Jak zaczęli to puszczać to starałem się oglądać wszystkie odcinki, ale dość często to leciało, więc w pewnym momencie zdarzyło mi się jeden opuścić, a potem coraz więcej. Jak byłem jeszcze piękny i młody(teraz tylko piękno mi pozostało), to ten serial mnie naprawdę bawił, a śmiech cyca był mega wymowny, w sumie przypomina mi śmiech kumpla, którego opisać się nie da i jest bardzo wyjątkowy, a zarazem śmieszny. Jednak z wiekiem serial ten mniej zaczął bawić, teraz to oglądam bardzo rzadko wyrywkowo po jednym odcinku. Niedługo muszę wyhaczyć jakiś odcinek powrocie cyca i zobaczyć jaki poziom prezentuje. No i trzeba przyznać że bez Waldusia ten serial wiele stracił, próbowali wrzucić tego Ziemowita, co moim zdnaiem było porażką. A Świat Według Kiepskich bez Walka, to tak jak Batman i Robin bez Robin!