Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: How I Met Your Mother  (Przeczytany 548 razy)

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
How I Met Your Mother
« dnia: Maj 11, 2010, 21:33:37 »
O dziwo całkiem poprawnie przetłumaczony na "Jak poznałem waszą matkę". Co to za serial i o czym jest ten serial? Jest to serial komediowy o piątce przyjaciół z których jeden opowiada swoim dzieciom historię jak poznał ich matkę. Przy czym dość opornie mu to idzie, bo tak naprawdę cały czas jest o czym innym, opowiada różne historię z czasu zanim ją poznał i często zupełnie nie związane z tym.
Chwila uwagi dla obsady:
    * Josh Radnor jako Ted Mosby
    * Jason Segel jako Marshall Eriksen
    * Cobie Smulders jako Robin Scherbatsky
    * Neil Patrick Harris jako Barney Stinson
    * Alyson Hannigan jako Lily Aldrin
Tą ostatnią z pewnością większość ludzi kojarzy z roli Michelle w pierwszych trzech filmach American Pie.
Serial obecnie liczy 5 sezonów (po około 24 odcinki). Piaty sezon się właśnie kończy, bo mamy 22 odcinek i szósty ma zacząć się bodajże we wrześniu. Jak dla mnie serial ten jest genialny, jedyny jaki obecnie oglądam i śledzę z każdym kolejnym odcinkiem. Humor w tym zawarty bardzo mi odpowiada. Ogólnie to z seriali lubię najbardziej te komediowe... reszta jakoś nie bardzo mnie ciągnie. Wracając do tematu HIMYM to mimo tego że to już 5 sezon, serial mnie nie przynudza, ogólnie są odcinki lepsze i gorsze, ale w każdym jest okazja do śmiechu. A postać Barney'a jest po prostu genialna i przezabawna. Mimo tego że to ma opowiadać o tym jak Ted poznał swoją żonę, to nie jest to komedia romantyczna, a raczej po prostu komedia. Owszem są jakieś tam wątki miłosne ale to jak niemal wszędzie, jednak tu przeważnie wątki miłosne kręcą się w okół seksu.

Teraz przyszedł czas na głupie zapytanie: "Czy oglądaliście ten serial?", "Co o nim sądzicie?" i takie tam, znacie procedurę więc się bardziej nie wysilam, ale jak nie oglądaliście to skosztujcie, może wam się spodoba.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: How I Met Your Mother
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 19, 2010, 21:11:10 »
Uwielbiam ten serial! Zobaczyłam całe cztery sezony i na razie czekam aż dojdzie parę odcinków piątego, żeby je sobie na raz pochłonąć. Chociaż przyznam, że niestety z sezonu na sezon poziom powoli się obniża.

Najbardziej w 'HIMYM'podoba mi się zastosowanie retrospekcji, która nie dość że jest podstawą całej, to jeszcze przewija się przez nią niemal bez przerwy. Wszędzie jakieś wstawki, wspomnienia. Dzięki temu akcja jest wartka, a wiele okoliczności i tematów poruszanych w 'HIMYM' nabiera zabawnego wymiaru (a o to właśnie chodzi!). Śmieszne są także wszelkie powtarzające się zwroty i sytuacje, np. słowa 'Haaave you met Ted/Barney/Robin?' przy przedstawianiu poszczególnych bohaterów przypadkowym osobom albo różnorakie sposoby przybijania piątki.

Moim ulubionym bohaterem jest oczywiście ('legen-wait fot it-dary!') Barney Stinson. To najciekawsza, najbardziej wyróżniająca się osobowością postać. Te wszystkie niesamowite sposoby na podryw! Akcja z policzkowaniem, blog, wszelkie zasady i reguły (podrywania, związków itd.), wiecznie noszone garnitury, sztuczki z ogniem itd. To trzeba po prostu zobaczyć!

Trochę BarneyaByłam zaskoczona, kiedy dowiedziałam się, że Neil Patrick Harris jest gejem. Świetnie zagrał swoją rolę!
« Ostatnia zmiana: Lipiec 18, 2011, 00:00:14 wysłana przez Mia »
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: How I Met Your Mother
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 19, 2010, 22:24:59 »
Mmm... ja nie wiem skąd Ty Mio droga czerpiesz swoje informacje, ale 5 sezon zakończony został pod koniec maja tego roku, teraz to jedynie czekać na kolejny, bo 5 już dłuższy nie będzie. Ale 6 jest jak najbardziej potwierdzony i bodajże w październiku mają wyjść pierwsze odcinki... prawdopodobnie będzie to ostatni sezon, ale pewno to to nie jest, ja wolałbym żeby jeszcze z 10 sezonów było. Hehe... jak dla mnie ten serial wcale tak na jakości nie traci z kolejnymi sezonami, cały czas jest świetny, ale owszem ma lepsze i gorsze odcinki.

Co do nawiązań do wcześniejszych wydarzeń w serii to mnie zniszczyło gdy Marshall "dawał liście" Barneyowi... szczególnie podczas tego całego "spektaklu". Tak znienacka działania i na początku nasuwa się myśl "What the fuck?!" Haha...

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: How I Met Your Mother
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 20, 2010, 21:04:02 »
To ja trochę opóźniona jestem. Myślałam, że piąty sezon dalej kręcą. No to pozostało mi tylko go jak najszybciej zobaczyć.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Wasamir

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 10
  • Lubię placki.
  • Imię: Edwin
  • Skąd: Szczecin
Odp: How I Met Your Mother
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 04, 2010, 22:44:25 »
Genialny, cudowny, fantastyczny etc. Prawdopodobnie najzabawniejszy serial jaki dane mi było oglądać, humor zaprezentowany w HIMYM bardzo mi odpowiada. Sympatyczne postacie, każda z jakimiś swoimi dziwactwami, każda wzbudza sympatie. Osobiście tylko Robin mi średnio przypada do gustu, jakaś taka jest... nijaka. Trochę niby żeńska wersja Barney'a; tak jak on uważa, że jest "awesome", nie cierpi dziewczyn ładniejszych od siebie itp. No i dała się złapać na "naked mana" :D

Jak Mia słusznie zauważyła, serial wiele zyskuje dzięki zastosowaniu retrospekcji. Najlepszym przykładem jest tu odcinek w którym Ted trochę za mocno zabalował i potem ustalał, co właściwie robił poprzedniego dnia - widz powoli dowiadywał się kolejnych faktów (chociaż skąd się wziął ananas, wciąż nie wiadomo :D ).

Moją ulubioną postacią jest Marshall. Niby takie duże dziecko, idealista chcący swoją pracą chronić środowisko (tylko dla tego poszedł na studia prawnicze) a jednak potrafiący zadbać o swoją wybrankę no i, jak dowiadujemy się w jednym z odcinków, potrafiący nieźle przyłożyć ;) Poza tym miłość jego i Lily jest tak romantyczna, że chyba bardziej się nie da. Przypadkowe poznanie w akademikach, zakochani od pierwszego wejrzenia spędzają ze sobą resztę życia - mało wiarygodne, ale piękne. No i bądź co bądź, Marshall jest całkiem zabawny. Oczywiście nie aż tak, jak Barney, ale z pewnością bardziej od Robin.

Jak ktoś nie widział to powinien to zrobić, bo naprawdę warto. Kilka słabszych odcinków, ale zdecydowana większość powoduje niekontrolowane, spazmatyczne wybuchy śmiechu. Aha, i odradzam oglądać wersję z lektorem - serial traci połowę uroku.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2010, 22:46:31 wysłana przez Wasamir »
Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem dla nieprzemyślanych działań.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: How I Met Your Mother
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 18, 2011, 00:04:18 »
Ostatnio oglądałam 5 i 6 sezon. Muszę stwierdzić, że jest śmiesznie i w ogóle, ale to już nie to samo. Najfajniejsze w tym serialu były elementy zaskoczenia. A że po tylu sezonach bohaterów zna się na wylot, a twórcy często zapominają o tym jak postacie zachowywały się na początku - przykładowe 'Haaaave you met...' (jedna z moich ulubionych fraz) - to oglądanie nie cieszy aż tak bardzo. Mimo tego nadal jest to duża przyjemność i myślę, że przez ten spadek jakości i tak nie można stwierdzić, że 'HIMYM' jest do bani. Jest super!
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.