Argh, miałem nadzieję, że nie ma jeszcze takiego tematu i zabłysnę założeniem

Serial bardzo mi się spodobał głównie z powodu bohaterów - fantastycznie zarysowane postaci o jaśnie określonej psychice i cechach charakteru, do tego bardzo dobrze zagrane. Wszystko to sprawia, że bohaterowi są autentyczni i momentami może się wydawać, że to nie serial ale coś w rodzaju reality show, takie "truman show", tak jakby aktorzy nie wiedzieli, że są nagrywani. To jest największy plus tego serialu moim zdaniem.
Co do samej autentyczności i "prawdziwości", to nie wydaje mi się aż tak dobrze. Nagromadzenie takiej ilości problemów wydaje się być trochę skrajne i mało prawdopodobne aby kogoś mogło spotkać aż tyle nieszczęść. Poza tym kwestia ogólnie dostępnych dragów i alkoholu (bohaterowie nie mają skończonego wieku umożliwiającego jego kupno, mimo to leje się on strumieniami) jest trochę naciągana. Wprawdzie z tego co słyszałem, w GB te sprawy wyglądają trochę inaczej i podobno nie ma aż takiego problemu z dostępem do narkotyków, to jednak pozostaje jeszcze kwestia rodziców i nauczycieli. Ci pierwsi w ogóle nie zwracają uwagi na to, że ich niepełnoletnie pociechy co drugi dzień wracają nawalone do domu, kopcą szlugi sztangami i biorą piguły o którym nie śniło się farmaceutom. Ci drudzy podobnie, jedna z nauczycielek z resztą sama popija z uczniami - dla mnie dziwne.
Z początku wziąłem Skins za trochę weselszą wersję "Requiem for a dream", po paru odcinkach porzuciłem jednak tę koncepcję. Bo ani nie było weselej, a i problemy narkotykowe wcale nie wysuwają się na pierwszy plan. Ogólnie każdy z bohaterów boryka się z innymi trudnościami, a każdy odcinek skupia się na jednej postaci i tak aż do finału sezonu, w którym następuje wyjaśnienie kluczowych wątków. Interesująca koncepcja, moim zdaniem bardzo fajnie zrealizowana.
Po dwóch sezonach następuje całkowita zmiana obsady. Odważne posunięcie, jednak nie mam pojęcia jak nowi aktorzy sobie radzą, ponieważ nie widziałem jeszcze trzeciego i czwartego sezonu - trochę się boję za nie wziąć, nie chce sobie zepsuć pozytywnego wrażenia po pierwszych dwóch.
Hmm, to tyle ode mnie. Gorąco polecam zaznajomić się przynajmniej z paroma pierwszymi odcinkami, żeby wyrobić sobie własne zdanie i ew. wciągnąć się tak jak ja
