Ostatnio po tym moim płowym, zwykłym brązie pierwszy raz przefarbowałam się na kolor bordowy i baaaardzo mi się podoba - jest taki mocny (a w sumie był, bo farbowałam się już miesiąc temu). Jutro idę kupić farbę, ale tym razem w ramach woodstockowego 'szaleństwa' może skuszę się na jakiś jeszcze bardziej rzucający się w oczy odcień czerwieni lub fioletu - zobaczymy.