Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Harcerstwo  (Przeczytany 760 razy)

Offline Buziak

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 590
  • Reputacja: 4
  • I zatraciłam się tak na całe życie...
    • http://www.buziaczekkk.fbl.pl
  • Imię: Karolina
  • Skąd: Grudziądz
Harcerstwo
« dnia: Październik 05, 2008, 22:31:31 »
Byliście, a może ktoś z was nadal nosi mudnur i jest harerzem? Co myślicie o takich osobach? Gdy byście mieli szanse wstąpilibyście w szeregi mudnurowych?

Moja przygoda z harcerstwem rozpoczęła się w VI klasie podstawówki, dlaczego? Bo szukałam nowych doświadczeń, chciałam poznać smak takiego życia... Żałuje? Nigdy w życiiu, nie żałuje ani jednej sekundy spędzonej w takim gronie...
Początki jak wszystkiego byly trudne... nowi ludzie więc trzeba się do nich przyzwyczaić, polubić, zgrać z nimi. Bałam się, że nie dam rady ale dałam... Mundur na początku lekki wstyd noszenia go, pokazania się na ulicy w niecodziennym stroju...W końcu pokochałam to "przebranie" bo czułam się kimś, byłam wyjątkowa, cieszyłam się, że mogłam przypinać to nowe przypinki, przyszywać nowe sprawności i coraz to wyższe stopnie na pagonie aż w końcu mogłam przypiąć Krzyż Harcerski..."A gdy spyta Cię ktoś z kąd ten krzyż na Twojej piersi z dumą odpowiedz mu taki noszą najdzielniejsi"...
Co harcerstow mi dało? Wiele rzeczy... nowe doświadczenie, nauczyłam się wielu przydatnych rzeczy, których sama w życiu bym się nie nauczyłam, zaczęłam gotować na obozach gdzie w domu do garów się wogóle nie zbliżam... nowe przyjaźnie i miłości.... W drużynie harcerskiej dla Ciebie każdy jest przyjacielem nie wyśmieje Cię, pomoże jak tylko będzie mógł... Miłości oh... nie raz się zadłużyłam w jakimś harcerzu. Najgorsza była jedna miłość na odległość, tymbardziej, że to nie był ten wiek by taką miłość utrzymać.. Odległość robi swoje...
Dzięki harcerstwo zrobiłam tyle rzeczy, że w życiu by się nikomu nie przyśniło...
Zbiórki na cytadeli gdzie wspinaliśmy się po różnych skałach, wielki wysiłek fizyczny a zarazem wielka radość...
Wędrówka piesza przez cała wyżynę krakowsko- częstochowską, spaliśmy gdzie popadnie pod namiotami, czasem szliśmy cały dzień przez jakiś las a nam brakło albo jedzenia albo picia, ale nie poddawaliśmy się szliśmy dalej z tymi wielkimi plecakami....
Pielgrzymka do Krakowa gdy przybył nasz obecny papież, mimo, że jestem ateistką było to dla mnie wielkie przeżycie, łzy leciały mi same z niewyjaśnionych przyczyn...No a wogóle gdybym nie pojechała nikt by mnie nie nakręcił kamerą amatorską i nie puści by tego w TVN i cała Polska nie widziała by mojego tyłka xD

Eeee zabrało mi się na wspomnienia...

Na dzień dzisiejszy jestem drużynową 4 Grudziądzkiej Drużyny Harcerskiej Wadera... ale nie długo to się skończy już na zawsze.. no nie licząc tego, że będę instruktorem na obozach no ale to nie to samo...
Smutno?? Strasznie smutno niechcę się z tą drużyną rozstawać czasami za bardzo o nią walczyłam....Ponad 6 lat mało? dużo? Powiem tyle czuje niedosyt....

Jakie jest wasze zdanie na temat harcerstwa??
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez buziaczekkk90 »

Offline Dark Lord

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1001
  • Reputacja: 3
  • Mandaty na zlocie: 1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 05, 2008, 22:39:39 »
Harcerstwo kilka lat temu myślałem że nia ma nic bardziej głupiego, jednak tak sobie ostatnio myślałem że w sumie fajnie by było się dostać do harcerstwa... i odczuć jakąś jedność :P, jednakże dla mnie jest już raczej za późno.... Ale młodym pokoleniom radzę by zapisywali się do harcerstwa, w ogóle kobiety ładnie wyglądają w mundurkach xD
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Dark Lord »

Offline Yae

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 327
  • Reputacja: 5
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 13, 2008, 19:10:53 »
Ja już się 7 lat w to bawię. Czasem jestem trochę więcej harcerką czasem mniej.
Myślę, że to jest potrzebne, aczkolwiek harcerze są negatywnie postrzegani w naszym kraju.
Często idąc ulicą w mundurze musiałam uciekać przed łysymi drechami, pijakami albo tępymi technozjebami[bez obrazy dla ludzi, którzy słuchają tej muzyki. Wiem, że nie wszyscy są tacy.] którzy chcieli się zabawić, wyżyć się na kimś albo po prostu podokuczać.
Ludzie nie mają zaufania do harcerzy bo tak na prawdę ich nie znają.
A w czym jest problem? W tym, że NIE CHCĄ ich poznać.

Nie mogę nazwać harcerstwa moim hobby ani pasją.

Przez zhp pokochałam góry. Odnalazłam się w świecie i zdobyłam mnóstwo wartościowych znajomych ale to nie jest coś co można robić wiecznie.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Yae »
"Kobiecie bardziej zależy na urodzie niż na inteligencji, bo mężczyźnie łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie"

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
Re: Harcerstwo
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 12, 2009, 00:56:31 »
Harcerstwo nigdy mnie nie pociągało :/ Może dlatego, że moja matka i jej siostra (matka Flamira) była w harcerstwie?
Zawsze mi się to kojarzyło z wapniactwem i... wojskiem.
Jestem człowiekiem wyzwolonym (w granizcach rozsądku) i nie akceptuję wydawania rozkazów (bezsensownych) i trzymania się regulaminu (gdy za bardzo przestrzegamy regulaminu, zastępuje nam on nasz zdrowy rozsądek).
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Kitakami

  • Nasionko Lasu
  • Wiadomości: 16
  • Reputacja: 0
    • last.fm
Re: Harcerstwo
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 12, 2009, 03:43:11 »
Cytuj
...W końcu pokochałam to "przebranie" bo czułam się kimś, byłam wyjątkowa.
Bez urazy, ale to zabrzmiało wg mnie trochę samolubnie.

Co do tematu.
Byłam w harcerstwie króciutko i to na pewno nie jest to co lubię.
Poczynając od tego, że dostałam żywą (no , już nie do końca żywą) nogę łani, przerobioną na nóż, kończąc na tym,  że nie zgadzałam się z wieloma akcjami, etc.
"Human beings are number one bad animal.
So we must wake up, and help other people, and make world peace.
Because this world is our world"

 ~DSSN

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Re: Harcerstwo
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 12, 2009, 13:02:21 »
Ooo, ja byłam w zuchem w IV klasie podstawówki. Dobrze się bawiłam, ale już tego nie powtórzę. Łamię chyba wszystkie punkty przysięgi harcerskiej, więc nie ma co się tam pchać. Poza tym, już mnie to raczej nie pociąga. Za dużo wymagań i nie lubię takich zwartych grup i zbiórek o wyznaczonej porze.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Re: Harcerstwo
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 12, 2009, 17:39:21 »
Nigdy nie byłem, nigdy nie chciałem być i już tak mi zostało :P Zajęcie to jest nie dla mnie, częściowo z podobnych powodów co KubVard tzn nie jestem zwolennikiem tego jak ktoś mi mówi co mam zrobić, poza tym ich ubiór mi się nie podoba, no i oni sami narzucają jak mamy się ubierać. Jakoś to co robią harcerze nigdy mnie nie zainteresowało, może nie wiem o nich wszystkiego, ale coś o ich zajęciach wiem i mnie to nie bawi. Ale jak innym się to podoba to droga wolna.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Harcerstwo
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 15, 2011, 13:43:08 »
Harcerką jako taką nigdy nie byłam, choć przyznam, że zawsze mi się to podobało. Cała moja rodzina ma jakiś związek z ZHP, oprócz dzieciaków z mojego pokolenia. To trochę smutne, ale cóż poradzić. Z harcerstwem i różnego rodzaju zbiórkami harcerskimi spotkałam się dopiero w Radomsku, podczas wizyty u Yae. Poznałam wtedy mnóstwo naprawdę sympatycznych ludzi i przyznaję szczerze - było bardzo fajnie. Jako że i tak już stara byłam nie dane mi było dołączyć do żadnej z grup, ale zostałam honorowym harcerzem w Radomsku co było naprawdę urocze i wzruszające. Żałuję tylko, że nie miałam okazji pojechać na Opal i posłuchać moich COŚków :)
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.