W gimnazjum nie wyszłabym z domu nieumalowana, ale dzisiaj to wszystko zależy od mojego humoru. Czasem mam ochotę się umalować, najczęściej kiedy gdzieś wieczorem wychodzę i wtedy używam pudru, tusz do rzęs, kredka i jak chce mi się to cienie. Ale często jest tak, że po prostu nie chce mi się nic robić i tylko ostatecznie trochę przejadę tuszem po rzęsach.