Kochane moje powiedzcie mi proszę jakiego tuszu do rzęs używacie. Ja od początków mojej kariery z tym kosmetykiem jestem dość niezdecydowana. W sumie wracam czasem do jakiegoś w miarę przeze mnie lubianego, ale tak szczerze powiedziawszy to nie wiem czy trafiłam na taki, z którego byłabym w 100% zadowolona.
Jak narazie moim faworytem jest L'oreal Extra Volume Collagen. Jak dla mnie rzeczywiście ekstra, jednak tak jak zaznaczyłam wcześniej 100% mojego zadowolenia nie osiąga...powiedzmy jakieś 99%. Mam wrażenie, że ten tusz nie wysycha. Gdy zamkę na chwilę oczy później mam problem z tym żeby je otworzyć, bo rzęsy się sklejają
Obecnie używam Maybelline Colossal Volum' Express. No i cóż mogę napisać... znów nie ma 100%, a do tego opakowanie jakieś takie nijakie... Jednak nie należy oceniać książki po okładce

W sumie uważam, że jest całkiem niezły, nie pozostawia grudek i nie osypuje się z rzęs. Czyli jest ok.
W moim przypadku niegłupi okazał się również MAYBELLINE NY MASCARA DEFINE-A-LASH BLACK, jednak przestałam go stosować, co oznacza, że według mnie są lepsze.
Zastanawiam się czy kiedyś trafię na taki, który będzie mi odpowiadał pod każdym względem. Moja bratowa używa Diora i jest z niego zadowolona, no ale jak narazie jako biedna stażystka nie jestem w stanie pozwolić sobie na tusz za ponad 100zł. A gdyby jeszcze okazał się fatalny... to tylko sie pociąć
Napiszcie proszę czy macie jakis swój ulubiony tusz, z kórego jesteście całkowice zadowolne i na co zwracacie uwagę przy jego wyborze. Ja jestem troszkę negatywnie nastwaiona do tych wszystkich nowoczesnych szczoteczek, które niby mają lepiej rozprowadzać kosmetyk. Chyba raczej wolę te tradycyjne. Może jest to tylko kwestia przyzwyczajenia, sama nie wiem.