Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Samookaleczenie  (Przeczytany 2248 razy)

Offline shaloona17

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 179
  • Reputacja: 0
Samookaleczenie
« dnia: Listopad 19, 2007, 22:29:28 »
Ostatnio czytalam jeden text ktoy poruszyl mnie troche bardziej niz stos czytanych zazwyczaj głupot. Chodzi o samookaleczenia... Co wy otym myslicie? Czy samookoaleczenia to nie jest czasem rozpaczliwe wołanie o pomoc?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez shaloona17 »
de fumo in flammam

Offline Rash

  • Leśna Istota
  • Wiadomości: 725
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 20, 2007, 00:12:16 »
heh jeśli o mnie chodzi ktoś kto sie okalecza nie ma po kolei .... jak można samemu sobie krzywdę robić bul zadawać ... dla mnie to niepojęte i nie kumam tego wcale wiec jak wy wiecie co takim człowiekiem kieruje to piszcie chętnie sie dowiem .... ja jak miałem sobie zaszczyk zrobić w brzuszek to siedziałem ze szczykawka z 10-15 min i walczyłem sam ze sobą czy wbić czy nie .... wiec ja bym nie był w stanie ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Rash »
Wódka może być dobra lub bardzo dobra. Dobra - kiedy ty stawiasz, bardzo dobra - kiedy ci stawiają

bla bla bla Bellum non tuum, sed Dei esse statuas

Offline Alder

  • Druid
  • Wiadomości: 2024
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 20, 2007, 07:08:47 »
Ja byłbym w stanie, wbić sobie strzykawkę w brzuch... Ale czy to aby na pewno było w brzuch a nie w jelita? Miałem złamaną nogę -> Piszczel... Nie tyle co złamaną, ale pękniętą w pół kość... W zimie zarąbałem z dużą prędkością o jakiś gruby wystający z ziemi korzeń, który pękł... 6 miesięcy noga w gipsie... Dlaczego? Za pierwszym razem źle założyli mi gips, dlatego, że miałem nogę spuchniętą i krwiaka w miejscu, którym walnąłem...

A teraz ciąg dalszy historii... Co do tematu...

Również musiałem codziennie rano wbijać sobie strzykawkę z jakimś środkiem w brzuch, ale czy to, aby na 100% był brzuch a nie jelita? Nie pamiętam... Dość dawno temu to było... Zresztą... To było dla mojego dobra, więc nie mogę tego nazwać samookaleczeniem... Samookaleczenie jest to np. Cięcie się żyletką i takie tam...

Zresztą... Nie rozumiem ludzi, którzy tną się żyletkami itd. itp... To jest niesamowicie idiotyczne... Krzywdzić samego siebie...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Alder »

Offline pavlis

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 614
  • Reputacja: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Rybnik
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 20, 2007, 09:12:27 »
Problem który dotyczy pełno moich koleżanek... Taka moda. Chłopak Cię zranił, to się potnij. Pokłóciłaś się z rodzicami, potnij się. Ale z tego co one mi opowiadają, to to jest jak uzależnienie. Jak się zaczniesz ciąć, to nie potrafisz przestać... I napewno się im nie pomoże mówiąc, że to jest głupota, idiotyzm i tak dalej. Bo to jest poważny problem, dla nich to nie jest idiotyzm... Tylko choroba. Ja racjonalnego wytłumaczenia, po co się ciąć nie znam... No ale taki problem istnieje, i trzeba z nim walczyć... Tylko jak?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez pavlis »
Teoretycznie, jazda na motocyklu to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu.

Offline Alder

  • Druid
  • Wiadomości: 2024
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 20, 2007, 13:21:49 »
Psycholog? Może przekupić jakoś? Chłopak mógłby powiedzieć dziewczynie coś takiego: "Jeśli będziesz NADAL tak robić, to z nami KONIEC!" Może to by w jakiś sposób wpłynęło na taką osobę... Zresztą... Zobaczcie jak to później wygląda... Ja patrząc na moją rękę, nie wiem co się z nią stało, a to już nie od samowolnego cięcia, tylko od wypadków...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Alder »

Offline Nacia

  • Leśny Tancerz
  • Wiadomości: 1432
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 20, 2007, 17:23:13 »
pavlis, też uważam że to się robi modne i jeszcze specjalnie robisz tak żeby wszyscy widzieli bo inaczej to się nie liczy...a potem to już z górki.... :lotr:
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Nacia »
Homo homini lupus est...

Offline raul

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 933
  • Reputacja: 4
  • I'm the game and I want to play
    • http://www.se-tuning.nazwa.pl
  • Imię: Rufin
  • Skąd: Lublin
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 20, 2007, 18:17:17 »
Oj tak to teraz takie trendy jak obetniesz sobie palec, pobijesz się biczem. Zgadzam się z pavlisem kłótnia z dziewczyną przetnij żyły, dół po wywiadówce od razu samobójstwo.
Ciekawe co sobie tacy ludzie myślą przed faktem, a po nim
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez raul »



bumbumbubumbumbum

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 20, 2007, 19:00:10 »
Osoby które się samookaleczają nie mają moim zdaniem żadnego szacunku dla własnego ciała .... często uciekają w ten sposób od problemów ... ale tak naprawdę tworzą nowe problemy! Co innego masochiści :)

bo ja jestem masochista
lubię w łeb dostawać
lubię gdy krew tryska
ból mnie podnieca
więc proszę mni bij
prosto w ryj! ... prosto w ryj!
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Łukasz »

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 20, 2007, 20:58:08 »
masochizm a samookalecznia nie mają ze sobą wiele wspólnego. Niektórych trzaskanie i pranie się po łepie bardziej podnieca niż... niż... siku do buzi i takie tam xD
Samookaleczający się ludzie... teraz są bardzo popularni a jak wiadomo dziewczynki pokroju bravo muszą jakoś się popokazywać światu ni?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez KubVard »
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 20, 2007, 21:11:47 »
Wy schodzicie tutaj na tą nową fale Emo, któa to zakada że jak się trafi nieszczęście w życiu to odrazu żyletka w dłoń i jakby smyczkiem na skrzypcach tylko że smyczkiem jest żyletka a ręka jest skrzypcami. Moim zdaniem to głupota, bo jednak jakikolwiek mamy kłopot to ejdnak znajdzie sie ktoś kto nas podtrzyma na duchu, a pozatym predzej czy później się to jakoś naprawi lub dostaniemy cos lepszego.

A ogólnie do samookaleczania to jak to robia i niechcą sie zabic to jednak zostawiaja sobie brzydki blizny... :/ i po co im to? Poprostu głupota
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Shaw »

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Madziuchna

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 282
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 20, 2007, 21:47:12 »
Moim zdaniem trochę głupio i nieodpowiedzialnie te osoby postępują i robią to dlatego, że nie mają z kim porozmawiać i pewnie bardzo potrzebują kogoś kto porozmawiał by z nimi i pocieszył :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Madziuchna »
W moim filmie życie płynie atrakcyjnie, kreatywnie moja taśma kręci się, abstrakcyjnie, niebanalnie, troszkę dziwnie, w moim filmie widzę wszystko tak jak chcę :D

Offline Boniek

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 79
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 20, 2007, 22:15:36 »
No to ze samookaleczanie staje sie uzaleznieniem to wiem....U nas jest taka moda ze dziewczyna po ym jak ją siostra wyzwała pocięła się O.o Szukają byle powodu....Widziałem dziewczynę co sobie inicjały chłopakó wycinał a potem sie chwaliła dziewczynom.... Albo wysłała mi fotkę z jej "narzędziami". Korzystała głównie z żyletek...Czasem noże....Ucieczka przed problemami...i tyle....Samookaleczanie to zło :!:  :devil:  :devil:  :devil:
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Boniek Lord »

Offline pavlis

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 614
  • Reputacja: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Rybnik
(Bez tematu)
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 21, 2007, 08:23:06 »
Cytat: "Alder"
Chłopak mógłby powiedzieć dziewczynie coś takiego: "Jeśli będziesz NADAL tak robić, to z nami KONIEC!"

Uwierz mi, to tylko dużo bardziej pogorszy sytuację.

Cytat: "Madziuchna"
nieodpowiedzialnie te osoby postępują i robią to dlatego, że nie mają z kim porozmawiać i pewnie bardzo potrzebują kogoś kto porozmawiał by z nimi i pocieszył :)


Ja też tak myślałem... Ale te dziewczyny, któe jak znam, są takimi "duchami towarzystwa, i mają pełno znajomych, "przyjaciół"... Ale znajdą napewno w kimś oparcie. Ale z drugiej strony, jak się jest przyjacielem wszystkich, to się nie jest niczyim przyjacielem...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez pavlis »
Teoretycznie, jazda na motocyklu to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu.

Offline Hypnosis

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 217
  • Reputacja: 6
  • ..
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 26, 2007, 22:36:33 »
Mam kumpelę, która się cięła. Ogólnie dziewczyna miała ze sobą problemy. Dlaczego to robiła? To przez przesiadywanie na niektórych idiotycznych blogach, które zjechały jej psychikę. Teraz już kończy leczenie.. i wszystko wraca do normy. Poprostu ta głupia "moda" na blogach.... na wklejanie fotek z pociętymi częściami ciała ... opisywaniem tego uczucia "jak to cudownie się można czuć kiedy krew po Tobie spływa.."  skłoniły..... namówiły  ją do robienia tego. To bylo podsuniecie sposobu na to jak radzić sobie z bólem kiedy są problemy. Głupi sposób. Wcale go nie uśmierza... a prowadzi do uzależnienia a i  nawet choroby psychicznej.  :|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Hypnosis »
..To tylko chwila w wieczności..     

:)

Offline Alder

  • Druid
  • Wiadomości: 2024
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 27, 2007, 08:22:37 »
Eee... Widzieliście kiedyś jak się robi tatuaże? Jest jeszcze jeden sposób robienia takich "Arcydzieł", do których ludzie się posuwają, a mianowicie coś jak samookaleczenie, czyli za pomocą skalpela wdzieranie na skórze wzorków na kształt różnych obrazków... Obleśnie to wygląda chociaż jest to robione przez fachowców... Jak można się godzić na kaleczenie swojego ciała w taki sposób... Bleee...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Alder »