Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Misfits (Wyklęci)  (Przeczytany 613 razy)

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Misfits (Wyklęci)
« dnia: Maj 19, 2011, 23:54:09 »
Widział ktoś? Jak opinie?

Dziwna burza zaskakuje piątkę młodocianych przestęp[ców, którzy w pewnym ośrodku wykonują prace na rzecz społeczeństwa. Po burzy odkrywają w sobie dziwne zdolności, bardziej lub mniej przydatne. Mozliwosć cofania się w czasie, czytanie w myślach innych, niewidzialność czy "dzika żądza" za dotknieciem ... to raczej coś na co się nie pisali. Wkrótce odkryją, ze te ich moce przysporzą im wielu kłopotów.

Nie jest to zwykły s-f. Ten brytyjski serial nazwałbym połączeniem "Skins" i "Heroes". Dosyć odważne sceny, wulgarny język, wchodzenie w odczucia bohaterów. Serial naprawdę wciąga. I nie wlecze się jak jakiś cholerny tasiemiec.  Dwa sezony - łącznie 13 odcinków.

Dla zachęty: trailer

http://www.youtube.com/watch?v=ud8AJDaAW7c


A no bym zapomniał. Co ja sądzę? Noooo, ze serial jest świetny! Bardzo polubiłem bohaterów i nie mogę się doczekać 3 sezonu który rusza jesienią? No i te boskie teksty Nathana! :D hahaha

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 20, 2011, 09:45:55 »
Niesamowicie zaskakujący serial! Na początku podchodziłam do tego sceptycznie (jakaś burza, która powoduje dziwaczne moce - WTF?), ale po kilku odcinkach wkręciłam się i bardzo mi szkoda, że na trzeci sezon trzeba czekać tyle czasu. Postacie są barwne i każda ma swoje indywidualne cechy, jednak nie są zbyt przerysowane. No i te moce niezłe mają i wykorzystują je w ciekawy sposób. Strasznie irytuje mnie ta chuda szkapa z kucykiem - najchętniej wyrwałabym jej język za ten tragiczny akcent ('ŁOOOOT?').
Generalnie polecam - jak już się człowiek wbije w świat 'Misfits', to czeka na kolejny odcinek z niecierpliwością.

EDIT: A i zapomniałam dodać, że moją ulubioną postacią jest Nathan - chłopczyk, który wygląda jak aniołek, a zachowuje się jak diabełek.
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2011, 09:47:44 wysłana przez Mia »
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 20, 2011, 21:37:48 »
Hehe co do tej "Szkapy", to rzeczywisćie jej akcent powala. A miny robi jak .. Baśka pwoiedziałaby "kot srający na pustyni" :D

"Monkey Slut!"

"usta mi spierzchły jak cip* borsuka"

"Czy moglibyśmy, proszę, przestać mordować naszych kuratorów?"

- A pie*dol się! (Nathan)
- Co to miało być? Dostał kulkę w twarz,|a ty go obrażasz? (Kelly)
- Wykonał nieprzyzwoity gest. Nie obchodzi mnie, że nie żyje. Chamstwa nic nie tłumaczy.

- So u think if a girl likes me there must be something wrong with her ? (Simon)
- No thats not what we are saying ! (Alisha)
- NO ? I thought thats exactly what we are sa.... (Natha)


 :laugh2:  :laugh2:  :laugh2:  :laugh2:

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 19, 2012, 13:33:22 »
Kumpela poleciła mi pierwszy sezon, włączam sobie odcinek - okay jacyś kolesie, dobra oglądam dalej, patrzę - dziwaczna burza, piorun. Nie. Wyłączam - zupełnie nie w moim House'owym/ Dexterowym guście.  Mija parę miesięcy (ta sama kumpela, nuda, nie ma co robić - włączam Misfits, przechodzę przez pierwszy odcinek i kończę oglądać dwa sezony w jedną noc i następny dzień). Nie spodziewałam się, że ten serial będzie taki niesamowity! Nie mogę sobie wybaczyć, że nie dałam mu szansy za pierwszym razem, no nie mogę po prostu - wredna jestem i tyle :D

Ale trzeci sezon? Trochę się rozczarowałam - bez mojego szalonego Nathana? Rudy niby jest w porządku, ale to mimo wszystko nie to samo. Czegoś mu brakuje niestety. A teraz co z Alishą i Simonem? Obawiam się czwartego sezonu.
I love Paris in the rain.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 19, 2012, 15:12:32 »
Ja też się obawiam 4 sezonu. Simon był kołem napędowym tego serialu a teraz z tych ciekawych pierwszych postaci zostanie już pewnie tylko Kelly. Chociaż z drugiej strony fajnie ta historia zatoczyła pełne koło. To co było motywem drugiego sezonu w trzecim znalazło swoje w sumie bardzie dobre rozwiązanie.

W całym serialu, na przestrzeni tych dwóch sezonów bardzo spodobała mi się przemiana dwóch osób.

Simon - z nieśmiałego, niepewnego siebie odludka, stał się w sumie liderem i pewnym siebie bohaterem, który zrozumiał jaka odpowiedzialność na nim ciąży. z drugiej strony Kelly, która na początku wydawała się być zwykłą "dziunią" "suka" okazała się być rozważną kobietą, która tylko stwarza pozory bycia szaloną.

Od początku nie lubiłem postaci Curtisa. W pierwszej części serialu był zapatrzony w siebie, za nic miał innych ludzi, a w trzecim sezonie zmienił się w małe nieporadne dziecko, które nie wiedziało czego chce.

Z drugoplanowych postaci ciekawy był kurator Shaun. Każde jego pojawienie się wywoływało u mnie uśmiech na twarzy, bo najczęściej wiązało się to z zabawną sytuacja, konfrontacją na linii on - młodzież. Szkoda, tylko , że tak zakończyli jego wątek. Wydaje mi się, że takie zakończenie nie było potrzebne.

Sezon 4 już na jesień ... a Amerykańce robią swoją wersję. Ciekawe co z tego wyjdzie.

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 19, 2012, 16:09:08 »
Haa! Kurator! Tylko na niego czekałam :D Zupełnie jak na Masukę w Dexterze. Ogólnie to w Misfitasach miałam/ mam tak, że jak się pojawiał Nathan tudzież Shaun, to mi się facjata momentalnie śmiała jak szalona.

Trochę mi żal, że pozbywają się najciekawszych bohaterów, ale w sumie zmiany muszą być (chociażby Skins). Oglądanie perypetii ciągle tych samych postaci w końcu byłoby nudne, no chyba, że zostawiliby Nathana - jego mogę oglądać nonstop. Uwielbiam niekontrolowane, ale urocze chamstwo :)

Ostatnią nadzieją jest Kelly i dealer - zastanawia mnie, jak pociągną ich związek. Chociaż i tak najśmieszniejszy był motyw Kelly + małpa :D Nie wiem, czy tutaj można spamować (pewnie nie, ale czasami ciężko wyrazić opinię bez szczegółów na potwierdzenie, więc z góry przepraszam)

Oby nie, nie wiem, czy oglądałeś Skinsów, ale amerykańska wersja, to był koszmar. Amerykanie nie robią już dobrych seriali, nadeszła era Brytyjczyków i w nich pokładam nadzieję :)
I love Paris in the rain.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 19, 2012, 21:35:44 »
Amerykańskich Skinsów nie oglądałem i jakoś chyba nie zamierzam :) Motyw z małpą był genialny wręcz.

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 19, 2012, 22:00:26 »
W moim przypadku skończyło się na pierwszym odcinku i tak już pozostało. Koszmarne, tyle mogę powiedzieć. Nie ma co marnować na to czasu. Tęsknię za pierwszą generacją oryginalnych brytyjskich postaci, ale cóż - to już nie wróci :)

Bardzo mi żal Kelly - jak nie małpa, to martwa ex-dziewczyna. Dlatego trzymam kciuki za nią i dealera mocy (kurcze, nie pamiętam jak ma na imię :))
I love Paris in the rain.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 20, 2012, 12:20:08 »
Ah, Wy spoilerowcy!!! Dobrze, że wszystkiego nie czytałam.

Na razie jestem gdzieś na początku trzeciego sezonu, ale z tego, co widzę jednak serial się stacza. Odejście Nathana to dla mnie ogromna tragedia i uważam, że już ten trzeci sezon zdecydowania zaniżył poziom. Najbardziej podobał mi się drugi, w którym rozbudowana była rola Simona.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 20, 2012, 14:07:23 »
No właśnie tak coś czułam, że mnie ponosi i przesadzam z tymi spoilerami :D Wybacz, proszę :)

Tak! Drugi to sezon mistrzowski i słynne "I'm immortal." Nathana. Chciałbym tutaj zarzucić linkiem do yt, ale nie wiem, czy mogę, więc wolę się powstrzymać, dopóki lepiej nie poznam forumowskich zasad koegzystencji :D
I love Paris in the rain.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 20, 2012, 14:52:24 »
Hehe, i tak tego nie przeczytałam. Zobaczyłam, żeście się zapędzili, to odpuściłam.

A linki możesz spokojnie wrzucać. Jak co to tu masz Regulamin.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 20, 2012, 21:18:01 »
Powiedzieć że serial się stacza to za dużo! Jest wciąż dobry! ;)

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Misfits (Wyklęci)
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 20, 2012, 23:05:26 »
Jasne, jasne! Wciąż trzyma poziom, ale rozczarowanie mimo wszystko jest, nie wątkami, ale brakiem ulubieńców. Chociaż patrząc na to z lepszej strony, to teraz scenarzyści mają wyzwanie - jak wciąż utrzymać fanów (kiedy odchodzą najlepsi bohaterzy) i w jaki sposób przyciągnąć nowych. A to sprawia, że tylko się stresuję i nie mogę doczekać, żeby sprawdzić, co będzie dalej :P
I love Paris in the rain.