Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Co nas pociąga w mężczyznach?  (Przeczytany 7174 razy)

Offline divine69

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 46
  • Reputacja: 0
Odp: Co nas pociąga w mężczyznach?
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 30, 2011, 15:20:15 »
Jeśli chodzi o charakter to przede wszystkim musi akceptować mnie i moją głupotę , a wiem, że nie jest to łatwe :P Musi być też zabawny - odwalający i oczywiście musi mnie ogarniać ;p Musi też być taki (nie wiem jak to ująć :P) męski (czytaj ,,nie zachowuje się jak ciota") ale jednocześnie okazuje swoje uczucia i kiedy jest ze mną wiem , że jestem tą jedyną. Lubię też jak facet ma swoją pasję , najbardziej jara mnie coś jak deska , parkour itp... O, i jeszcze facet MUSI być ode mnie wyższy, musi i już ;> czułabym się jak mamut przy niższym ;>

Wygląd ... ? Hm... mam kilka rzeczy, które bardzo lubię, jak np dłuższe włosy (takie...20 cm) ,  ale to nie oznacza , że nie będę z facetem , który ma np krótkie włosy xD poza tym, nie wierzę w ideały , nawet nie chciałabym mieć idealnego faceta - czułabym się przy nim taka...zła ;>

A jeśli chodzi o fetysz, to uwielbiam męskie dłonie .

Ogólnie facet musi mieć ,,to coś"  ;D

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Co nas pociąga w mężczyznach?
« Odpowiedź #61 dnia: Lipiec 16, 2011, 07:53:42 »
Cytat: divine69
A jeśli chodzi o fetysz, to uwielbiam męskie dłonie .
Może nie jest to mój fetysz, ale też lubiem.

Aaa! Plecy! Mnie ostatnio ciągnie do umięśnionych (nie napakowanych!) pleców i barków.
I lubię jak chłopaki zaskakują czymś miłym, coś powiedzą miłego albo zrobią coś przyjemnego. Przykładowo ostatnio odkryłam, że mój kumpel jest bardzo rozrywkowym facetem (pierwszy raz z nim tańczyłam, a jakoś zawsze miałam wrażenie, że on taki podpieracz ścian jest), a do tego potrafi stanąć w mojej obronie. Nie spodziewałam się tego. Może nie zakochałam się w nim (toć to kumpel!), ale jednak bardziej go polubiłam i trochę inaczej na niego patrzę.

W ogóle zauważyłam, że przez całe życie miałam awersję do męskich klatek piersiowych. Zawsze kojarzyłam to miejsce na ciele z piersiami kobiety i nie mogłam się jakoś przekonać. Okazuje się, że ostatnio mi to przechodzi, co mnie bardzo cieszy.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Co nas pociąga w mężczyznach?
« Odpowiedź #62 dnia: Lipiec 16, 2011, 10:21:46 »
Mózg. Wygląd to tam sprawa niższego stopnia. Grunt, że facet potrafi MYŚLEĆ. Fajnie jest mieć o czym gadać z facetem (o wszystkim i o niczym), nie że musisz go zmuszać do rozmowy, ale sam chce. Fajne jest to, że jak wyjdziecie razem to możecie się z byle czego pośmiać, posiedzieć a czasem najzwyczajniej w świecie sobie pomilczeć i nie liczy się tylko jedno. Lubię jak facet szanuje zdanie kobiety i interesują go jej poglądy. Większość facetów uważa nas za istoty niższe intelektualnie. To jest przykre.
U faceta bardzo pociągają mnie oczy i śmiech. Naprawdę lubię jak facet się śmieje i generalnie uśmiecha. Często pociągają mnie faceci, którzy nie mówią specjalnie dużo, ale konkretnie. Może to dlatego, że sama gadam za trzech. Nie wiem.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Dys

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 19
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Co nas pociąga w mężczyznach?
« Odpowiedź #63 dnia: Lipiec 16, 2011, 20:01:29 »
Mau Kochana, prawie nie spotykam takich facetów, z którymi mogłabym gadać godzinami, dniami i nocami. Niestety. Choć może to moja wina, pewnie mam problemy z nawiązywaniem kontaktów. Jednak uważam, że jak trafi się bratnia dusza to nawiązanie kontaktu nie będzie problemem. A myślenie, hmm, no cóż faceci myślą tylko, że czasem to myślenie jest u nich bardzo ograniczone.
Wierzę w lot dzikich gęsi i dostojność ciszy, poznanie opowieści wiatru i zrozumienie istoty płomienia. W dwóch słowach: jestem wiedźmą...

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Co nas pociąga w mężczyznach?
« Odpowiedź #64 dnia: Lipiec 16, 2011, 20:56:39 »
Wiem Kochana, że masz rację. Jednakże wiem też, że naprawdę są tacy faceci, z którymi można przegadać godziny. Słyszałam o takich z opowieści koleżanek (jedna moja przyjaciółka ma takiego kumpla i naprawdę sobie to chwali. Nawet miałam okazję go poznać). Ja częściej jednak gadam z dziewczynami. Mam wielu kolegów, ale jakoś denerwują mnie swoim zachowaniem, dziwnymi komentarzami i nie raz nachalnością. Odzwyczaiłam się od nich i pokuszę się o stwierdzenie, że bardziej dojrzałam. Nie każde durnota jest taka zabawna jak kiedyś, zmieniłam się. W sumie to fajnie byłoby tak znaleźć bratnią duszę w męskiej postaci. Wtedy życie stałoby się inne. Może weselsze.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Lilith

  • Skrzat Leśny
  • Wiadomości: 114
  • Reputacja: 8
  • Imię: Anna
  • Skąd: Olsztyn
Odp: Co nas pociąga w mężczyznach?
« Odpowiedź #65 dnia: Lipiec 16, 2011, 22:40:17 »
Oh... Mau! Spotykam takich facetów prawie na każdym kroku (sama wiesz przecież) i gadam z nimi godzinami i jakoś tak nic z tego nie wychodzi :D

Co do facetów gadatliwych.. Łatwo nawiązuję kontakt i może dlatego tak dobrze mi się rozmawia. No i ja jestem taki babochłop jesli chodzi o poglądy i zachowanie :D Lubię przebywać w męskim towarzystwie, zwłaszcza jak są to faceci gadatliwi i żartobliwi ^^

Co mnie pociąga u facetów?? Bródka, dłogie włosy (ostatnio stwierdziłam, że lokowane długie włosy też są słodkie ^^), zainteresowania (facet musi sie czymś interesować!! czymkolwiek. ja uszanuję jego hobby choćby to była piłka nożna, bo sama bardzo poświecam się dla swoich zainteresowań), inteligencja i odpowiedzialność (jak to powiedziała moja rodzicielka "on ma stać przy Tobie jak pies i pilnować żeby nic Cie się nie stało"), no i... jej!!!! dzisiejsze męskie społeczenstwo niewieścieje!! już teraz dość trudno jest znaleźć prawdziwego nastawionego na walkę o życie faceta... a ja właśnie czegoś takiego chcę..... im więcej przebywam w gronie rekonstruktorów średniowiecza tym bardziej widzę, że tam jest mój raj ^^ bo gdzie sie nie obejrzę tam mój ideał XD XD XD

No i jest jeden człowiek, na którego widok moje neurony, komórki, mięśnie, nerwy i wszystkie flaki dostają padaczki, zwiotczenia itd itd. Człowiek o cudownym głosie i wyglądzie ^^ Wyglada jak Frodo Baggins z władzcy pierścienia. On nie jest przystojny, on jest słodki! ma uroczy uśmiech, jakiś taki błysk w oczach i jest strasznie sympatyczny. Od kiedy pierwszy raz go ujrzałam, a było to już dość dawno, cały czas jestem zaczarowana nim. Ha!! i mogę się pochwalić, że od 3 września będzie w jakimś nowym programie muzycznym The Voice ^^
ha! a co! będe sie chwalić, że znam takie bożyszcze XD
« Ostatnia zmiana: Lipiec 16, 2011, 22:43:28 wysłana przez Lilith »
So save your breath, I will not hear
 I think I made it very clear
 You couldn't hate enough to love
 Is that supposed to be enough?

Offline Kasios

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 370
  • Reputacja: 5
  • I want to write about you...
Odp: Co nas pociąga w mężczyznach?
« Odpowiedź #66 dnia: Lipiec 17, 2011, 21:14:45 »
A mnie ostatnio trudno określić co mnie pociąga w mężczyznach. Bo jak jest chemia wyczuwalna, to jest akurat to COŚ trudne do zdefiniowania i określenia, i po prostu miękną mi kolana przy określonym facecie.
Lubię poznawać ich punkty widzenia na nasze babskie sprawy, lubię z nimi dyskutować ale nie tak, żeby potem się pokłócić. Chodzi mi o takie zawzięte dyskusje kiedy ja myślę inaczej, on też i poznajemy siebie nawzajem w ten sposób.
Mnie chyba na zmianę pociągają raz ci źli, raz ci lepsi z charakteru. Jak mam za dużo dobrego to potem trafiam na jednego takiego (przepraszam za wyrażenie) czarnego skurwysyna i mi trochę lepiej. Nie żebym lubiła masochizm, bo ja z dala od tego. Ale za dużo słodyczy w życiu mieć jak widać nie mogę, bo po czasie brakuje mi adrenaliny.



Offline Lilith

  • Skrzat Leśny
  • Wiadomości: 114
  • Reputacja: 8
  • Imię: Anna
  • Skąd: Olsztyn
Odp: Co nas pociąga w mężczyznach?
« Odpowiedź #67 dnia: Lipiec 17, 2011, 23:27:37 »
ught... Kasios przerażasz mnie XD ale po częście Ci zazdroszczę.
Ja zawsze trafiałam na dobrych z charakterów, ale potem okazywali się nie tymi co trza... Jeden był tylko przystojny, drugi okazał się gejem, trzeci zaczął nieźle ćpać, następny zostawił dla innej. haha... teraz mnie to śmieszy, bo niby byli dobrzy, a jednak potem klops XD
ale żaden nie był taki jak opisałam wyżej xD
So save your breath, I will not hear
 I think I made it very clear
 You couldn't hate enough to love
 Is that supposed to be enough?