Hmm, czy ja wiem... Jakoś nie bardzo, u mnie tata lubi podejmować decyzje i nawet nie ma sensu próbować na nie wpłynąć bo i tak zdania nie zmieni, chociaż niejednokrotnie nie ma racji. Ja co najwyżej mogę coś podpowiedzieć, a wtedy ewentualnie, tym razem już, tata z mamą to przemyślą. W niektórych, bardziej błahych sprawach, moje zdanie ma większe znaczenie.
Co do wyglądu mojego pokoju, to w zasadzie nie muszę zbyt wiele mówić rodzicom, bo to ode mnie zależy jak będzie on wyglądał. Najwyżej zasięgnę rady u nich. Zresztą, z moim pokojem zbyt wiele nie zrobię, bo zwyczajnie nie mam teraz na to kasy, proste...