Ja nie mam zbytniego doświadczenia z facetami, bo raczej zawsze byłam zimna i niedostępna i faceci jakby dla mnie nie istnieli, byli z innego świata i zupełnie nie interesujący, nie zwracałam na nich uwagi.
Później jakoś jednak hormony zrobiły swoje, ale nigdy nie miałam określonego jednego typu. No chyba, że to, iż wszyscy, którzy mi się serio i na dłużej podobali mieli: ciemne włosy (blondyni odpadają), dłuższe włosy (przynajmniej przed ścięciem), niebieskie albo zielone oczy, byli wysocy a przynajmniej wyżsi ode mnie, szczupli i ogólnie mieli wokoło siebie taką aurę hmm... inności.
Dla mnie w pierwszej chwili, kiedy kogoś poznaję liczy się przede wszystkim na to czy ta osoba mnie zainteresuje, czy też nie wygląd. Nie uznaję, że zewnętrzne walory się nie liczą, jeśli charakter jest w porządku, bo wygląd jest tak samo ważny jak charakter, bo jak ktoś nie czuje do siebie chęci fizycznej, to nic z tego nie będzie, proste.
Z cech charakteru to przede wszystkim cenię sobie inteligencję, oczytanie, umiejętność wysławiania się bez przekleństw, umiejętności zainteresowania jakimś tematem rozmówcy, swobodę i luz podczas rozmowy bez bezsensownego krępowania. Nie lubię podtekstów, chamskich odzywek i aluzji do różnych seksualnych przymiotów, bo jest to dla mnie niesmaczne i od razu skreśla takiego kolesia na samym początku. Przede wszystkim musi mi się dobrze i swobodnie z nim rozmawiać na jakiś konkretny temat, chociaż i o pierdołach również. Muszę się czuć dobrze w towarzystwie takiej osoby i móc chcieć się otworzyć.
W facetach OGÓLNIE pociąga mnie ich męskość, tj. że są odpowiedzialni, stanowczy, zawsze wiedzą jak się zachować w danej sytuacji (niekoniecznie zawsze odpowiednio, ale jednak zawsze jakoś), długo się nie zastanawiają nad pewnymi kwestiami. To, że potrafią nas kobiety sprowadzić na ziemię, kiedy nam odbija, że potrafią być w dzień przy ludziach poważni i konkretni, a w domu przy kobiecie nagle cisi i potulni jak owieczki. Że są szczerzy, mają generalnie dobre intencje i są bardziej chętni do pomocy od kobiet. To, że można z nimi porozmawiać na każdy temat i nie krępują się w rozmowie i zawsze mają jakieś zdanie na dany temat. Pociąga mnie to, że napędzają rozwój świata i to, że my jesteśmy ich muzami.
I to, że smutno by było bez nich
