Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Buty, butki i sandałki...  (Przeczytany 1640 razy)

Offline Dys

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 19
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 01, 2010, 14:50:11 »
Ostatnio byłam w sklepie żeby kupić sobie buty, takie super długie z ogromną ilością sztucznego futra na cholewkach ^^ I się dowiedziałam, że mojego rozmiaru w tym kolorze co chiałam nie produkują O_o Ale inny kolor owszem jest, tylko po co mi białe buty na zime?
Wierzę w lot dzikich gęsi i dostojność ciszy, poznanie opowieści wiatru i zrozumienie istoty płomienia. W dwóch słowach: jestem wiedźmą...

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 01, 2011, 15:58:38 »
Kurcze zauważyłam, że ostatnio w modzie są sandałki. Coraz więcej dziewczyn w nich chodzi i choć nie przepadam za wszechogarniającą modą to coraz bardziej mi się podobają. Sama miałam ochotę sobie jakieś zakupić, ale niestety środki finansowe mi na to nie pozwoliły. Znając życie kupię sobie takie na sam koniec lata : p Ale jedna rzecz mnie teraz pociesza: Ciągle leje, więc nawet jeśli by się chciało to raczej kiepsko w sandałach iść a czego oczy nie widzą tego sercu nie żal (Tak oto się pocieszam XD)!
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 24, 2012, 23:44:13 »
Ach! Ostatnio kupiłam sobie w końcu buty zimowe z prawdziwego zdarzenia!
W grudniu popełniłam niezbyt przemyślany, a raczej histeryczny (zważywszy na miesiąc) zakup butów za piękną sumę 50 PLN, na obcasie, ze straszliwie cienką i śliską podeszwą. Na początku były wygodne, ale po dwóch tygodniach fleki odpadły, a w moich obcasikach porobiły się wielgachne dziury i ledwo mogłam na nich chodzić, nie wspominając o tym, że każda wilgotna nawierzchnia była dla mnie wywołującym mnóstwo emocji lodowiskiem (mimo to nie zaliczyłam ani jednego upadku! Wiwat ja!), a każda najmniejsza kałuża basenem z lodowatą wodą. Na swoją obronę dodam, że kupiłam ten szajs po przebyciu kilkudniowej bezowocnej wędrówki po wszystkich sklepach z butami w Nysie (tu zaliczyłam je wszystkie po 3 razy) i Rybniku.
Ale teraz mam po prostu cudeńka! Coś a'la oficerki, wiązane, ale posiadające zamek błyskawiczny, czorne (teraz już trochę ubłocone po ostatnim wypadzie na Zielone Jabłuszko po lasach i kniejach), nieprzemakalne i wspaniale ocieplane. Kocham je! I chodzę cały czas z głową spuszczoną w dół, coby tylko trochę na nie popatrzeć. Mam nadzieję, że przetrwają kolejną zimę bez większych uszkodzeń. Dziękuję tu w enternecie mojej mamie, która je upatrzyła. Gdyby nie ona, dalej latałabym po świecie praktycznie na bosaka.
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2012, 23:46:05 wysłana przez Mia »
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline 26kasia93

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 218
  • Reputacja: 4
    • Status GG
  • Imię: Kasia
  • Skąd: Lesanka
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 25, 2012, 00:26:07 »
Ja posiadam wszystkiego po jednej parze :P
1 x Glany (czarne)
1 x Trampki (czarme)
1 x Szpilki (czarne)
1 x jakieś tam zimowe nie wiadomo co (czarne)
1 x adidasy (tru tu tu tu BIAŁE) xD
1 x japonki (niebieskie)

i to by było chyba na tyle :P
Błogosławiony człowiek, który nie mając nic do powiedzenia, powstrzymuje się od udowodnienia tego faktu.

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 25, 2012, 18:02:47 »
a każda najmniejsza kałuża basenem z lodowatą wodą.

Dla mnie to jest problem, z którym borykam się przez wieczność. Nie mam i nigdy nie miałam żadnej pary zimowych butów, w której miałabym sucho w nogi. I do tego zawsze mi strasznie zimno w stopy. A jak zimno w stopy i w głowę, to wiadomo, że wszędzie zimno :)
 Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie będzie wiosna i to bez deszczu koniecznie :)
I love Paris in the rain.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 25, 2012, 19:34:05 »
O, ja mam podobnie. Też zawsze mi przemakają. Tych nowych butów nie miałam jeszcze okazji sprawdzić w takich bardziej hardkorowych warunkach i w sumie się z tego cieszę. To jedna z najłagodniejszych zim jakie pamiętam. I bardzo dobrze!
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 25, 2012, 20:46:43 »
Dokładnie! Już zimowy płaszcz rzuciłam w kąt i przeszłam na jesienną kurtkę :) Niestety, mnie w tym roku nie ominęły kałuże - cyborgi. Przejść suchą stopą przez bloki na moim osiedlu, to jak przedzierać się przez Morze Czerwone. Ale chociaż z takimi butami, to mam usprawiedliwienie, żeby co roku, a nawet częściej, kupować sobie nowe i nadążać za modą  ;D
I love Paris in the rain.

Offline Merve

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 34
  • Reputacja: 0
  • Imię: Sylwia
  • Skąd: Gdynia
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 28, 2012, 15:21:26 »
łoo, wszystkie macie japonki, a ja nie mam (aż się poczułam inna) :P
to u mnie wygląda tak, że mam dwie pary glanów- czarne i czarno czerwone(w tych akurat nie chodzę, bo mają wielkąą dziurę po woodstocku, ale szkoda wyrzucać xd), mimo tego zastanawiam się nad kupnem następnej pary 20stek niebiesko-czarnych. Chyyba najwygodniejsze buty dla mnie. No i 3 pary trampek,2x czarne i kolorowe w kratkę, za kostkę, nie mogę mieć butów przed kostkę, bo mnie to denerwują, nie wiem dlaczego, po prostu. Mam jedną parę czerwonych adidasków, klapki, sandały i dwie pary szpilek, fioletowe i czarne. Uwielbiam wysokie szpilki i gdybym mogła kupiłabym sobie jeszcze jedną lub więcej par, ale przy wzroście 180cm, to trochę dziwne. Sama się dziwnie tak czuję.. i bez nich jestem wielka :P
Jakiś miesiąc temu przechodziłam koło HD i na wystawie były zimowe na wyższym obcasie, brązowe, wiązane, drogiee. : ((

Dokładnie! Już zimowy płaszcz rzuciłam w kąt i przeszłam na jesienną kurtkę :) Niestety, mnie w tym roku nie ominęły kałuże - cyborgi. Przejść suchą stopą przez bloki na moim osiedlu, to jak przedzierać się przez Morze Czerwone. Ale chociaż z takimi butami, to mam usprawiedliwienie, żeby co roku, a nawet częściej, kupować sobie nowe i nadążać za modą  ;D

U mnie ciągle pada i wieje, ale jest 10stopni na plusie  ;D więc też już odłożyłam swoją zimową kurteczkę i chodzę w skórzę, a, że jest cienka, to zawsze jakąś grubszą bluzę pod spód założę i git majonez:) co do kałuż.. mam ochotę czasem komuś strzelić, no! Jakby nie mogli jechać wolniej, bądź ich po prostu ominąć. :(
"I'm so sick, infected with
 Where I live
 Let me live without this
 Empty bliss, selfishness
 I'm so sick"

Offline 26kasia93

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 218
  • Reputacja: 4
    • Status GG
  • Imię: Kasia
  • Skąd: Lesanka
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 28, 2012, 16:18:51 »
co do kałuż.. mam ochotę czasem komuś strzelić, no! Jakby nie mogli jechać wolniej, bądź ich po prostu ominąć. :(

Na mnie tato wrzeszczy, bo żeby ludzi nie ochlapać zjeżdżam na lewy pas (no oczywiście jeśli nie ma nic z przeciwka), albo się praktycznie zatrzymuję  xD
Błogosławiony człowiek, który nie mając nic do powiedzenia, powstrzymuje się od udowodnienia tego faktu.

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 28, 2012, 16:35:20 »
co do kałuż.. mam ochotę czasem komuś strzelić, no! Jakby nie mogli jechać wolniej, bądź ich po prostu ominąć. :(

Na mnie tato wrzeszczy, bo żeby ludzi nie ochlapać zjeżdżam na lewy pas (no oczywiście jeśli nie ma nic z przeciwka), albo się praktycznie zatrzymuję  xD

Ale z Ciebie dobry człowiek ;D Takich już nie ma w naszym świecie. Za każdym razem umieram ze śmiechu z mojej mamy - jeśli zdarzy się, że TIR, lub inne czterokołowe coś nas ochlapie, to mama życzy kierowcy wszystkiego, co najgorsze. A przecież czasami po prostu nie ma gdzie zjechać. Tym bardziej, że mieszkamy w Radzyniu Chełmińskim i to jest trasa Warszawa - Grudziądz, to TIR-ów ci u nas dostatek :D

A jeśli chodzi o ilość butów, które mam, to ciężko mi powiedzieć, bo to jest cała masa, a w Toruniu w mieszkaniu mam tylko kilka par (brązowe kozaki, brązowe buty jesienno - wiosenno - letnie za kostkę, dwie pary czarnych szpilek, trampki biało - czarne, letnie buty na koturnie z niebieskiego materiału i z odkrytymi palcem), a o reszcie grzechów nie pamiętam ;D

Jeszcze dodam, że NIE potrafię chodzić na obcasach - czuję się jak połamaniec, więc kocham buty na koturnie, dzięki którym mogę być bardziej kobieca z jednoczesnym bezpiecznym użytkowaniem ich na ulicy ;D

Kto oprócz mnie kocha koturny palec pod budkę! xd
I love Paris in the rain.

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 891
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 28, 2012, 16:47:06 »
Od mego poprzedniego posta ubyło mi jednej pary trampek (wzięły i się porwały od intensywnego użytkowania), przybyły trampki ocieplane i jedna para butków na obcasie: jak na "wysokie" buty są bardzo wygodne, choć i tak nie potrafię w nich długo wytrzymać. Mają taki średnio wysoki, średnio masywny obcasik, pasek przytrzymujący stopę i są przecudownie proste. Czasami aż żałuję, że tak mało w nich chodzę. Nabyte za zawrotna cenę 34,50zł.

Poza tym mam jedne "glanowate" kozaki z zeszłej zimy i "tegoroczne", bardziej konwencjonalne.
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2012, 16:51:03 wysłana przez Shade »
Design your universe

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 23, 2012, 00:54:20 »
Jeśli o mnie chodzi, to z kupnem butów ZAWSZE mam problem. Rozmiar, jaki noszę to 38. Głównie, oczywiście zależy to od rozmiarówki, zdarzało mi się nosić nawet 40, ale tylko raz! :D

Co do butów - kocham buty! Ale nienawidzę ich kupować. Jako że moje stopy mają wadę, w moim przypadku, genetyczną (którą chcąc nie chcąc zaakceptowałam) - haluksy, największym problem jej kupienie wygodnych butów na obcacie. Płaskie nie stanowią aż tak wielkiego wyzwania, ale niestety - ja kocham szpilki!
Koturny, obcasy, klocki kocham do szaleństwa! <3

Rok temu zostałam szczęśliwym nabywcą bucików w panterkę na koturnie od Jessica'i Simpson :D
Ściągane z hAmeryki, ale w jakiej cenie, byłam w szoku ;D
Z 600 coś tam na 169 :D
I kupiłam! I mam! I noszę - to przede wszystkim :)
Niech Was nie zraża ta panterka. Raczej nie jestem z "tych", które ubierają się w koty, ale te buty po prostu urzekły mnie swoją linią, profilem, wszystkim! A najbardziej chyba tym, że chodząc 2 godziny po Galerii Słonecznej były pierwszymi, w których mogłam przejść całą alejkę nie skarżąc się na ból stóp ^^,

Poza tym, ma kilka par trampek, cudowne czarne peeptoe'y zamszowe z deutschmana, czy jak to tam się pisze i kilka par innych butów na obcasie. Do tego sandały, klapki, japonki, rzymianki i różne inne cuda techniki, w których moje stopy wyglądają absolutnie obrzydliwie, acz jest im wygodnie :D
I to na tyle w tym temacie, jeśli chodzi o Zwierzaka :D
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 25, 2012, 17:58:54 »
A ja się zbulwersowałam. Bo łaziłam wczoraj cały dzień po: rynku, centrum i galeriach handlowych, szukając idealnych balerin. Ale WSZYSTKIE były z takim krótkim zabudowaniem ( a te przebardzo mi się nie podobają) z tego względu, że widać palce, a raczej końce palców. Ale mówię sobie, skoro wszystkie takie są, to trudno - kupię, w końcu siła wyższa. Ale co wtedy? Nie ma rozmiaru 35, a ja w 36, to się topię. Chyba jeszcze nigdy nie miałam tak nieudanych zakupów.

Aż musiałam się tym podzielić ;D
I love Paris in the rain.

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
Odp: Buty, butki i sandałki...
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 28, 2012, 12:55:07 »
Słuchajcie, też muszę się czymś z Wami podzielić, jeśli chodzi o buty - byłam dzisiaj w second handzie i kupiłam za 2 złote!!!!
Race Marine - balerinki, nieużywane, w marynarskim stylu (białe w granatowe paseczki i z delikatną czerwoną obwódką). No zakochałam się, 2 złote! Ja pierdziele!

A potem, znowu kupiłam buty, w jakimś tam sklepie u nas na targowisku. Matinee - takie, jakich Ty nie lubisz (z płytkim zabudowaniem z przodu). Zielone, trochę wpadające w turkus z obwódką ze sznura przy podeszwie. Dla mnie boskie, i co najważniejsze, wygodne!

Uważam, że te zakupy były bardzo udane :)
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***