Hmmm. Tak z tego, co ostatnio rozmawiam z mężczyznami, to mam wrażenie, że faceci nie rozumieją, że kobiety mają wręcz przymus, by dużo myśleć, że myślą cały czas, zastanawiają się nad różnymi rzeczami, zmieniają w myślach scenariusze tego, co się działo i układają scenariusze dla tego, co dopiero może się wydarzyć oraz jak ju było mówione w tym temacie, rozpamiętują. Mnie osobiście strasznie ta nasza cecha drażni. Chciałabym po prostu siąść sobie tak i nie roztrząsać wszystkiego, co się w okół dzieje. Niestety jest to silniejsze ode mnie...