Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Odwiedziny w Szpitalu?  (Przeczytany 1661 razy)

Offline Alder

  • Druid
  • Wiadomości: 2024
  • Reputacja: 0
Odwiedziny w Szpitalu?
« dnia: Październik 13, 2007, 19:18:44 »
No a więc postanowiłem założyć nowy temat. Tym razem wpadłem na ten pomysł po wczorajszych odwiedzinach mojej ciotki w szpitalu... Spadła biedaczka ze schodów...

Co myślicie o odwiedzaniu osób wam bliskich i trochę dalszych w szpitalu?
Nie przeraża was ten zapach? Ta dziwna woń, która zawsze towarzyszy szpitalnemu nastrojowi?
Czy lubicie mówić ludziom teksty typu... "Wyglądasz dużo lepiej, wszystko będzie dobrze"?

Ja osobiście nie za bardzo przepadam za miejscami typu Szpital... Tam zawsze, no prawie zawsze czuć taką ponurą atmosferę i woń... Co do mówienia ludziom tekstów typu wymienionego wyżej, to nigdy tego nie robie. Dlaczego? Ponieważ najczęściej to nie jest prawda!
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Alder »

Offline Scoti

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 620
  • Reputacja: 1
  • 'wish you were here'
  • Imię: Michał
  • Skąd: Rybnik
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 13, 2007, 19:33:24 »
No ta woń jest jakaś dziwna ale najlepsze jest z tymi workami na buty nie dość że jeszcze musisz je kupować z kolektury xD to jeszcze będą za małe, jak kumpel odwiedzał mojego brata to musiał kupić i były za małe i musiał zakładać worki na śmieci lol :P
A z tymi tekstami "wyglądasz coraz lepiej" itd. to mi to zwisa.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Scoti »
'Cause I'm as free as a bird now, and this bird you can not change.'

Offline pavlis

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 614
  • Reputacja: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Rybnik
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 13, 2007, 19:35:05 »
Się mogę wypowiedzieć... W dzieciństwie "byłem chory na" aceton... Bardzo szybko się odwadniałem, i praktycznie każda choroba kończyła się w szpitalu... 17 kroplówek ^^

Nie przeszkadza mi ten zapach, ale przeszkadza mi dużo innych rzeczy. Np. to, jak kiedyś dzieci były pouciskane w salach..  Sala wielkości kibla, a tam dwa łóżka...

Takich tekstów nigdy nie trawiłem. Wiedziałem że jestem chory, i że muszę wyzdrowieć, a te teksty niczym mi nie pomagały.. Ostatni pobyt zaliczyłem w kwietniu tego roku...  I np. sms od ludzi z klasy, gdzie pytają co u mnie, jak się czuję i tak dalej, jest bardzo cieszący. Ale nic więcej.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez pavlis »
Teoretycznie, jazda na motocyklu to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu.

Offline Alder

  • Druid
  • Wiadomości: 2024
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 13, 2007, 19:45:26 »
Ehh... Pamiętam te złe warunki, kroplówki, niski poziom sanitarny... Kiedyś spędziłem dwa tygodnie w szpitalu z zapaleniem obustronnym płuc... Męczyło mnie to, jak musiałem brać codzienne zastrzyki, kroplówki itd... A najbardziej mnie rozbrajał przymusowy do zjedzenia Kisiel... :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Alder »

Offline javier

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 600
  • Reputacja: 0
    • http://www.darforest.boo.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 19, 2007, 23:22:32 »
Ja nie przepadam za szpitalami. Ale jeżeli już stanie się takie nieszczęście że ktoś z mojej familii tam trafi do staram się odwiedzać tą osobę jak najczęściej. :) Niestety zdarzyło się to kilka razy,więc trochę sobie po tych szpitalach połaziłem. ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez javier »
"Chciał dokupić garść piasku do klepsydry, która odmierzała jego czas, ale ja nie sprzedawałem piasku."

Offline Rash

  • Leśna Istota
  • Wiadomości: 725
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 20, 2007, 10:19:21 »
temat co najmniej dziwny no ale jak już jest to coś napisze.... chociaż nie wiem co można napisać o odwiedzinach w szpitalu chyba jedynie to ze trzeba kupić kapcie workowe na nogi za dwa złote i każda wizyta w takowym szpitalu nie jest niczym dobrym bo jak już idziemy tam to najczęściej do kogoś kto tam trafił a jak ktoś trafia do szpitala to nic dobrego to nie wróży no chyba ze odwiedziny jakiegoś świeżego dzieciaka :P to co innego ale w 89% wizyty w szpitalach są niemile ...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Rash »
Wódka może być dobra lub bardzo dobra. Dobra - kiedy ty stawiasz, bardzo dobra - kiedy ci stawiają

bla bla bla Bellum non tuum, sed Dei esse statuas

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 20, 2007, 10:39:40 »
To ja teraz przedstawię tą sprawę z drugiej strony.
Jak sam leżałem w szpitalu to nie lubiłem odwiedzin. Miałem tam takie swoje małe prywatne życie w nowym otoczeniu z nieznanymi wcześniej ludźmi co mi się baaaardzo podobało xD
I jak już dostawałem telefon, że będę odwiedzony o tej i ej godzinie to natychmiast jakoś dobry humor mnie opuszczał.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez KubVard »
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 20, 2007, 16:44:57 »
Cytat: "Alder"
Ja osobiście nie za bardzo przepadam za miejscami typu Szpital... Tam zawsze, no prawie zawsze czuć taką ponurą atmosferę i woń... Co do mówienia ludziom tekstów typu wymienionego wyżej, to nigdy tego nie robie. Dlaczego? Ponieważ najczęściej to nie jest prawda!


oglądałeś może film "Patch Adams"? To radzę - oglądnij, zmienisz troche stosunek do szpitali. To nie sam budynek jest winny temu, jak nam się kojarzy... Głownie personel jest za to odpowiedzialny. A ten zapach, to normalka - moja mam pracowała jeszcze niedawno w  szpitalu i nie miałam jakichś dziwnych odczuć pod tym względem :D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez animal »
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Odwiedziny w Szpitalu?
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 10, 2010, 10:57:34 »
Hmmm... Ja muszę się przyznać, że lubię szpitale. Lubię ten zapach (najbardziej podoba mi się zapach w dyżurce, gdzie trzyma się leki), lubię stare, chłodne korytarze, szpitalne łóżka, drewniane okna pomalowane na biało. Może to dlatego, że jak byłam mała często odwiedzałam rodziców w pracy (a pracują jak wiecie w szpitalu właśnie). Szpital jest dla mnie bardzo interesującym miejscem i wiem, że to trochę dziwaczne, ale uwielbiam tam przebywać, chodzić po korytarzach, odkrywać różne miejsca i ludzi. Nowe szpitale też są ciekawe, ale te starsze mają niesamowity klimat.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
Odp: Odwiedziny w Szpitalu?
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 10, 2010, 14:00:42 »
Jak takie rzeczy Cię jarają to będę miał Cię na uwadze, gdy znów będziemy planować wycieczkę do Olesna, do opuszczonego szpitala. http://www.opuszczone.com/galerie/olesno/index.php Strasznie bardzo mocno chciałbym tam pojechać. Niestety nie było mi to dane bo... Bo ugadywałem się z ekipą z Rybnika, która jest trochę chwiejna :/
Ale jak znów jakieś takie plany się zrodzą to dam Ci znać.
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Odwiedziny w Szpitalu?
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 10, 2010, 14:23:15 »
O! Jak będziecie jechać, to ja się chętnie z Wami zabiorę. Trochę to daleko, ale dam radę.
Świetny ten szpital. W opuszczonym to chyba jeszcze nigdy nie byłam.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline divine69

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 46
  • Reputacja: 0
Odp: Odwiedziny w Szpitalu?
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 03, 2011, 01:48:33 »
Nie lubię przebywać w szpitalu, dziwna atmosfera, zapach...zawsze chce mi się tam płakać ;> Dlatego gdy ktoś bliski jest w szpitalu, odwiedziny przychodzą mi z trudem ...

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Odwiedziny w Szpitalu?
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 04, 2011, 11:15:46 »
Może i atmosfera i zapach tam nie przyjemne są. Ale domyślam się iż w szpitalu samotnie musi być bardzo nudo, ogólnie nigdy nie leżałem w szpitalu (nie licząc narodzin), ale wyobrażam sobie jaka tam nuda musi panować, jak się przebywa tam przez kilka godzin, dni, tygodni, czy nawet dłużej i to głównie leżąc. Zbytnio rozrywki niema. Ja jednego dnia w łóżku nie potrafię przeleżeć jak choruję. Ale mimo że nie leżałem nigdy w szpitalu to nieraz kogoś odwiedzałem tam, bo co jak co ale to zawsze fajna sprawa dla odmiany pogadać z kimś kto się o Ciebie martwi i go się lubi, zamiast z innymi pacjentami na sali którzy mogą być zupełnie inni od nas i niema zbytnio o czym z nimi gadać. A jak znajomi czy rodzina cały czas przychodzą to jest jakieś urozmaicenie i pewno człowiek się tak nie nudzi, choć pewno potrafi to być męczące.


Jakbym kiedyś leżał w szpitalu to cały czas chciałbym aby ktoś mnie odwiedzał o i jeszcze jakby piwo tam wypić pozwolili to już zupełnie rewelacja!

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Odwiedziny w Szpitalu?
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 16, 2011, 06:45:57 »
W poprzednim poście skupiłam się raczej na zwiedzaniu szpitala. Jeśli chodzi o odwiedzanie chorych osób, to z całej duszy nienawidzę tego. Nie mam zielonego pojęcia jak się zachować, szczególnie jeśli nie mam z pacjentem wspólnych tematów. Ostatnio w szpitalu  na obserwacji był mój ojciec i przyznam, że nawet do niego nie zadzwoniłam. Nie widziałam go od kilku miesięcy, nie mieszkałam z nim i nawet nie wiedziałabym, co mam mu powiedzieć. Całe szczęście ojciec jest dość podobny do mnie, więc wiedziałam, że to zrozumie i nie będzie miał za złe. Oczywiście, gdyby było jakiś zagrożenie życia, to natychmiast bym do niego pojechała, ale obserwacja nie jest niczym poważnym - wiedziałam, że jeszcze go zobaczę.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Kasios

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 370
  • Reputacja: 5
  • I want to write about you...
Odp: Odwiedziny w Szpitalu?
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 17, 2011, 21:42:46 »
Ja ogólnie mam dość neutralny stosunek do odwiedzin w szpitalu. Nie mam żadnego odczucia typu lubię lub nie.
Leżałam kiedyś w szpitalu miesiąc. Co prawda poznałam znajomych pacjentów i jako tako było o czym gadać, bo osoby te były w podobnym do mnie wieku, ale jednak co swoi to swoi. Jak przychodzili jacyś moi znajomi od razu było mi lepiej.


Oczywiście kiedy ktoś znajomy jest w szpitalu staram się tam iść i go odwiedzić, pogadać co i jak.
Ale powiem szczerze, że zaliczyłam chyba najtrudniejsze dla mnie odwiedziny, kiedy to szłam odwiedzić mojego tatę, który parę godzin wcześniej przeszedł poważny zawał. Chciałam się trzymać jak weszłam do szpitala, ale kiedy weszłam na salę, a on leżał przypięty kabelkami do monitora, który rejestrował pracę serca to łzy same mi lecieć zaczęły.


Także ogólnie odwiedziny lubię, ale jeśli jest to bliska rodzina i poważny stan to raczej się denerwuję przed odwiedzinami w szpitalu.