Jeśli o mnie chodzi, to z kupnem butów ZAWSZE mam problem. Rozmiar, jaki noszę to 38. Głównie, oczywiście zależy to od rozmiarówki, zdarzało mi się nosić nawet 40, ale tylko raz!

Co do butów - kocham buty! Ale nienawidzę ich kupować. Jako że moje stopy mają wadę, w moim przypadku, genetyczną (którą chcąc nie chcąc zaakceptowałam) - haluksy, największym problem jej kupienie wygodnych butów na obcacie. Płaskie nie stanowią aż tak wielkiego wyzwania, ale niestety - ja kocham szpilki!
Koturny, obcasy, klocki kocham do szaleństwa! <3
Rok temu zostałam szczęśliwym nabywcą bucików w panterkę na koturnie od Jessica'i Simpson

Ściągane z hAmeryki, ale w jakiej cenie, byłam w szoku

Z 600 coś tam na 169

I kupiłam! I mam! I noszę - to przede wszystkim

Niech Was nie zraża ta panterka. Raczej nie jestem z "tych", które ubierają się w koty, ale te buty po prostu urzekły mnie swoją linią, profilem, wszystkim! A najbardziej chyba tym, że chodząc 2 godziny po Galerii Słonecznej były pierwszymi, w których mogłam przejść całą alejkę nie skarżąc się na ból stóp ^^,
Poza tym, ma kilka par trampek, cudowne czarne peeptoe'y zamszowe z deutschmana, czy jak to tam się pisze i kilka par innych butów na obcasie. Do tego sandały, klapki, japonki, rzymianki i różne inne cuda techniki, w których moje stopy wyglądają absolutnie obrzydliwie, acz jest im wygodnie

I to na tyle w tym temacie, jeśli chodzi o Zwierzaka
