Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Oddawanie krwi  (Przeczytany 2116 razy)

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Oddawanie krwi
« dnia: Wrzesień 23, 2009, 19:29:22 »
Ostatnio coraz więcej jest różnych akcji promujących oddawanie krwi i tym podobnych, jak choćby woodstock, którego celem wbrew pozorom jest zbieranie krwi.
No i tu pojawia się moje pytanie: czy kiedykolwiek oddaliście krew, lub zamierzacie oddać? Ja już raz oddałem krew i to właśnie na woodstocku, w tym roku i nie było to jakieś straszne. Najpierw trochę papierkowej roboty, tzn przez 10 minut wypełnianie danych o sobie i o przebytych chorobach, aby sprawdzić czy nadajesz się na dawce, później pobierają próbkę krwi 50ml i w końcu sadzają Cię na siedzenie w pozycji leżącej i zaczynają większe pobieranie 450ml... niby trochę się denerwowałem podczas całego tego pobierania, ale to głównie dlatego że byłem tam pierwszy raz i ci ludzie non stop pytali się czy dobrze się czuje, czy nie mam zawrotów głowy i takie tam. Tak jakby ludzie tam umierali, ale jak już było po wszystkim to doszedłem do wniosku że trochę przesadzają bo jakoś nie czułem się zbytnio osłabiony, no a do tego dostałem trochę jedzonka! Hahaha...  jedyny odczuwalny efekt po tym wszystkim to, to że pierwsze dwa piwa jakoś wolno wchodził, ale później już dobrze. No i następnym razem pewno też oddam krew.

A jakie są wasze doświadczenia lub plany z oddawanie krwi?

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Wasamir

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 10
  • Lubię placki.
  • Imię: Edwin
  • Skąd: Szczecin
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 23, 2009, 19:40:35 »
jak choćby woodstock, którego celem wbrew pozorom jest zbieranie krwi.

Rozbawiło mnie to "wbrew pozorom" ;P

A co do samego oddawania krwi - najlepsza wymówka na nieobecność w szkole. Jeden mój kolega na każdym niemieckim był nieobecny z tego powodu, zaczęły krążyć historie że otwiera stragan z tymi czekoladami co się dostaje... No i potem, jak się odda wystarczającą ilość krwi, stajesz się honorowym dawcą i możesz za darmo jeździć tramwajami ^^ Słowem: pomagasz innym (świadomość, że twoja krew może komuś uratować życie jest... przyjemna :) ) i jeszcze na osłodę dostajesz czekoladkę ^^ Szkoda że pozwalają tylko raz w miesiącu oddawać...
Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem dla nieprzemyślanych działań.

Offline Ev

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 569
  • Reputacja: 19
    • Mój zielonokrówkowy blog
  • Skąd: Sosnowiec/Katowice
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 24, 2009, 10:39:13 »
Brrr...
wstyd się przyznać, ale nie oddałam  i nie oddam pewno - mdleję na widok igieł i boję się, że problemu bym tylko narobiła xD Ale uważam, że to bardzo fajna inicjatywa, mój oddaje jak tylko może i pozostaje mi  być dumną ;)
Gdy dorosnę chciałabym zostać małą dziewczynką...

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 24, 2009, 11:33:16 »
Ja czuję jakiś lęk przed oddaniem krwi. Nie przed samym ukłuciem, nie przed ból?m, nie przed tym, że mogę się czym zarazić czy coś. Ale obawiam się tego osłabienia później.

Wiem .. głupie obawy .. ale tak już mam i nie wiem czy to się zmieni.

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 891
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 24, 2009, 14:07:54 »
Ja bardzo chętnie oddałabym krew, ale niestety po pobraniu małej fiolki na badania robi mi się słabo. :( I to nie z powodu igły, czy widoku krwi, ale jej barku, nawet jeśli jest tak malutki.
Design your universe

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 24, 2009, 14:34:46 »
Ja także bardzo chętnie oddałabym krew, ale nie mam osiemnastki.

Kuszą mnie te czekolady i zwolnienia ze szkoły.

EDIT: Właśnie się dowiedziałam, że do tego za mało ważę, żeby oddać krew. To chore.
(ale ostatnio strasznie tyję, więc nigdy nie wiadomo - może do stycznia będę już grubasem!)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2009, 14:59:34 wysłana przez Mia »
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Dys

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 19
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 24, 2009, 16:54:03 »
Dzisiaj oddałam kilka kropelek krwi bo robiłam badania potrzebne na staż. I tyle. Nigdy nie oddawałam większej ilości krwi i chyba raczej nie bedę tego robić. Wiem, że każdy powinien to robić co jakis czas bo krew jest towarem deficytowym i tak naprawdę to nikt nie wie czy kiedyś nie będzie musiał skorzystać z czyjejś, jednak jakoś nie umiem zmusić się do tego rodzaju aktywności.
Wierzę w lot dzikich gęsi i dostojność ciszy, poznanie opowieści wiatru i zrozumienie istoty płomienia. W dwóch słowach: jestem wiedźmą...

Offline Kasios

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 370
  • Reputacja: 5
  • I want to write about you...
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 24, 2009, 21:06:41 »
Ja oddałam dzisiaj całe 450 ml, bo w szkole była akcja krwiodawstwa. Był to mój drugi raz i znowu czułam się tak inaczej, wiedziałam że robię coś dobrego.
Dostałam 8 czekolad :D soczek, 7 daysa :P i kubek termos, z czego się cieszę bo taki kubek się przyda.
Muszę iść tylko do głównej stacji w Rybniku wyrobić sobie książeczkę.
A wiecie, że jeżeli 11 razy odda się krew to można bezpłatnie jeździć autobusami miejskimi. Przynajmniej tak jest u mnie, nie wiem jak u Was.
Na szczęście nie zemdlałam, bo dzisiejszym oddaniu. Ale jak byłam w grudniu to, gdy szłam do domu miałam mroczki przed oczami.

Offline Riddick

  • Elf
  • Wiadomości: 417
  • Reputacja: 0
  • Imię: Krystian
  • Skąd: Ojczyzna Orlich Gniazd
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 24, 2009, 23:29:11 »
Mam irracjonalny lęk przed igłami wbijającymi się w moje żyły. Szczepienie czy zastrzyk w poślad sam mógłbym sobie zrobić, ale igła wbijająca mi się w żyłę to coś przed czym odczuwam lęk :P
Możesz nazywać mnie bratem diabła i nienawidzieć jeśli chcesz.
Możesz mówić że jestem zły, lecz nigdy nie zmienisz mnie!

Luna

  • Gość
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 06, 2009, 09:23:27 »
Kiedyś na szczepieniu tata mnie łapał bo leciałam na podłogę... A to tylko dlatego że zobaczyłam igłę -_- Na pobieraniu krwi (miałam ja chyba 10 lat) poryczałam się i powiedziałam że już nigdy więcej nikt nie wbije mi igły w żyłę. Mam przed tym tak idiotyczny lęk, ze nawet ogladając telewizję odwracam wzrok i zaraz robię się biała jak papier :/

Offline Alaya

  • Elf
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 6
  • Skąd: Siemianowice Śląskie
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 06, 2009, 15:37:25 »
Szczerze mówiąc , to dostaje histerii , gdy wiem , że mam iść na badania.
Ale wiąże się to z moją traumą ( miesiąc kucia moich żył , dzień w dzień ).

Nie mówię, że oddawanie krwi jest złe, na pewno zbawienne dla wielu ludzi.
Tylko że, poprzez transfuzję krwi , u osoby , która ją dostała , mogą pojawić się choroby, które nie uaktywniły się u ich nosiciela i nie zawsze mogą być wychwycone.
Także trochę mnie to odstraszyło :)

Sama jakiś czas temu miałam chęć oddać krew, ale wobec tych informacji trochę się wstrzymałam. Ale wiem na pewno, że w obliczu śmierci drugiej osoby oddam bez wahania :)

Offline Mar_Zanna

  • Skrzat Leśny
  • Wiadomości: 104
  • Reputacja: 7
  • Aemulus
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 06, 2009, 21:55:18 »
Zawsze podziwiałam ludzi oddających krew. Mam wielu znajomych którzy tak postępują. Ja boję się tak jak Łukasz, osłabienia, ale sądzę że w przyszłości oddam krew. Myśl że może komuś pomogę w taki sposób, będzie bardzo krzepiąca.

P.S. wielu z Was się tego lęka, wielu forumowiczów płci męskiej:)

Offline Sisi

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 254
  • Reputacja: 10
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 07, 2009, 12:56:49 »
Ja się strasznie boję pobierania krwi...mogą mnie wszędzie kuć igłami,ale nie tam! W życiu jeszcze nie oddałem krwi z własnej nie przymuszonej woli...ale wiem jedno:

Gdyby zaszła taka potrzeba,gdyby kogoś z moim bliskich bądź osób,na których mi zależy,miałoby to uratować,to na pewno bym się nie zawahał ani chwili !

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 07, 2009, 14:23:23 »
Hmm... jak dla mnie to nie ma co się bać ukucia igłą, bo to moim zdaniem jest praktycznie nie odczuwalne. Fakt że kiedyś też nie cierpiałem tego i bałem się tego, bo po pierwszym szczepieniu (czy czymś tam z igłą), rzeczywiście było to bolesne, ale z biegiem lat i z każdym następnym zastrzykiem ten lęk był coraz mniejszy i teraz to już go wcale nie odczuwam, zresztą tego wkuwania się we mnie też nie.
Ale lęk przed igłami ma też dobrą stronę, przynajmniej kariera ćpuna się przed wami zamyka.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Buziak

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 590
  • Reputacja: 4
  • I zatraciłam się tak na całe życie...
    • http://www.buziaczekkk.fbl.pl
  • Imię: Karolina
  • Skąd: Grudziądz
Odp: Oddawanie krwi
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 07, 2009, 17:16:20 »
No i potem, jak się odda wystarczającą ilość krwi, stajesz się honorowym dawcą i możesz za darmo jeździć tramwajami ^^ 

No no wystarczającą ilośc całe 25 litrów :O

Szkoda że pozwalają tylko raz w miesiącu oddawać...

Chyba raz na dwa miesiące, chyba, że to tylko tak w Grudziądzu jest xD

Ja miałam dwa podejścia do oddania krwi, bo mieliśmy taką akcję w szkole.. Dziewczyna była chora na raka więc chodziliśmy klasami.. W tamtym roku nie oddałam bo.. miałam kleszcza na tyłku żenuła to było.. bo badania mi zrobili, kazali mi włazić na wagę, próbkę mi pobrali a potem stwierdzili że jednak nie... Drugi raz to było miesiąc nie pobrali mi bo minęło za mało czasu od zrobienia tatuażu dzizess ale się wtedy zdenerwowałam ale co w szkole mnie nie było to nie było xD No ale już za 2 miesiące będe mogła oddać krew, szkoda tylko, że niestety już nie na tą dziewczynę...
Aaa co do tych czekolad co dają to są ochydne, chociaż oryginalne kubusie do picia by dawali a nie jakieś badziewie xD