Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il NIE ŻYJE  (Przeczytany 153 razy)

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il NIE ŻYJE
« dnia: Grudzień 19, 2011, 16:08:51 »
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il zmarł w sobotę w wieku 69 lat w rezultacie zawału serca, w warunkach "wielkiego napięcia umysłowego i fizycznego" - poinformowała w poniedziałek północnokoreańska telewizja.

Jak kogoś interesuje zbiorowa histeria (mim zdaniem w większości na pokaz) : http://www.joemonster.org/filmy/40539/Korea_Polnocna_placze

Może to niestosowne co powiem, ale cieszy mnie że taki potwór jak KimDzong Il w końcu zdechł. Tak zdechł, bo nie zasługuje on wg mnie na ludzkie określenie "umarł".

Wątpię by jednak szybko w Korei się coś zmieniło i by totalitaryzm jaki tam panuje upadł. Prawdopodobne, że jego syn, który ma zostać nowym władcą będzie tylko marionetką w rękach armii.

W sumie news nadaje się dla mnie do działu "Co Cię dzisiaj ucieszyło?" ^^
 

Offline Sejanka

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 40
  • Reputacja: 3
  • wârk wârk!
    • Status GG
    • Bazgroły
Odp: Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il NIE ŻYJE
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 20, 2011, 13:47:42 »
Ożeż w mordę... Jeden z ostatnich dinozaurów zeszedł był wziął z tego świata? A myślałam, że jest niezdzieralny. Swoją drogą - co się im stało, że nie zataili?
A odbiegając od tematu... skoro światełek na choince palić nie wolno, to czy dozwolone jest zapalenie onemu świeczki przez pogrążony w boleści naród?

Offline Dreamer

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 169
  • Reputacja: 2
  • Baby, you know that I miss you...
Odp: Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il NIE ŻYJE
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 20, 2011, 16:17:11 »
Jak to gdzieś sobie podpatrzyłem, pechowy okres dla tyranów, chamów, opozycjonistów i terrorystów. Lecą jak kostki domino. Jeden za drugim. Wracając do Kima. 'Umarł król, niech żyje król'. Jeden tyran odchodzi, nadchodzi era jego syna, który może okazać się jeszcze większym i bardziej aspołecznym niż jego ojciec. Prawda jest taka, że nikt nie wie jak sprawy w Korei Północnej się potoczą.