Przyznam, że mam drobne trudności ze zrozumieniem tego co napisałeś. Jeżeli kogoś kochasz i ta osoba kocha Ciebie to niby dlaczego ma być z tego powodu nieszczęśliwa? W sumie to niewiele można wywnioskować z tego posta. Nie ma nic dziwnego w tym, że chcesz być szczęśliwy, chyba każdy człowiek tego pragnie. W pewnym wieku przychodzi też potrzeba czyjejś bliskości i jest to całkowicie naturalne. Niestety czasem trudno trafić na przeznaczoną nam osobę i niekiedy trzeba długo czekać i jeszcze dłużej szukać. No ale jakby nie było nie mamy na to wpływu. Chyba nie ma człowieka, który by nie przeżył zawodu miłosnego, ale tak już jest, że zanim się odnajdzie właściwą osobę to trzeba przekopać się przez tłumy tych, z którymi musi nam nie wyjść. A wszystko po to żebyśmy potem potrafili cieszyć się tym szczęściem, które odnajdziemy. Po to by wiedzieć i czuć, że to co nas łączy jest wyjątkowe.
Myślę też, że w sprawach uczuć wiele osób ma kłopoty z radzeniem sobie z emocjami, myślami itp. Nie jesteś odosobniony. Najważniejsze jest to, by starać się spokojnie do tego podejść - choć wiem, że to nieziemsko trudne.