Przedstawić się dwa i pół roku po założeniu konta?

Czemu nie... stare przysłowie pszczół mówi, że lepiej późno niż wcale.
Na imię mi dali Kasia, czyli Katarzyna. Od greckiego "khataros" - "czysta". Przyznaję, jest to dość zabawne, gdyż:
a) jako alergik zawsze katarzę,
b) ponadto ani czystej nie przełknę (jak mi już od oparów szajba odbija), ani
c) pedantką nie jestem (przy czym to nie tak, że bałaganiarą, nic z tych rzeczy; po prostu to bałagan dziwnym zbiegiem okoliczności chodzi w krok za mną). Już jako berbeć w wieku przedszkolnym... (bla bla bla)
Pochodzę z Olsztyna, tego na Warmii. Drażni mnie jak ktoś twierdzi, że to Mazury. Warmia to Warmia, Mazury to Mazury - koniec i kropka; nie uznaję używania tych nazw zamiennie, a jak ktoś się ze mną nie zgadza, to okładam go niniejszym klątwą swędzącego łokcia.
Typem jestem wrednym (coraz bardziej) i mrukliwym (coraz mniej), ale nadal wolę coś nabazgrać niż powiedzieć. Poza bazgrołami zdarza mi się popełnić jakiś tekst (straszny stylistycznie i treściowo; nie tyle ocierający się o grafomaństwo, lecz będący grafomaństwem pełną paszczą), który zwykle gdzieś upycham na dnie twardego dysku.
Obecnie uczę się jak robić protezy i inne nieszczęścia. Naprawdę podoba mi się ta babranina w wosku, akrylu, gipsie etc. i mam nadzieję zostać w zawodzie.
Zostać prawdopodobnie do momentu klapnięcia, bo obawiam się, że emerytury nie doczekam. :}I tyle zwierzeń osobistych. (ukłon)