Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Taniec  (Przeczytany 4169 razy)

Offline Sisi

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 254
  • Reputacja: 10
Odp: Taniec
« Odpowiedź #45 dnia: Styczeń 03, 2010, 22:01:21 »
Macie jakieś ulubione rodzaje tańca?
Moje ulubione rodzaje tańca to chyba : rumba, lambana i twist. Każdy z tych tańców ma coś w sobie.
Jak jest z Wami?
Lubię tańczyć, może nie jestem w tym dobry (na pewno nie jestem xD), ale lubię się ruszać w rytm muzyki.
Najbardziej lubię tańczyć z kimś, gdy jest możliwość złapania za dłoń/dłonie, wykonania obrotu, itp itd.
Nie lubię tańcować samemu...nigdy nie wiem, co zrobić z rękoma xD

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Taniec
« Odpowiedź #46 dnia: Styczeń 04, 2010, 17:43:50 »
Ja sama nie mam pojęcia jak tańczę. Wiem, że źle, ale jak to dokładnie wygląda na szczęście nie miałam okazji się przekonać, bo nikt tego nigdy nie uwiecznił (dzięki pralce!). Nigdy nie tańczę publicznie na trzeźwo, więc nie ma się co dziwić, że mi nie wychodzi.
Ostatnio ZielaK 'podbudował' mnie porównując mój taniec do transu...

Tak w sumie to lubię tańczyć, ale raczej w samotności.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Taniec
« Odpowiedź #47 dnia: Styczeń 04, 2010, 19:21:04 »
Tańczyć lubię jak ludzi nie ma, samotnie. Publicznie to wstyd, siara i obciach! Czasem z siostrą sobie potańczę czy coś, ale to się głównie wygłupiamy.
Po pijaku nie zdarzyło mi się jeszcze tańczyć i mam nadzieję, że mnie to ominie...
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Alaya

  • Elf
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 6
  • Skąd: Siemianowice Śląskie
Odp: Taniec
« Odpowiedź #48 dnia: Styczeń 05, 2010, 21:29:47 »
A ja za to mogę tańczyć gdzie się tylko da . Czasami nawet robię to nieświadomie, potrafie tańczyć w domu , w szkole , na przystanku autobusowym , gdziekolwiek , nawet w pracy przy mopowaniu sali czy na kuchni robiąc jakąś kanapkę :) Ja to po prostu uwielbiam , muzyka od zawsze wprawia mnie w pozytywne drgania i nie potrafię tego opanować . A jak tańczę? hmmm to chyba muszą ocenić Ci którzy widzieli hahaha

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Taniec
« Odpowiedź #49 dnia: Wrzesień 12, 2010, 17:27:55 »
A ja tańczyć nie lubię i nie umiem   ::)
Z tatą mi się dobrze tańczy, bo z niego jest doskonały tancerz i dobrze prowadzi ;).

(Nie)stety, na taniec muszę mieć humor, bo tak to mnie wołami nikt na parkiet nie zaciągnie (o czym się przekonał wczoraj na weselu u znajomych mój tato - nie tańczyłam nawet raz :P). Ale w zeszłym miesiącu byłam na weselu i się wytańczyłam  (:exclaim:) Ba, sama nawet targałam Połówka na parkiet, bo ten też nie lubi tańczyć - oczywiście byliśmy po delikatnym spożyciu, bo tak całkiem na trzeźwo to by żadne z nas nie zdecydowało się chyba nigdy na wyjście na parkiet :laugh2: No i muszę dodać, że bawiliśmy się świetnie (a przynajmniej ja)!.

Na tańce natomiast lubię patrzeć i miło mi się ogląda niedzielne zmagania "gwiazd" w Tańcu z Gwiazdami - moim ulubionym tańcem jest jive - chciałabym się go kiedyś nauczyć, ale Połówkowi się ten pomysł chyba nie podoba :P
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Taniec
« Odpowiedź #50 dnia: Lipiec 15, 2011, 13:10:01 »
Nigdy nie potrafiłam tańczyć i nawet nie będę się oszukiwać, że kiedykolwiek zdobędę tę umiejętność. W tańcach towarzyskich depczę zwykle partnerów po palcach, nie umiem dostosować się do jego ruchów, bo po prostu się stresuję już samym wyjściem na parkiet. Co prawda mam teraz takich kolegów , którzy wyciągają mnie do różnych nyskich klubów typu szpula czy warka i próbują mnie nawrócić na jakikolwiek taniec (często wyciągają nawet na parkiet), ale skutki są raczej odwrotne do zamierzonych i przede wszystkim jest tragedia! Tak żeby potańczyć gdzieś sama owszem zdarzało mi się nie raz, ale naprawdę nie umiem hehe. Za to obiecałam przyjaciółce, że obie zapiszemy się do ndku na lekcje tańca (z tą różnicą, że dziewczyna uczyła się tańczyć kilka lat i miała swój zespół taneczny a ja nie umiem nawet posto się obkręcić żeby ludzi nie zadeptać!). Będzie wstyd i siara :D
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Taniec
« Odpowiedź #51 dnia: Lipiec 16, 2011, 06:13:45 »
Ostatnio zdarza mi się tańczyć głównie z jakimś partnerem. Są to raczej takie pół-wygłupy, bo z racji tego, że kompletnie nie wiem jak mam się ruszać podczas tańczenia w parze, a moi znajomi płci przeciwnej cierpią na to samo, cały taniec wygląda raczej pokracznie, przez co co chwilę obijam się o różne sprzęty/ściany/obce osoby. W tamten weekend miałam okazję tańcować na parkiecie zalanym krwią (bójka w barze) - niezapomniane przeżycie!
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Woody1987

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 75
  • Reputacja: 4
Odp: Taniec
« Odpowiedź #52 dnia: Sierpień 16, 2011, 15:16:48 »
A ja nie tańczę na ogół- nie umiem i (przez to pewnie) nie lubię.

Ludzie zwykle błędnie wtedy wyjeżdżają z argumentem- no ale przecież grasz, masz słuch muzyczny, wyczucie rytmu! No i? To oczywiście są predyspozycje- umówmy się że 'nie przeszkadzają' one w tańcu. Wydaje mi się że problem siedzi mi we łbie- że będę głupio wyglądał ruszając się tak albo na wspak - stąd niechęć w ogóle do podjęcia 'dylania'.

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
Odp: Taniec
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 11, 2011, 03:31:44 »
Przyszła kryska na Matyska.

Bronka tańczy na studiach jazz. Ja pierdziele. Taniec nowoczesny to nie przelewki, ludzie. Do tego trzeba mieć taką sprawność ruchową, taką koordynację, jakiej sobie nigdy w życiu byście nie wyobrazili.
I żeby ten przedmiot jeszcze się nazywał "Taniec", ale nieeee, gdzież tam znowu! To jest "RUCH SCENICZNY", kuźwa.
Jakieś takie esyfloresy wywijamy, parterowania, srania. Mówię Wam, coś "cudownego". Całą drogę do domu, ponad 60 km, jechałam praktycznie na półsprzęgle, takie miałam zakwasy.

Gdzie się podziała moja salsa?! ;(
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***