No dokładnie. Jak mnie to denerwuje! Chcą sobie słuchać, to niech słuchają, ale niech nie zmuszają innych do słuchania tego samego. Uszu nie można zamknąć, jak oczu ._. Słuchawki, marne co prawda, można kupić u Chińczyków za jakieś śmieszne pieniądze. Takie trochę lepsze też takie znowu drogie nie są.
Jakbym puściła z komórki Epicę, czy inne Within Temptation, to od razu podniosłoby się larum, że jak śmiem taką szatańską muzykę porządnym ludziom puszczać (inna sprawa, że głośniki w komórkach jakie są, każdy wie, aż szkoda byłoby kalać porządną muzykę ich brzmieniem), ale do komórkowych dj-ów nikt nie "podskoczy" bo często są to panowie w dresie. Nawet jak się takiemu uwagę zwróci, to Cię wyśmieje i dalej swoje, a wsparcia od współpasażerow/współstojących (na przystanku) czy inyych przymusowych współsłuchaczy ni widu, ni słychu.