Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Całowanie = Zdrada?  (Przeczytany 4841 razy)

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 26, 2009, 15:22:18 »
Natalio przeraża mnie twoja opinia :P rozumiem że jako "instynkt" mówisz o rozrywce? Moim zdaniem nie można czegoś jak całowanie usprawiedliwiać, a co dopiero stosunek czymś zwanym "instynktem".  To dla mnie jest zdrada i tyle. Jakoś bym takich usprawiedliwień nie odebrał jako poważnie i takie nastawienie do związku to jest pozwolenie drugiej osobie na robienie wszystkiego. Dla mnie taki związek to brak szacunku dla drugiej osoby, bo jakieś zasady muszą być i musi być jakaś granica, ja w czymś takim nie potrafił bym żyć.

A wracają do innych postów to nie można niczego usprawiedliwiać alkoholem jak ktoś nie umie się opanować po procentach to nie powinien pić.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 27, 2009, 02:08:29 »
nie można niczego usprawiedliwiać alkoholem jak ktoś nie umie się opanować po procentach to nie powinien pić.

Dokładnie tak samo uważam. Mi się nie zdarzyło do tej pory, po alkoholu zrobić rzeczy, której bym teraz żałował. Potrafię się opanować i znam swoją granicę. No może z raz czy dwa się upiłem tak, że samolot normalnie ... ale wtedy nic się nie wydarzyło. Film mi się nie urwał

Ale w sumie nie o tym mowa....


Pocałunek, koleżeński w policzek .. jak najbardziej ni jest zdradą. Pocałunek podczas gry "w butelkę" tez zdradą nie jest, jak dla mnie.

Jednak jakiekolwiek inne formy pocałunku, a tym bardziej seks to już jest zdrada, czyli coś czego nie potrafiłbym zaakceptować w związku.

Offline Nacia

  • Leśny Tancerz
  • Wiadomości: 1432
  • Reputacja: 0
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 27, 2009, 07:48:57 »
To wszystko, zależy...Zdrada ma różne oblicza. Ja jestem z natury osoba, która nie jest zazdrosna ale też wierna. Jednak na tyle ile już przerobiłam w swoich związkach i życiu to myślę, że granice są ruchome. Jeżeli chodzi o mojego partnera. Dla mnie zdrada fizyczna nie jest jakąś straszną zbrodnią. Inaczej ma się sprawa z emocjonalną zdradą aczkolwiek...no nikt nie dyktuje sercu co ma robić...
Homo homini lupus est...

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #48 dnia: Październik 25, 2010, 17:31:57 »
Pewnie, że zdrada. Każdy przejaw nielojalności wobec partnera jest zdradą. Również oglądanie filmów pornograficznych jest dla mnie czymś w rodzaju zdrady (oczywiście nie tak dosłownie, ale jednak).
Aspekt psychiczny jest również bardzo ważny.

Zostałam raz zdradzona (facet całował się z inną panną, pomijam już fakt, że zataił przed nią, że ma dziewczynę), próbowałam wybaczyć, ale nic z tego nie wyszło i tak - związek rozleciał się bardzo szybko, facet również nie okazywał zbyt wielkiej skruchy w sumie.

W tym momencie nie potrafiłabym drugi raz zaufać.
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline divine69

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 46
  • Reputacja: 0
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #49 dnia: Czerwiec 03, 2011, 01:41:57 »
Oczywiście, że uważam za zdradę. I zgadzam się z volensnolens, można wybaczyć, jeśli się kocha . Nikt nie jest idealny i każdy może popełnić błąd. Ale też nie można być naiwnym, kolejnej szansy już nie będzie. ,,kobieta wybaczy wszystko ale nie zapomni niczego" czy jakoś tak ;p

Offline 26kasia93

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 218
  • Reputacja: 4
    • Status GG
  • Imię: Kasia
  • Skąd: Lesanka
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #50 dnia: Czerwiec 03, 2011, 10:41:01 »
Hmmm nie wiem od której strony zacząć...
No więc może tak, czy uważam całowanie za zdradę? Tak
Co bym zrobiła jak bym ich zobaczyła? Do końca nie mam pewności, ale jak znam siebie, to nic. Bo w takich sytuacjach kompletnie brakuje mi słów, więc pewnie zawróciłabym się na pięcie i bym poszła na dłuuugi spacer żeby wszystko się we mnie uspokoiło.
Teksty w stylu "To koniec", "Zrywam z Tobą" itp w takiej sytuacji są dla mnie... (nie mam słowa) żałosne? dziecinne?
W takiej sytuacji na pewno od razu bym nie zerwała, bo jeżeli na prawdę bym go kochała to byłabym w stanie wybaczyć wiele rzeczy.
Skończyłoby się to pewnie na rozmowie i wyjaśnieniu sobie co?, jak? , dlaczego? i ani razu więcej.
Błogosławiony człowiek, który nie mając nic do powiedzenia, powstrzymuje się od udowodnienia tego faktu.

Offline Abik

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 530
  • Reputacja: 1
  • GFX
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #51 dnia: Czerwiec 03, 2011, 17:26:08 »
Jasne, że to zdrada. Obejrzenie się za innym kolesiem to już dla mnie zdrada, pomyślenie o nim nawet jest już zdradą. Ja jestem bardzo zaborczy, no ale jak mógłbym nie być skoro jestem takim mega egoistą?

ja osobiście nigdy się tego nie dopuściłem, ale unikam "stałych związków" czy czegoś takiego bo to jest niewygodne i jakoś nie wydaje mi się, że byłby sam wstanie być wierny, a bardzo bym tego wymagał... a nie mogę wymagać od kogoś czegoś, czego sam nie spełniam, więc won mi z takimi wynalazkami

mi generalnie zdradzanie też tak nie przeszkadza bo jak pisałem, nie wchodzę w "stałe związki", więc chcesz to zdradzaj, ale wiedz, że w każdej chwili też możesz być zdradzona

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #52 dnia: Czerwiec 04, 2011, 11:07:00 »
Tak zaintrygowały mnie posty Divine i Kasi. Chodzi mi głównie o to wybaczanie. Osobiście nigdy żadnej dziewczyny nie zdradziłem ani nie byłem zdradzony (przynajmniej niema zarejestrowanego przypadku). Przyłapałyście kiedyś swojego chłopaka na całowaniu się z inną, albo wam o tym powiedział? Jeżeli nie to nie jestem w 100% przekonany czy potrafiłybyście wybaczyć, bo zdrada ukochanej osoby to jedna z najgorszych rzeczy jakie mogą się przytrafić, poziom własnej wartości musi się bardzo zaniżyć, w końcu druga osoba znalazła kogoś dla kogo warto zdradzić, czyli my jesteśmy tymi gorszymi. Bardziej mi się wydaje że to impuls zadziała, w niektórych sytuacjach zbytnio się nie myśli, tylko działa, a widząc taką sytuację to zapewne wpada się w gniew i co...? Pozwolić im dalej to robić, a później pogadać o tym od razu  biec ich rozdzielić? Raczej to drugie. Żenująca sytuacja wynika i zbytnio nie wiadomo co zrobić dla wszystkich trzech stron, a osoba z którą się jest zdradzanym mogła o niczym nie wiedzieć. No i zapewne zadziała impuls, posypie się jakaś wiązanka, słowa których potem się żałuje no i pytanie czy aby na pewno się da drugą szanse? Może druga osoba drugiej szansy nie będzie chcieć. Zresztą wybaczając może to być oznak że można sobie pozwolić na jeszcze kiedyś taką sytuacje, skoro wybacza to tej osobie zależy na nas i nie chce nas stracić czyli wiele może wybaczyć i to niejednokrotnie, przez to możemy się stać trochę zbyt ubezwłasnowolnieni wobec drugiej osoby. Poza tym co sobie myśleć o osobie która tak po prostu wybaczy? Serio jej zależy? Może po prostu ta osoba chce być zemną bo boi się samotności? Raczej dość skomplikowana sprawa, nie chciał bym nigdy być zdradzony i się przekonać jak to jest. Wniosek: nie zdradzajcie  :) 

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline 26kasia93

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 218
  • Reputacja: 4
    • Status GG
  • Imię: Kasia
  • Skąd: Lesanka
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #53 dnia: Czerwiec 04, 2011, 20:58:39 »
Przyłapałyście kiedyś swojego chłopaka na całowaniu się z inną, albo wam o tym powiedział? Jeżeli nie to nie jestem w 100% przekonany czy potrafiłybyście wybaczyć

Osobiście nie zostałam zdradzona i niech tak zostanie. Ale jeżeli kochałabym chłopaka to mimo to, że zdradził wybaczyłabym mu. Nie tak od razu, nie po jednym przepraszam. Potrzebowałabym na to czasu, ale wybaczyłabym. Jestem osobą, która (na moje nieszczęście) raczej mocno się angażuje i jeżeli kogoś już bym kochała to potrafiłabym dużo poświęcić i wybaczyć.
Błogosławiony człowiek, który nie mając nic do powiedzenia, powstrzymuje się od udowodnienia tego faktu.

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #54 dnia: Czerwiec 05, 2011, 09:08:23 »
Poza tym co sobie myśleć o osobie która tak po prostu wybaczy? Serio jej zależy?
A serio zależy osobie, która Cię w ten sposób porabia za plecami? To już nie tylko chodzi o spadek własnej wartości później, ale o sam fakt zaufania i wiary w drugiego człowieka. Jak to mówią zdrada boli najmocniej, szczególnie jeśli nadchodzi ze strony, z której się nie spodziewasz. Oczywiście każdy ma inne pojęcie zdrady i dla niektórych całowanie nie jest zdradą. Jednakże kochając kogoś naprawdę nie dopuszczamy do takich sytuacji. Raz można zrozumieć, naprawdę na wiele sposobów to tłumacząc, ale gdy to się powtarza nie. Wtedy to nie ma racji bytu. Dlaczego tak jest? Dlaczego robi to osobie, z którą jest? Jam mu/jej źle to niech w ogóle da sobie spokój ze swoja połówką. Miliony pytań, miliony odpowiedzi. Naprawdę na to wszystko ciężko otrzymać odpowiedź. Wracając jednakże do Twoich pytań uważam, że ktoś kto naprawdę kocha na bank się wkurzy, bo przecież to tak jakby Ci ktoś wbił nóż w serce i od tak o tym nie zapomni. Mimo to, jeśli kogoś się kocha to mu się to wybacza. Wiadomo jednak, że zaufanie potem szlag trafia i może być bardzo ciężko, ale wszystko można odbudować. Czasami jednak to po prostu naiwność kieruje całą sprawą i osoba się łudzi, że coś się zmieni albo potoczy inaczej, choć tak naprawdę wszystko zostaje w tym samym porządku co wcześniej. Myślę, że trzeba kochać całym sobą, ale też z głową.

Wniosek: nie zdradzajcie  :)
Jeśli ktoś kocha naprawdę to osoby trzecie nie są potrzebne w związku i raczej nikt nie dopuści do takiej sytuacji :)
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #55 dnia: Czerwiec 05, 2011, 17:30:02 »
Ja już się przejechałam, poza tym zawsze byłam wyczulona na tym punkcie i po takiej akcji moje zaufanie do partnera spadłaby do poziomu poniżej zera, więc zdrada = koniec związku dla mnie. Wybaczyłabym, ale potrzebowałabym na to baaaaaaaardzo dużo czasu. No i byłoby już dawno "po sprawie".
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #56 dnia: Lipiec 16, 2011, 06:50:15 »
Według mnie całowanie można uznać za zdradę. Ale taką, którą byłabym w stanie wybaczyć przy okolicznościach łagodzących (alkohol, zakład, gra w butelkę czy coś tam takiego). Jednak wiem, że gdyby mój chłopak całował się z inną dziewczyną miałby bardzo długi wykład o brutalnej treści i na pewno w jakiś sposób całe zajście zmieniłoby moje podejście do niego, może nie jakoś drastycznie, ale stałabym się ostrożniejsza.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Kasios

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 370
  • Reputacja: 5
  • I want to write about you...
Odp: Całowanie = Zdrada?
« Odpowiedź #57 dnia: Lipiec 17, 2011, 21:26:40 »
Ja zdrady jako takiej nie przeżyłam, tzn. nikt mnie w sposób fizyczny nie zdradził. Ale był przypadek, który wyniuchałam sama, że mój facet kręcił z inną laską. Powiedziałam mu, że wiem. Miło wtedy nie było.
Dzisiaj wiem, że gdybym się dowiedziała, że mój facet mnie zdradził całując się z inną, nie zrobiłabym mu awantury. Mnie by się pewnie sam nie przyznał, no chyba że tak by go sumienie dręczyło, że jednak by się zmusił i powiedział. Jednak gdybym o tego typu incydencie dowiedziała się od kogoś innego, jestem pewna, że bym przemilczała sprawę.