Nienawiść to za mocne słowo, nas to po prostu denerwuje, drażni czy irytuje...

Ogólnie nie wszyscy tak mają, ale są tacy którzy po % zaczynają się robić nachalni. Ależ mnie to wkurza.
Ostatnio na wakacjach tak miałam(na regatach) zaczął się do mnie kleić koleś jakieś 40-50 lat. Fuuuuj!!! Najpierw grzecznie i w ogóle starałam się go pozbyć tłumacząc, że muszę już iść, że jestem z przyjaciółmi i wgl, co prawda to do niego nie docierało. Ale jak wsiadałam do samochodu i on mnie złapał za ramię to puściły mi nerwy. W sumie to nie zwróciłam uwagi, że jest ode mnie trochę większy i jakby to powiedzieć "przy kości". Stanęłam wyprostowana i głośno powiedziałam, żeby mnie puścił, a gdy nie posłuchał i zaczął się bardziej zbliżać bez zastanowienia popchnęłam go, a że jak się już wkurzę to nie czuję się w sile, to się koleś nakrył nogami xD
-Denerwuje mnie jeszcze to że potrafią się zgrywać nawet cały dzień, a jak ty robisz to samo (mała konfrontacja) to już foch, wielka obraza i urażona duma.
-Ogólne samouwielbienie i narcyzm się szerzy...
-To, że (niektórzy) palą jak smoki, a jak zobaczą dziewczynę z fajką to uważają to za niestosowne.
Jak mi się coś przypomni to może dopiszę...