Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Malowanie rzęs = otwarte usta?  (Przeczytany 1881 razy)

Offline Dys

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 19
  • Skąd: Biała Podlaska
Malowanie rzęs = otwarte usta?
« dnia: Maj 06, 2010, 15:09:05 »
Kiedyś usłyszałam, jak pewniem chłopak zapytał dziewczynę, dlaczego kobiety w trakcie malowania rzęs otwierają usta. No i zaczęłam się zastanawiać bo faktycznie tak robię O_o Za którymś razem usiłowałam zrobić to z zamkniętą twarzą i jakoś mi ciężko, źle wtedy oddychać. Czy Wy też tak robicie, czy to tylko niektóre dziewczyny prezentują zęby? Szukałam informacji na ten temat w necie i okazuje się, że wiele osóbek tak robi. Dlaczego? Bo gdybyśmy malowały z zamkniętymi ustami to lustro by zaparowało z powodu oddychania przez nos? :P
Wierzę w lot dzikich gęsi i dostojność ciszy, poznanie opowieści wiatru i zrozumienie istoty płomienia. W dwóch słowach: jestem wiedźmą...

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 06, 2010, 15:21:27 »
Hehehe. Zabawny temat.
Nie tylko kobiety tak mają. Faceci gdyby się malowali, wyglądaliby podczas całego procederu równie komicznie.
Ja nie otwieram ust podczas malowania. Kiedy byłam młodsza, postanowiłam, że nie będę tego robić. I wyćwiczyłam sobie nawyk utrzymywania normalnej miny. Teraz to nawet nie potrafię otwierać ust w ten specyficzny sposób (przed chwilą próbowałam). Wystarczy dobrze sobie wyrobić łuki brwiowe (tj. te mięśnie tam) i uśmiechać się do lusterka, hihihi.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 06, 2010, 18:10:56 »
Dość zabawny temat. Co prawda rzadko się maluję (jakoś mi się nie chce hehe), ale jakby się dłużej na tym zastanowić to nie otwieram ust. Robię dziwne miny, owszem, ale ust nie otwieram.
Jeśli chodzi o oddychanie to oddycham normalnie przez nos. Kiedyś wstrzymywałam oddech, choć nawet nie wiem czemu. Może z przejęcia, bo cóż to za radocha była. Z malowaniem rzęs miałam wiele problemów, bo zawsze dźgnęłam się w oko szczoteczką. Wydaje mi się, że chyba dlatego rzadko się maluję hehe.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Buziak

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 590
  • Reputacja: 4
  • I zatraciłam się tak na całe życie...
    • http://www.buziaczekkk.fbl.pl
  • Imię: Karolina
  • Skąd: Grudziądz
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 06, 2010, 21:41:08 »
Ooo ciekawe ale prawdziwe:)
Właściwie to już dawno to zauważyłam ale czemu tak robię? Nie mam pojęcia..
Ale zauważyłyście , że to nie jest takie zwyczajne otwieranie ust ;] Robimy to w sposób bardzo seksowny ;p ah my to jesteśmy nadzwyczajne stworzenia :)

Offline Alaya

  • Elf
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 6
  • Skąd: Siemianowice Śląskie
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 10, 2010, 17:38:38 »
Świetny temat :) bardzo luźny, ale i ciekawy . Rzeczywiście zauważyłam , że wiele dziewczyn otwiera usta przy malowaniu rzęs , ja na szczęście tak nie robię , chociaż przyznaje bez bicia , że miny , które strzelam przy robieniu makijażu są czasem zabójcze . Mój przyjaciel uwielbia na to patrzeć :P

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 18, 2010, 05:38:19 »
Nie mam z tym większego problemu. Jakoś tak dziwnym trafem kontroluję całą swoją twarz podczas malowania, nawet, jeżeli skupiam się na innym elemencie, który w danej chwili maluję. Co prawda czasem otwieram "te giembe", ale tylko z lenistwa, żeby nie podnosić brwi. Oczywiście zawsze wychodzi mi to na złe, z racji tego, że jak już pomaluję te cholerne rzęsy i nie podniosę brwi, oczywiście robię sobie prześlicznej urody czarne kreseczki na łuku brwiowym - nie dość, że mam nisko osadzone te łuki, to do tego mam w miarę długi rzęsy.
Niskie łuki + długie rzęsy = czarne kreski pod brwiami.

Szlag by to... T_T
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***

Offline divine69

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 46
  • Reputacja: 0
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 29, 2011, 13:42:08 »
Faktycznie większość kobiet podczas malowania rzęs ma otwartą buzię lub robi dziwne miny. WYDAJE MI SIĘ , że to dlatego że przy tym naciągamy skórę pod oczami i łatwiej się maluje rzęsy - mniej się brudzimy, chociaż mi to i tak nie pomaga, zawsze muszę gdzieś się umazać ;>

Offline Luna

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 204
  • Reputacja: 11
  • STRAWBERRY SWING!
    • Status GG
  • Imię: Luna
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 30, 2011, 16:10:33 »
Hm. Nie otwieram ust przy malowaniu (chociaż zauważyłam że moja współlokatorka przy tym nagminnie "rozdziawia paszczę" xD ). Myślę, że to też zależy od rozmiaru oczu. Mi niestety dano taką powierzchnię do malowania, ze nie wiem od której strony mam zacząć, więc raczej buzi nie otwieram. Dziewczyna z którą mieszkam ma bardzo małe oczy więc, żeby sobie 'dopomóc' siedzi przed lustrem z otwartą buzią. :) Cóż, każdy sobie radzi jak może.
STRAWBERRY SWING! <3


Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 891
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 30, 2011, 18:17:28 »
Ja też nie otwieram ust przy malowaniu rzęs. Nie odczuwam takiej potrzeby, wystarczy że uniosę brwi. Trochę mnie śmieszy to otwieranie ust, mimo tego, że rzeczywiście naciąga to skórę na twarzy.
Jeszcze bardziej jednak śmieszy mnie to, że część facetów jest święcie przekonanych, że nie umiemy malować rzęs bez otwierania ust.
Design your universe

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 23, 2012, 18:19:02 »
I również nie otwieram ust. Mam dziwaczne miny, zwłaszcza, kiedy doprowadzam się do stanu, który nazywam "wytrzeszcz oczu z marszczeniem czoła", ale nigdy nie zauważyłam u siebie, żebym musiała mieć otwartą buzię :) Kiedyś próbowałam, żeby sprawdzić, jak to jest z otwartymi ustami: czy lepiej, wygodniej, itd., ale nawet mi to przeszkadzało. Nie mogłam się skupić na tuszowaniu, tylko na kontrolowaniu tego, żeby mieć otwarte usta :D
I love Paris in the rain.

Offline afekt.

  • Nasionko Lasu
  • Wiadomości: 13
  • Reputacja: 0
Odp: Malowanie rzęs = otwarte usta?
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 08, 2012, 18:19:06 »
Jakiś czas temu, wyczerpujący treningu tworzenia nowych, dziwnych min przy lustrze zwany malowaniem rzęs, przywiódł mi na myśl ten temat. Otóż, wbrew powszechnie krążącym legendom o otwartych ustach podczas tuszowania... spostrzegłam, że robię coś zgoła odmiennego, a mianowicie zaciskam zęby. ;] Nie sądzę, żeby miało to jakiś znaczący wpływ na jakość makijażu, to po prostu odruch całkiem mimowolny. Przy okazji postanowiłam wypróbować malowanie z otwartymi ustami, ale nie... to już nie to samo... Nie ten komfort, nie ta frajda  ;)