Ja też się obawiam 4 sezonu. Simon był kołem napędowym tego serialu a teraz z tych ciekawych pierwszych postaci zostanie już pewnie tylko Kelly. Chociaż z drugiej strony fajnie ta historia zatoczyła pełne koło. To co było motywem drugiego sezonu w trzecim znalazło swoje w sumie bardzie dobre rozwiązanie.
W całym serialu, na przestrzeni tych dwóch sezonów bardzo spodobała mi się przemiana dwóch osób.
Simon - z nieśmiałego, niepewnego siebie odludka, stał się w sumie liderem i pewnym siebie bohaterem, który zrozumiał jaka odpowiedzialność na nim ciąży. z drugiej strony Kelly, która na początku wydawała się być zwykłą "dziunią" "suka" okazała się być rozważną kobietą, która tylko stwarza pozory bycia szaloną.
Od początku nie lubiłem postaci Curtisa. W pierwszej części serialu był zapatrzony w siebie, za nic miał innych ludzi, a w trzecim sezonie zmienił się w małe nieporadne dziecko, które nie wiedziało czego chce.
Z drugoplanowych postaci ciekawy był kurator Shaun. Każde jego pojawienie się wywoływało u mnie uśmiech na twarzy, bo najczęściej wiązało się to z zabawną sytuacja, konfrontacją na linii on - młodzież. Szkoda, tylko , że tak zakończyli jego wątek. Wydaje mi się, że takie zakończenie nie było potrzebne.
Sezon 4 już na jesień ... a Amerykańce robią swoją wersję. Ciekawe co z tego wyjdzie.