powiem tak- włosy pod pachami- faktycznie, człowiek bez nich lepiej się czuje. Może się rozciągnąć, bez narażania wszystkich na widok mchu pod pachami. A i mniej się poci- fakt sprawdzony osobiście przeze mnie.
Włosy łonowe- no cóż... to sprawa pomiędzy partnerami. Ale nie spotkałem jeszcze partnerki, która lubiłaby "brodę" w tamtym miejscu... więc odpowiedź nasuwa się sama. no i jakoś tak przyjemniej i higienicznie.
Na klacie- według mnie, jest chyba tyle samo antagonistów, co entuzjastów... Ale tu też problem rozbija się o rozmowę z partnerem, gdyż to właśnie on najczęściej ma z tą klatą do czynienia. Są takie, że lubią kudłatych misiów a la Sean Connery, a są takie, co lubią "gładkoklacie"...
No a włosy na plecach?? Natychmiastowo usunąć...i to tak, żeby nie odrastały... sam nie posiadam, ale widziałem u kumpli... straszne.