Któregoś ranka trochę się załamałam... Zaopatrzyłam się w nowy egzemplarz tuszu L'oreal Extra Volume Collagen... Dziewczynyyyyyyyyyyy!!! Nie pasowało mi coś już od samego początku, począwszy od zapachu po opakowanie... Jak tylko go powąchałam stwierdziłam, że inaczej pachnie, no ale dałam mu szansę bo przecież zapach to nie wszystko. I co??! Ja nie wiem, ale mam wrażenie, że coś z nim jest nie tak jak powinno. Wcześniej byłam z niego prawie zadowolona, a teraz jakoś mi nie podszedł :| I co ja zrobię? To był mój ulubiony tusz :| Może się do niego przyzwyczaję po jakimś czasie jednak jak narazie to zachwycona nie jestem. Jakoś nie widzę tego efektu, który chciałam osiągnąć, i który wcześniej osiągałam... Taka moja mała osobista katastrofa...