Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Ascetyzm  (Przeczytany 1716 razy)

Offline Alder

  • Druid
  • Wiadomości: 2024
  • Reputacja: 0
Ascetyzm
« dnia: Marzec 06, 2008, 19:22:22 »
Ascetyzm, czyli ograniczenie lub wykluczenie potrzeb życiowych, wygód... Bycie wstrzemięźliwym.


Na początek pytanie... Bez czego najbardziej (z wygód) byłoby Ci się najtrudniej obejść?

Pytanie drugie. Czy jeżeli chodzi o odpowiedź na pierwsze pytanie, to byłbyś na tyle ascetą, aby wyrzec się tej potrzeby/wygody?


//W temacie chodzi tylko o wstrzemięźliwość, więc wyrzeczenie się, aby być bliżej boga nie wchodzi grę... :)


[hide]Ja osobiście nie jestem na tyle wstrzemięźliwy, a praktycznie nie mam w sobie prawie nic ascety, więc trudno by mi było wyrzec się rzeczy, którą najbardziej lubię robić... [/hide]
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2008, 19:57:18 wysłana przez Alder »

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 06, 2008, 19:33:48 »
Po co? Wolę praktykować hedonizm ;) Bo moim zdaniem to na za wiele oni sobie pozwalają ^^



//Alder: Ślepota boli... :) (pisałem w temacie, że zbliżenie się do boga nie wchodzi w grę...
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2008, 19:58:28 wysłana przez KubVard »
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Ev

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 569
  • Reputacja: 19
    • Mój zielonokrówkowy blog
  • Skąd: Sosnowiec/Katowice
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 06, 2008, 20:13:16 »
Wstrzemieźliwość?
W życiu!
Nawet się nad tym zastanawiać nie będę, bo wiem, że silnej woli nie posiadam w ogóle   :)|
Totalną jestem hedonistką i nie raz tym sobie już problemów narobiłam, ale jak mam na coś ochotę, jeśli w zasięgu ręki znajdzie się coś co może sprawić mi radość/ przyjemność to zapominam zwykle o jakichkolwiek wyrzeczeniach.
Dobrze, że chociaż jakieś poczucie obowiązku mam wpojone to jakoś sobie radzę, ale wyrzekanie się czegokolwiek co naprawdę lubię nie wchodzi w grę.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Ev »
Gdy dorosnę chciałabym zostać małą dziewczynką...

Offline Nacia

  • Leśny Tancerz
  • Wiadomości: 1432
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 06, 2008, 21:44:23 »
A ja bym chciała się umieć wyrzec niektórych rzeczy ze względów praktycznych (finansowych, zdrowotnych) ale nie potrafię a trzeba by było...
Ale ja wyznaję zasadę Bierz z życia to co najlepsze baw się, szalej ale bądź dobrym człowiekiem...( wiem, wiem DOBRO to pojęcie względne)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Nacia »
Homo homini lupus est...

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 09, 2008, 21:40:48 »
Na pewno nie w moim przypadku xD. Alder, bycie ascetą nie wynika z tego, że komuś coś po prostu do łba uderzy i powie sobie: nie będę robił tego, czy tamtego. To wynika z jakichś głębszych pogódek i nie powinienieś pisać, że chęć bycia bliżej Boga nie wchodzi w grę...

A jeżeli już mam być szczera, to wyznaję taką samą zasadę jak Nacia, czyli po prostu biorę z życia to, co najlepsze... Nie mam najmniejszego zamiaru sobie niczego odmawiać. No chyba że byłyby to jakieś przyjemności, które zagrażałyby życiu lub zdrowiu innych. Może brzmi to trochę podręcznikowo, ale taka jest prawda  :/
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez animal »
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***

Offline javier

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 600
  • Reputacja: 0
    • http://www.darforest.boo.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 11, 2008, 00:44:41 »
Ja tak jak moi przedmówcy również nie mam zamiaru sobie odmawiać przyjemności. ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez javier »
"Chciał dokupić garść piasku do klepsydry, która odmierzała jego czas, ale ja nie sprzedawałem piasku."

Offline Yves

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 87
  • Reputacja: 0
    • http://www.world-of-illusions.bloog.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 11, 2008, 22:30:46 »
Widzę, że nikt nie lubi sobie niczego odmawiać  :evil2: Ehhh...
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2008, 22:31:47 wysłana przez Yves »

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 12, 2008, 21:43:38 »
Cytat: "Yves"
Widzę, że nikt nie lubi sobie niczego odmawiać  :evil2: Ehhh...


Podły charakter? Nie sądzę .. to jest natura człowieka ... człowiek nie lubi być ograniczny.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Łukasz »

Offline Alder

  • Druid
  • Wiadomości: 2024
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 15, 2008, 08:18:28 »
Cytat: "Łukasz"
człowiek nie lubi być ograniczny.

A także: Człowiek nie da sobie odebrać tego, na czym najbardziej mu zależy...

Jest wiele tekstów literackich mówiących o Ascetach itd... Ale czy tak się na prawdę stało... Dam przykład starego dobrego kawału, który mówi o odebraniu sobie własnej kobiety...


Cytuj
Są przyjęcia do FBI. Stoi 3 gości, pierwszy dostaje broń i mówią do niego.
--- "Wejdź tam, za drzwiami jest Twoja kobieta, masz ją zabić..."
Po chwili wychodzi i mówi...
--- Nie, nie zrobię tego... Nie mogę zabić swojej kobiety...
To samo zrobił drugi... Nagle wchodzi trzeci, rozlegają się dźwięki strzałów, wszyscy co byli na korytarzu wpadają do pokoju, a tam kobieta leży na ziemi.
--- Co żeś zrobił d*bilu!?
--- A co miałem zrobić!? Jakiś d*bil dał mi ślepe naboje, to musiałem K**we krzesłem dobić!...



Mam nadzieje, że jakoś to odczytacie... Jak widać, dwóch nie było w stanie, a trzeci sobie ją odebrał, chociaż powinna być dla niego najważniejsza... Może to głupi sposób odmawiania sobie przyjemności, a tym bardziej kobiety...

//Trzeci osobnik albo z łatwością odbiera sobie takie rzeczy, albo był pokłócony z żoną :D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Alder »

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 20, 2008, 09:21:44 »
Pozwole sobie urzyć cytatu z bibli:

1Kor 6, 12

"Wszystko mi wolno, ale nie wszystko pożyteczne. Wszystko mi wolno, ale ja się niczemu pod władzę nie poddam."

Oczywiście nie jestem taki który zawsze tego przestrzega,  ale chyba takich ludzi niema. Omawiam sobie napewno wszelkich narkotyków, wliczając w to mariuchuane i choćby wszyscy na jakiejś imprezie by palili, to ja bym był wyjątkiem (i nie mówicie mi że bym się złamał, bo byłem już w takiej sytułacji). Odmawiam sobie również paiperosów, gdybym miał zacząć palić to bym to zaczął w pierwszej klasie podstawówki.
A piwa to sobie odmawiam gdy wiem że niemogę wypić, bo mam jakieś spotkanie czy coś innego ważnego, ale na ogół korzystam z okazji i piwo gdy mogę to pijam. Więc w tym acetą mnie nazwać niemożna ^^


// :D Chyba nie tylko piwa :D
« Ostatnia zmiana: Marzec 20, 2008, 09:33:28 wysłana przez Shaw »

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Dark Lord

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1001
  • Reputacja: 3
  • Mandaty na zlocie: 1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 22, 2008, 08:45:31 »
A ja nic chyba bym nie porzucił, no może jednak wino bo coś ostatnio mi nie podchodzi :P.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Dark Lord »

Offline Alder

  • Druid
  • Wiadomości: 2024
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 26, 2008, 20:40:36 »
Ja bym chętnie odstawił papierosy dla dobra bliskich osób, swojego i atmosfery <img src="{SMILIES_PATH}/icon_smile.gif" alt=":)" title="" />

Zaczyna mnie ten nałóg denerwować...


[ Komentarz dodany przez: Flamir: 2008-03-26, 20:46 ]
Flamir:BRAWO ALDER! ZŁOTA MYŚL NORMALNIE ^^'
« Ostatnia zmiana: Grudzień 07, 2009, 15:34:24 wysłana przez Shaw »

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Ascetyzm
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 06, 2009, 18:19:13 »
Mam zbyt słabą wolę, żeby z czegokolwiek rezygnować. Omijam sprawy, których nie lubię i dążę do tego, by robić wyłącznie to, co mi się podoba. I nie mam zamiaru z tego rezygnować. Według mnie nie ma sensu wyrzekanie się tego, co lubimy lub na siłę robienie rzeczy, które nas męczą. Niestety tak jak każdy człowiek często muszę zachowywać się w inny sposób niż chcę i nie tylko dlatego, że dążę do szczęścia i te zachowanie jest jedynie środkiem. Na ogół to, co muszę robić, z racjonalnego punktu widzenia jest niedorzecznie i bezsensownie narzucone przez społeczeństwo, a mnie w niczym niepotrzebne. Staram się tego unikać. Dziwne jest dla mnie to, że ludzie sami sobie narzucili te wszystkie schematy. Wydaje mi się to nieco niezgodne z instynktem samozachowawczym. Ale patrząc na to wszystko z boku, całkiem zabawnymi jesteśmy trybikami.

Trochę zboczyłam z tematu, ale co tam.

Shaw: Ojj... na bana się zbiera...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 07, 2009, 15:36:08 wysłana przez Shaw »
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Ascetyzm
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 15, 2010, 23:22:40 »
Mam znajomego, który żyje bez wygód bez usprawniania sobie życia .. bo tak jest mu wygodnie. Nie rozumiem tego, i czasem mnie to denerwuje :) Ale to akceptuję oczywiście.

Ja nie jestem ascetą, lubię wygody, lubię gdy mam przy sobie coś co mi ułatwia życie, lubię mieć rzeczy różne, które innym mogą się wydać np zbędne.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Ascetyzm
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 19, 2010, 23:23:59 »
Jej, jak ja w poprzednim poście naplątałam.

Ogólnie kieruję się zasadą, że to, co daje przyjemność i nie szkodzi (a nawet czasem jak szkodzi), jest dobre. Nie ma sensu się ograniczać. Im więcej przyjemności, tym lepiej.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.