Co rozumieć po pojęciem "granie duszą"... Hmmm... Cieżko mi to wytłumaczyć ale muszę czuć, że muzyka którą tworzę mnie otacza, to co tworzę nie zanika w eterze tylko żyje. Jej moc i potęga wspomaga mnie w dalszym tworzeniu i dodaje "weny", rajcuje mnie to, podnieca, oszołamia tak jak muzyka której słucham. Nie tylko talent w muzyce się liczy ale także dusza i przekaz jaki ze sobą niesie (niekoniecznie słowny a uczuciowy).
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiet.
Muzyka to najsubtelniejsza forma przekazu, można stwierdzić, że żadna dziedzina sztuki nie porusza ani nie wpływa na podświadomość tak, jak muzyka.
Muzyka to naprawdę mocny narkotyk. Może cię zatruć, podnieść na duchu lub sprawić, że rozchorujesz się, nie wiedząc dlaczego.
W tych trzech cytatach zawarta jest "cząstka" czym jest muzyka.