Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Dr House  (Przeczytany 402 razy)

Offline C-Note

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 838
  • Reputacja: 15
  • Magister Habilitowany ds. monologów wieloosobowych
  • Skąd: Grudziądz
Dr House
« dnia: Kwiecień 03, 2010, 21:45:04 »
Cytuj
Fabuła serialu koncentruje się na osobie doktora Gregory'ego House'a. W każdym odcinku doktor House wraz ze swoim zespołem (w pierwszych trzech sezonach to lekarze Allison Cameron, Robert Chase i Eric Foreman od czwartego sezonu Chris Taub, Lawrence Kutner oraz Remy Hadley, znana jako "Trzynastka", a od szóstego Eric Foreman, Robert Chase, Chris Taub i Trzynastka) próbuje zdiagnozować i wyleczyć pacjentów, u których występują rozmaite objawy, niewyjaśnione wcześniej przez innych lekarzy. Ponadto serial ukazuje prywatne życie House'a i członków jego zespołu.

http://introspectivemind.files.wordpress.com/2008/07/hugh_laurie_011.jpg - Hugh Laurie

Trochę tych sezonów jest... Ktoś powie, za dużo tego i takie naciągane. A ja odpowiem: nie sądzę. Zawsze w każdym odcinku jest coś na tyle ciekawego, że ogląda się go do końca. Fakt, nie zawsze wiadomo o czym mówią, bo język jest typowo medyczny. Ale jeśli ogląda się już szóstą serię, to idzie się nauczyć choćby rozwijać co niektóre skróty, np: SM - stwardnienie rozsiane, wcześniej tego nie wiedziałem :D Ponadto, odtwórca głównej roli Hugh Laurie - Dr. Gregory House, ma świetny charakter!
Cięty, chamski i cyniczny nawet w stosunku do pani dyrektor szpitala, w którym pracuje. Jednak mimo to, jest najlepszym lekarzem - diagnostą. Na koniec odcinka zwykle, Dr House'owi udaje się trafnie zdiagnozować pacjenta, niekiedy w sposób śmieszny, dziwny, przypadkowy. Oczywiście zdarza się, że pacjent umiera, ale jak to bywa w takich serialach, większość odcinków kończy się happy endem. I jestem pod wrażeniem roli Hugh Laurie'ego - świetna rola !

A Wam podoba się ten serial? Czy raczej nie oglądacie go?

Beat me, hate me
You can never break me
Will me, thrill me
You can never kill me

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 891
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Dr House
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 06, 2010, 12:58:23 »
Bardzo chętnie oglądam House'a. Nie na tyle, żeby z utęsknieniem wyczekiwać kolejnych odcinków, ale jak akurat pamiętam o odcinku w tv, to siadam przed telewizorem, często z całą rodzinką, bo wszyscy lubimy ten serial.
Myślę, że tym, co tak przyciąga ludzi do tego serialu jest postać głównego bohatera, bo czyż mało mamy w telewizji seriali o tematyce medycznej? Hugh Laurie świetnie gra swoją rolę, a scenarzysta, który pisze mu teksty jest geniuszem. Ten humor mnie po prostu powala.
Design your universe

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Dr House
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 03, 2010, 16:56:46 »
Jestem wielką fanką tego serialu i roli, którą gra Hugh Laurie - postać stworzona specjalnie dla niego :D Uwielbiam jego cięte riposty ;D

Dlaczego jeszcze lubię ten serial? Z powodów wymienionych zarówno przez Shade, jak i C-Note :)
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Dr House
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 03, 2010, 17:09:36 »
Szczerze mówiąc a raczej pisząc, nie jestem jakąś wielką fanką, ale czasem gdy trafi mi się w telewizji jakiś odcinek to bardzo chętnie go sobie obejrzę. Lubię seriale o lekarzach a rola tytułowego doktora House'a jest naprawdę świetnie wykreowana. Te cięte riposty to muzyka dla moich uszu! :D Uwielbiam to! ^^
Może kiedyś bardziej się w to wkręcę, ale nie czytając telegazety ani jakiejkolwiek gazety z programem nie wiem kiedy i o której to leci. Jak trafię to oglądam!
W sumie z większością programów tak mam hehe.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Seraphis

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 385
  • Reputacja: 2
  • Space Cowboy
  • Imię: Rafał
  • Skąd: Lubań / Opole
Odp: Dr House
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 06, 2010, 15:46:48 »
Lubię seriale o lekarzach
No to Ci moge goraco polecic "Scrubs", serial komediowy o lekarzach. Miejscami naprawde niezly :-)
Opowiadac o nim za duzo nie bede, bo to nie miejsce na to.

A zeby nie bylo OOT, to napisze, ze i ja house'a polubilem. Liviena mnie w to wkrecila (ja sie jej odwdzieczylem IT Crowdem :-P) i jakos tak przez te wszystkie 15 czy 30 sezonow przebrnalem ;-P
Nie zaluje spedzonych z tym serialem godzin. Jedyne, co mnie w nim meczy to fakt, ze kiedy zaczynaja wymieniac sie specjalistycznymi nazwami, ciezko mi za napisami nadazyc ;-\
"He was always alone..
Always by himself..
Never anyone to share the game..
He lived in another world..
He was that kind of guy.

Are you living in the Real World..?"

Offline Malinowyrogal

  • Nasionko Lasu
  • Wiadomości: 15
  • Reputacja: 0
  • king of sweet.
    • Forum
  • Imię: Mikołaj
  • Skąd: okolice Poznania
Odp: Dr House
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 06, 2010, 20:12:55 »
Bardzo, naprawdę bardzo lubię ten serial. Świetna fabuła, świetni aktorzy. Uwielbiam postać House, taki oschły, ale zarazem przyjazny gościu. Lubię jego charakter. Oglądałem wszystkie dotychczasowe serie + wyprzedzam w internecie.
Dżem is my life.

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Dr House
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 07, 2010, 14:31:17 »
Ja jeszcze nie widziałam odcinków siódmego sezonu, ale mam już weekend, więc na pewno nadrobię zaległości :D
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline matinee

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 0
    • Status GG
  • Imię: Roksana
  • Skąd: Toruń
Odp: Dr House
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 17, 2012, 22:24:59 »
Czy nikt nie chce porozpaczać ze mną nad tym nieszczęśliwym faktem, że nasza przygoda z Housem, nieodwołalnie się kończy?

Ostatnie odcinki 8. sezonu, całkowicie powaliły mnie na ziemię. Racja, często płaczę na filmach i książkach, ale to, co scenarzyści zrobili  z moją duszą, to już było przegięcie! Przecież ja znam Wilsona od tylu lat! Jest tak samo moim przyjacielem jak Housa - nie wyobrażam sobie, ile chusteczek zużyję w poniedziałek.

Kończy się coś przełomowego, coś wielkiego, co stało się częścią naszej (a przynajmniej mojej) życiowej rutyny. Zawsze mnie taka melancholia ogrania, kiedy kończy się serial. Ale ten oglądałam najdłużej i mam wrażenie, jakbym na zawsze żegnała się z kimś bardzo ważnym w moim życiu. Dobra, nie smęcę już, wrócę zaszyć się pod kocem i rozpaczać w samotności : ) Ale to tak boli, noooo!
I love Paris in the rain.