Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Skins (Kumple)  (Przeczytany 450 razy)

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Skins (Kumple)
« dnia: Wrzesień 03, 2010, 17:18:47 »
brytyjski serial skupiający się na życiu grupy nastolatków. Akcja Skins jest filmowana w mieście Bristol; sceny szkolne w John Cabot CTC.



Oglądał to ktoś? Jeśli tak to jak Wam się podoba serial?

Jeśli o mnie chodzi bardzo życiowy jest a bohaterowie też specjalnie wyidealizowani nie są a to mi się naprawdę podoba. Specjalnie rozpisywać się teraz nie będę. Może trochę później. Czekam na Wasze przemyślenia! :)
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Wasamir

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 10
  • Lubię placki.
  • Imię: Edwin
  • Skąd: Szczecin
Odp: Skins (Kumple)
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 04, 2010, 22:29:58 »
Argh, miałem nadzieję, że nie ma jeszcze takiego tematu i zabłysnę założeniem ;)

Serial bardzo mi się spodobał głównie z powodu bohaterów - fantastycznie zarysowane postaci o jaśnie określonej psychice i cechach charakteru, do tego bardzo dobrze zagrane. Wszystko to sprawia, że bohaterowi są autentyczni i momentami może się wydawać, że to nie serial ale coś w rodzaju reality show, takie "truman show", tak jakby aktorzy nie wiedzieli, że są nagrywani. To jest największy plus tego serialu moim zdaniem.

Co do samej autentyczności i "prawdziwości", to nie wydaje mi się aż tak dobrze. Nagromadzenie takiej ilości problemów wydaje się być trochę skrajne i mało prawdopodobne aby kogoś mogło spotkać aż tyle nieszczęść. Poza tym kwestia ogólnie dostępnych dragów i alkoholu (bohaterowie nie mają skończonego wieku umożliwiającego jego kupno, mimo to leje się on strumieniami) jest trochę naciągana. Wprawdzie z tego co słyszałem, w GB te sprawy wyglądają trochę inaczej i podobno nie ma aż takiego problemu z dostępem do narkotyków, to jednak pozostaje jeszcze kwestia rodziców i nauczycieli. Ci pierwsi w ogóle nie zwracają uwagi na to, że ich niepełnoletnie pociechy co drugi dzień wracają nawalone do domu, kopcą szlugi sztangami i biorą piguły o którym nie śniło się farmaceutom. Ci drudzy podobnie, jedna z nauczycielek z resztą sama popija z uczniami - dla mnie dziwne.

Z początku wziąłem Skins za trochę weselszą wersję "Requiem for a dream", po paru odcinkach  porzuciłem jednak tę koncepcję. Bo ani nie było weselej, a i problemy narkotykowe wcale nie wysuwają się na pierwszy plan. Ogólnie każdy z bohaterów boryka się z innymi trudnościami, a każdy odcinek skupia się na jednej postaci i tak aż do finału sezonu, w którym następuje wyjaśnienie kluczowych wątków. Interesująca koncepcja, moim zdaniem bardzo fajnie zrealizowana.

Po dwóch sezonach następuje całkowita zmiana obsady. Odważne posunięcie, jednak nie mam pojęcia jak nowi aktorzy sobie radzą, ponieważ nie widziałem jeszcze trzeciego i czwartego sezonu - trochę się boję za nie wziąć, nie chce sobie zepsuć pozytywnego wrażenia po pierwszych dwóch.

Hmm, to tyle ode mnie. Gorąco polecam zaznajomić się przynajmniej z paroma pierwszymi odcinkami, żeby wyrobić sobie własne zdanie i ew. wciągnąć się tak jak ja :)
Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem dla nieprzemyślanych działań.

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
Odp: Skins (Kumple)
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 05, 2010, 11:10:51 »
Poza tym kwestia ogólnie dostępnych dragów i alkoholu (bohaterowie nie mają skończonego wieku umożliwiającego jego kupno, mimo to leje się on strumieniami) jest trochę naciągana.

Oj uwierz mi, że o szeroki dostęp do dragów nawet w Polsce, w mniejszej mieścinie nie jest trudno. A co dopiero w Bristolu, gdzie miasto ma 400tys. mieszkańców


Ci pierwsi w ogóle nie zwracają uwagi na to, że ich niepełnoletnie pociechy co drugi dzień wracają nawalone do domu,

xD xD

Ale wracając do serialu UWIELBIAM go. Tak jak Wasamir zauważył jest on bardzo życiowy i każda postać jest inna. Oglądając go często zauważaliśmy (nigdy sam nie oglądam), że dane cechy pasują do niektórych naszych znajomych. Alkohol, narkotyki, seks, agresja... To tak jakby ktoś nakręcił serial "o nas". No ale obracałem się w dziwnym i dość specyficznym towarzystwie...

Wasamirze, jeśli boisz się do 3 i 4 serii przystąpić to powiem Ci, że naprawdę nie niepotrzebnie. Ja się przeraziłem gdy zobaczyłem obsadę ("bo to już nie będzie to samo!" myślałem) ale po kilku odcinkach byłem ponownie oczarowany. Bardzo, bardzo, bardzo pozytywnie wspominam wszystkie serie i nie mogę się już doczekać piątej.
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Nacia

  • Leśny Tancerz
  • Wiadomości: 1432
  • Reputacja: 0
Odp: Skins (Kumple)
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 11, 2010, 18:11:35 »
Kurcze 4 sezony za mną :( piąty niebawem! Naprawdę dobry serial...trochę inna konwencja niż w pozostałych tasiemcach i każdy sezon kończy się...wystrzałowo :P
Ogólnie pierwsze pokolenie było lepsze niż drugie. Ta różnorodność :D ahhhh
Homo homini lupus est...

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Skins (Kumple)
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 12, 2010, 16:19:23 »
Ogólnie pierwsze pokolenie było lepsze niż drugie. Ta różnorodność :D ahhhh
Ano zgodzę się. Ciekawi mnie tylko jedna rzecz. W pierwszej i drugiej serii był gej, w trzeciej i czwartej lesbijki. Co teraz nas zaskoczy ^^

W sumie bardzo szybko obejrzałam skinsów. Tak sobie myślę czy by do tego nie powrócić i tuż przed piątą serią sobie wszystkiego na spokojnie nie powtórzyć :)
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Skins (Kumple)
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 16, 2011, 08:47:10 »
Oglądałam dwa pierwsze sezony 'Skinsów'. Bardzo polubiłam ten serial, mimo że na początku dość sceptycznie do niego podchodziłam - wszyscy się tym podniecali, a mnie jakoś nie ciągnęło. No ale stało się, zostałam namówiona i stwierdzam, że serial jest świetny, bardzo miło mi się go oglądało (w sumie miałam dobre towarzystwo). Moją ulubioną postacią jest Chris, który był megazabawny, fuckitowaty, inteligentny i miał wiele ciekawych przygód i dziwacznych sytuacji (<spoiler>[spoiler]oczywiście moja ulubiona postać umiera, ale nawet pogrzeb ma nietuzinkowy[/spoiler]), a chyba najmniej polubiłam Cassie, która wydawała mi się sztuczna w tej swojej słodkości i pojebaniu (denerwują mnie niesamowicie ludzie, którzy robią z siebie bardziej 'słitinseeeeejn' niż są w rzeczywistości. Każdy ma w sobie trochę szaleństwa i nie ma się tu z czym obnosić).
Mam zamiar za jakiś czas zobaczyć dwa kolejne sezony.
Widziałam początek sezonu V (kilka odcinków) i średnio mi się spodobał. Jak stwierdziliśmy ze znajomymi, postacie mają fatalnie przygłupawe, błahe problemy. Zarzuciłam oglądanie. Może po III i IV sezonie jeszcze raz spróbuję.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Skins (Kumple)
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 15, 2012, 21:49:59 »
Że tak powiem . refleks mam jak woda w klozecie, ale dopiero teraz obejrzałem ten serial. Uczucia mam mieszane. Niby bohaterowie są bardzo charakterystyczni, oryginalni to wiele jest "przekombinowanych" i nieprawdopodobnych akcji. Niektóre cechy osobowości tez są przejaskrawione. No ale te zabiegi są po to by serial wyglądał barwniej i atrakcyjniej.

Moja ulubiona postać to hmmmmmmmm ...... Anwar? (muzułmanin)? Jest dosyć zabawny, lekko dziecinny i nie bardzo bogobojny :P

Offline divine69

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 46
  • Reputacja: 0
Odp: Skins (Kumple)
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 23, 2012, 01:01:55 »
Oglądałam brytyjską wersję, podobała mi się do momentu zmiany bohaterów, później wydawało mi się to wszystko takie...przesadzone i zaczął mnie irytować ten serial. Ale może po prostu miałam zły dzień xd Niedawno spotkałam się ze stwierdzeniem, że wersja US jest dużo lepsza i postanowiłam oglądać, obejrzałam tylko jeden odcinek bo wszystko było dosłownie to samo, tylko aktorzy inni, co mnie też irytowało, bo np Cassy i Effy były beznadziejne w tej wersji...