
Trema dopadła mnie jedynie w szkole podczas wizerunku hotelarza , gdy zrobiłam się biała jak kreda i dostałam jakiegoś dziwnego ślinotoku , który głośno przełykałam podczas przemówienia - lub przynajmniej mi się tak wydawało oraz podczas matury ustnej z j.polskiego , kiedy strzelałam oczami po całej sali jakbym była pod wpływem prochów i czułam jak drży mi prawa noga .

Offline fantasmagoria

  • Nasionko Lasu
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
Odp: Trema
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 30, 2011, 19:33:21 »
Trema rzeczą ludzką... Odczuwam raz na jakiś czas. Najgorzej było przy półrocznych koncertach w szkole muzycznej, wolałam końcoworoczne egzaminy przed komisją... I od razu robię się jeszcze bledsza niż zwykle, lodowate, trzęsące się ręce, zimno, łamiący się głos ;> I weź tu graj, człowieku, kiedy masz łapska sztywne jak jasna... no.
Nie stresuję się jakimiś tam testami, no maturą trochę - ale nie samym egzaminem, tylko ogromem materiału raczej.
Generalnie nie lubię się pokazywać przed ogromną publiką - są sytuacje, kiedy nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie, ale jednak bywa. Z resztą w ogóle nie cierpię jak się na mnie gapią nachalnie ;> O, kolejna rzecz - ogromna trema towarzyszy przy poznawaniu większej grupy osób, wśród której tylko ja jestem wyalienowana. Znacie to? ;>
Czytając Wasze posty - mam nadzieję, że rzeczywiście to mija ;> Raz na zawsze.

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 891
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Trema
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 30, 2011, 19:41:49 »
O, kolejna rzecz - ogromna trema towarzyszy przy poznawaniu większej grupy osób, wśród której tylko ja jestem wyalienowana. Znacie to? ;>
Ba, nie tylko przy większej liczbie osób, ale w ogóle jak mam kogoś poznać i jeszcze na dodatek zależy mi na tym, żeby dobrze wypaść.
Generalnie w większej grupie nieznajomych osób czuję się strasznie niepewnie, a co dopiero jakbym miała przed nimi występować! Ma ustnych maturach się stresowałam, ostatnio miałam krótką prezentację przed grupą na studiach i też miałam tremę. Niby nic mnie nigdy przykrego ani złego nie spotkało przy występach publicznych, jednak sam fakt, że uwaga jakiejś grupy będzie skupiona na mnie bardzo negatywnie na mnie działa: trzęsie mi się głos, robi mi się gorąco i nie wiem, co robić z rękami.
Design your universe

Offline fantasmagoria

  • Nasionko Lasu
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
Odp: Trema
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 30, 2011, 20:22:18 »
No tak, jeśli chce się dobrze przed kimś wypaść... Wtedy presja jest jeszcze większa i dużo łatwiej jest się zbłaźnić, całkiem przypadkiem.
Jeśli chodzi o ustną maturę - czekam sobie na nią. Wiem, że będzie bardzo, bardzo ciężko nie zapomnieć trzech czwartych z tego, co się nauczyłam.

Offline Abik

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 530
  • Reputacja: 1
  • GFX
Odp: Trema
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 30, 2011, 21:03:41 »
Cytuj
ogromna trema towarzyszy przy poznawaniu większej grupy osób, wśród której tylko ja jestem wyalienowana. Znacie to? ;>
znać to może i znam, ale nigdy nie przeszkadzało mi to w niczym, z resztą to nigdy nie było jakieś silne u mnie, a takie delikatne uczucie tremy czy poddenerwowania jest fajne :D

a co do matury ustnej z polskiego to wystarczy wiedzieć o czym chce się mówić, nie trzeba na pamięć znać całego tekstu, to wręcz przeszkadza
ja zdałem swój ustny polski na 100% i jeszcze przy ogłaszaniu wyników egzaminatorki powiedziały, że zauroczyłem je rozmową i umiejętnością do przekazywania wiedzy : D
(dla porównania pisemny zdałem na 59% :P ale kartki papieru to się nie da zauroczyć : ( )