Nie wiem gdzie pisać, więc piszę tutaj. Nie mogę być już dziennikarzem, sądzę że na forum są osoby które sprawdzą się w tej roli. Nie mam czasu i ochoty by się tym zajmować. Skoro czegoś się podejmowałem, to powinienem w tym trwać dłużej. Na usprawiedliwienie dodam, że we wszystkie wywiady się angażowałem i wkładałem swoją pracę i czas, może sprawiałem tę funkcję krótko, ale próbowałem być staranny i dobrze przygotowany. Efekt ocenią potomni.
Dużo rozmawiałem z Zanną i wygląda na to że doszliśmy do tych samych wniosków, ona je przedstawiła odchodząc, więc nie mam nic do dodania. Braku czasu się nie oszuka. Bywajcie!