Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Na grzyby?  (Przeczytany 2038 razy)

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 891
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Na grzyby?
« dnia: Czerwiec 25, 2009, 22:18:37 »
Ciekawa jestem, cz ktoś z Was lubi chodzić na grzyby i jeśli tak, to dlaczego? Wolicie chodzić na grzyby z kimś, czy samotnie?



Ja bardzo lubię chodzić na grzyby :). Mama mówi, że jak byłam malutka, to brała wózek ze mną do lasu, a sama latała dookoła i zbierała grzyby. Też bardzo lubi chodzić na grzyby i zawsze najwięcej znajduje... Chodzę z mamą najczęściej, nie lubię chodzić sama. Często takie wyprawy na grzyby są długie, bo duuużo lasów dookoła mam i znam sporo miejsc, w których grzyby można znaleźć.
Dla mnie zbieranie grzybów to trochę jak spacer. Różni się w zasadzie tylko tym, że zamiast chodzić po ścieżkach chodzi się po krzakulcach, czasem "na czterech" żeby popatrzeć, czy wśród gęstych świerków nie schował się czasem prawdziwek :). I jeszcze ta satysfakcja, kiedy uda się znaleźć naprawdę ładnego grzybka. Poza tym, bardzo lubię zapach grzybów. No i smaczne są.
Design your universe

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3119
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 25, 2009, 22:24:09 »
Ja grzybów nie lubię i nie potrafię zbierać! Nie widzę ich po prostu, bo nie zaglądam pod krzaczki, idę szybko ..... a wiem że to trzeba powoli :)

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 891
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 25, 2009, 22:27:24 »
Ja grzybów nie lubię i nie potrafię zbierać! Nie widzę ich po prostu, bo nie zaglądam pod krzaczki, idę szybko ..... a wiem że to trzeba powoli :)
Niekoniecznie bardzo powoli ;). Ja chodzę stosunkowo szybko i też coś znajduję. Trzeba po prostu wiedzieć jak patrzeć, czego wypatrywać i gdzie szukać. Nie wszystkie grzyby rosną schowane pod krzakami. Nu, ale tego się trzeba chyba od małego uczyć.
Design your universe

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 25, 2009, 22:36:54 »
Kocham, uwielbiam, szaleję za tym. Choć to sport bardzo spokojny i wymagający dobrego oka.
Na grzyby zaczęłam jeździć z tatą (bo ani mama, ani siostra za tym nie przepadają), kiedy miałam 10 lat. Pamiętam to dobrze, bo na moim pierwszym grzybobraniu złapałam kleszcza, który umiejscowiony był nie gdzie indziej, jak tylko w moim pępku xD

Uwielbiam zbierać, od prawdziwków zaczynając, przez kurki, maślaki i gąski idąc, a na podgrzybkach kończąc!
Radość ze znaleziska jest wieeeelka ;]
Ojciec zawsze się śmieje ;]

Wolę chodzić z kimś na te grzyby, ale kiedy już jestem w lesie, to zazwyczaj się oddalam od grupy. Jeżeli ich jeszcze słyszę, czuję się bezpiecznie ;-)

Najważniejsze, że po rodzinie od strony taty odziedziczyłam orientację w nowych terenach, więc o siebie aż tak bardzo się nie martwię ;p

Najsławniejsza piosenka grzybiarzy
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 25, 2009, 23:58:50 »
Na grzybach to ja nie był... hmm... z 10 lat! Może nieco mniej... ale jak byłem jeszcze mały tak w wieku około 10 lat to z babcią i z dziadkiem na grzyby się chodził... no ale nie tylko grzyby bo jeszcze jagody. Czy to lubiłem... w sumie sam nie wiem... ogólnie lubię lasy, chodzić po nich, ale z dzieciństwa ze zbierania grzybów to najbardziej pamiętam bolące nogi ^^ no ale grzybów też zawsze trochę zebraliśmy. Chyba po tylu latach powinienem tego spróbować jeszcze ^^ ale raczej nie mam z kim.
A jeśli chodzi o rozpoznawanie grzybów, to rozpoznał bym jedynie te najbardziej pospolite.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline javier

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 600
  • Reputacja: 0
    • http://www.darforest.boo.pl
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 26, 2009, 23:01:47 »
Uwielbiam grzybobranie! Samo chodzenie po lesie jest dla mnie nieziemską frajdą a jeżeli mam do tego możliwość zbierania grzybów to jestem w niebie. Muszę się pochwalić że już w tym roku zaliczyłem mały wypad i nazbierałem całe wiadro grzybów i to nie byle jakich bo większość z nich pochodziła z rodziny szlachetnych. :D Ale u mnie to rodzinne że wszyscy lubią zbierać grzyby,więc i na mnie to przeszło. ;)
"Chciał dokupić garść piasku do klepsydry, która odmierzała jego czas, ale ja nie sprzedawałem piasku."

Offline Dys

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 19
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 05, 2010, 13:27:49 »
Bardzo lubię chodzić do lasu po to, aby nazbierać trochę grzybków. Jednak w tym roku jakos marnie u mnie z takimi wypadami. Po ostatnich wiadomościach dotyczących zatruć po zjedzeniu muchomorków zastanawiam się dlaczego ludzie tak ryzykują zbierając grzyby z blaszkami. Tym bardziej, że w obecnych czasach coraz mniej osób zna się na grzybach. Czy nie lepiej ograniczać ryzyko i zbierać inne grzyby? Wiem, że te bez blaszek też łatwo pomylić z tymi trującymi jednak tamtych jest zdecydowanie więcej. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Wierzę w lot dzikich gęsi i dostojność ciszy, poznanie opowieści wiatru i zrozumienie istoty płomienia. W dwóch słowach: jestem wiedźmą...

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 05, 2010, 15:42:03 »
Mój tato uwielbia chodzić na grzyby - od kilku dni jeździ codziennie do lasu je zbierać, a raz mu się nawet to zdarzyło dwa razy w ciągu dnia  :D Ja natomiast tego nie lubię, no i boję się pająków i kleszczy  :-[
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Dys

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 19
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 05, 2010, 15:54:55 »
Heh mój tata też to uwielbia i jakby mógł to najchętniej zamieszkałby w lesie :) Kleszczy jakoś panicznie się nie boję. Tzn. czuję jakiś tam lęk ale nie ma to wpływu na moje ubieranie się do lasu. Wiem, że większość "mądrych" ludzi uważa, że na wyjście do lasu trzeba się odpowiednio ubrać i pouszczelniać wszystkie dziury, którymi kleszczyk mógłby dostać się do ciałka jednak mnie to jakoś nie bardzo rusza. Nie przywiązuję do tego szczególnej uwagi i generalnie do lasu latem chodzę w bluzkach z krótkim rękawkiem albo całkiem bez rękawków i w japonkach. Nie ubieram się jak cebula bo jest tam baaaardzo gorąco. Mogę to przypłacić całkiem fajnym zapaleniem opon mózgowych i wieloma innymi ciekawymi paskudztwami ale pewnie cały czas wydajew mi się, że mnie to nie spotka. W swoim życiu tylko raz złapałam kleszcza, jakieś 15 lat temu i mam nadzieję, że wykorzystałam limit kleszczy przypisanych mojej osobie :)
Wierzę w lot dzikich gęsi i dostojność ciszy, poznanie opowieści wiatru i zrozumienie istoty płomienia. W dwóch słowach: jestem wiedźmą...

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 05, 2010, 16:07:11 »
Eno ja jeszcze nigdy nie byłam na grzybach :( Zawsze chciałam iść, ale jakoś nie było (no i dalej nie ma) z kim. Może kiedyś uda mi się wybrać, bo w sumie bardzo bym chciała. Lasu za blisko tutaj nie mam, więc trochę ciężko będzie, ale dla chcącego nic trudnego. Samym opisem mnie zachęciliście jeszcze bardziej :)
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline 26kasia93

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 218
  • Reputacja: 4
    • Status GG
  • Imię: Kasia
  • Skąd: Lesanka
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 05, 2010, 21:40:25 »
Ja na grzyby chodzę od dziecka. Pierwszy raz byłam w lesie w wieku 4-5 lat.
Nie lubię być w lesie sama, zawsze na grzybobranko jeżdżę z rodzicami. Ale kiedy jestem już w lesie to idę gdzie mnie nogi poniosą, nie zwracając uwagi czy rodzice są gdześ blisko czy nie   ;)
Pamiętam kiedyś pojechaliśmy coś koło 4 rano a wróciliśmy około 14 :) ale wtedy to był zbiór.. mieliśmy praktycznie pełen samochód od prawdziwków przez kurki, podgrzybki, podbrzeźniaki(zwane inaczej koźlakami), czerwonogłówce na opieńkach i kaniach kończąc  8)
Kleszczy się nie boję bo jak ma mnie dziabnąć to i tak to zrobi, zwłaszcza że wkoło mojego domu jest duży sad, a tam bez wątpienia siedzi trochę tych małych skubańców :)
Błogosławiony człowiek, który nie mając nic do powiedzenia, powstrzymuje się od udowodnienia tego faktu.

Offline Seraphis

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 385
  • Reputacja: 2
  • Space Cowboy
  • Imię: Rafał
  • Skąd: Lubań / Opole
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 06, 2010, 10:50:01 »
Ja tam uwielbiam lasy, parki, zielen, drzewa. Kiedys czesto latalem po lasach, pozniej przenioslem sie na piekny park w mojej rodzinnej miescinie, gdzie wedrowalem raz - dwa razy w tygodniu, regularnie przez hmm.. 10 lat? Pozniej (przez pierwsze dwa lata studiow) mniej regularnie, ale dalej chodzilem. Mimo tego calego zamilowania jednak nie ciagnie mnie do szukania grzybow. Niech sobie rosna, czemu mam je zrywac?
Aczkolwiek zupe pieczarkowa uwielbiam, uwielbim pieczarki na pizzy, w sosie z miesem, wherever :-P
"He was always alone..
Always by himself..
Never anyone to share the game..
He lived in another world..
He was that kind of guy.

Are you living in the Real World..?"

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 891
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 10, 2010, 02:09:08 »
Po ostatnich wiadomościach dotyczących zatruć po zjedzeniu muchomorków zastanawiam się dlaczego ludzie tak ryzykują zbierając grzyby z blaszkami. Tym bardziej, że w obecnych czasach coraz mniej osób zna się na grzybach. Czy nie lepiej ograniczać ryzyko i zbierać inne grzyby? Wiem, że te bez blaszek też łatwo pomylić z tymi trującymi jednak tamtych jest zdecydowanie więcej. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Bo grzyby, szczególnie blaszkowe, trzeba umieć zbierać. Nie wolno ich wycinać, bo dość istotne jest to, jak zakończony jest trzon grzyba. Z jadalnych tylko czubajka kania ma taką buławkę na końcu, jaką mają inne muchomory.
Zastanawiam się, jakim cudem można pomylić muchomora sromotnikowego z jadalnymi grzybami, mają bardzo charakterystyczny wygląd: białawe, z rozszerzonym końcem trzonka, w pochewce na dodatek. Żaden jadalny grzyb tak nie wygląda. Jedyne jadalne grzyby o białym kapeluszu jakie znam, to pieczarki, ale one mają ciemne blaszki i prosty trzon, w przeciwieństwie do muchomora.
Innymi grzybami można się najwyżej podtruć, mogą być niesmaczne, ale naprawdę groźne są tylko sromotniki.
Ale oczywiście jeżeli nie zna się danego grzyba, nie należy go zbierać, to podstawowa zasada.
Design your universe

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 10, 2010, 18:13:59 »
Innymi grzybami można się najwyżej podtruć, mogą być niesmaczne, ale naprawdę groźne są tylko sromotniki.
Ale oczywiście jeżeli nie zna się danego grzyba, nie należy go zbierać, to podstawowa zasada.
Groźne są nie tylko sromotniki, ale też te czerwone w ciapki (choć te to już mniej), no i szatany, które są bardzo często mylone z prawdziwkiem ;)
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 891
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Na grzyby?
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 10, 2010, 21:28:06 »
Czerwonych z zasady się nie zbiera :D
A z tego, co wiem, szatany aż takie groźne nie są. Właściwie stosunkowo łatwo je odróżnić od prawdziwka, bo choć z daleka mogą zmylić, to już po zerwaniu ich można je bardzo łatwo rozróżnić po spodniej stronie kapelusza.
Design your universe