Aaa! 'The Simpsons'! Uwielbiam! Na początku podchodziłam do tego tak sobie. Jak byłam młodsza widziałam tylko od czasu do czasu jakieś części odcinków i nie za bardzo wiedziałam, co to jest i o co chodzi. Ale od chyba pół roku ostro to katuję. W Nysie oglądałam niemal codziennie po kilka odcinków. Świetna sprawa - jeść obiad i oglądać Simpsonów. W pewnym momencie stało się to czymś w rodzaju tradycji i jak nie było możliwości żarcia przy 'Simpsonach', to tak, jakby połowy posiłku brakowało. Teraz w Rybniku, niestety mój towarzysz do tych seansów jest zbyt często niedostępny i oglądamy 'Simpsonów' tylko raz na jakiś czas. Jesteśmy na bodaj 8 sezonie.
Lubię wszystkich bohaterów serialu, każdy ma w sobie jakąś ciekawą cechę. Bardzo lubię Marge za to, że opiekuje się całą rodziną i stara się jakoś okiełznać Homera i Barta, jest inteligentna i mądra. Mam wrażenie, że to najbardziej rozbudowana wewnętrznie postać, która już nie raz zaskoczyła mnie swoim zachowaniem. Lubię też Apu za jego akcent i wytrwałość w prowadzeniu Kwik-E-Martu. W Barneyu podoba mi się to, że bardzo lubi piwo i tak naprawdę jest bardzo inteligentny, ma w sobie dwie osoby - pijaka, który wiecznie beka i wykształconego, ułożonego faceta. Urocze są dzieciaki Flandersów. Moim ulubionym duetem jest stary,bogaty samolub i kompletny egoista Monty Burns i zakochany w nim mimo wszystko asystent-gej Smithers. Chciałabym bardzo zobaczyć jakiś odcinek, w którym głębiej przedstawiony byłby Otto, kierowca autobusu, bo z tej postaci można jeszcze wiele wycisnąć.
Humor w serialu bardzo mi odpowiada. Gagi, często przesiąknięte ironią i taka dziwna, oparta na rzeczywistości absurdalność zachowań bohaterów nadają tej kreskówce oryginalny klimat. Mądrości Homera są już sławne na cały świat.
'Simpsonowie' są mega, mega, mega! I mam nadzieję, że uda mi się w tym samym składzie, co dotychczas, zobaczyć wszystkie sezony.