Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Wiązanie krawata  (Przeczytany 9993 razy)

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Wiązanie krawata
« dnia: Sierpień 03, 2009, 00:12:42 »
Pytanie do męskiej części forum.

Umiecie wiązać sobie krawat? Czy macie z tym trochę problemów?

Przyznam się szczerze że z pamięci nie zawiążę sobie krawatu.Nie za często robię, wiec nie zapamiętuj jak to się robi. Muszę sobie pomagać instrukcją ^^


A oto prosty sposób wiązania krawata:


Offline Cronus

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 236
  • Reputacja: 5
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 03, 2009, 00:58:23 »
Bez żadnych problemów. Bez żadnej pomocy, bez luster, bez patrzenia. Krótko mówiąc na ślepo. Jedna z pierwszych rzeczy, których mnie Tato nauczył zaraz po obsłudze żelazka xD Już w najmłodszych latach.
Gorzej, gdy mam komuś zawiązać. Wtedy zawsze takiemu gelikwentowi zdejmuję krawat, wiążę na sobie i mu oddaję już zawiązany. Ale i sztuki wiązania na kimś się powoli uczę.

PS: Zawsze wiążę Windsor.
Człowiek dopóty pozostaje człowiekiem, dopóki zachowuje się jak człowiek.

Clava curva pie vinco in spelunca.

Offline C-Note

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 838
  • Reputacja: 15
  • Magister Habilitowany ds. monologów wieloosobowych
  • Skąd: Grudziądz
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 03, 2009, 10:23:57 »
Hah. Ostatni raz miałem okazję wiązać krawat w piątek :D I nawet ze ściągą było kiepsko xD Ale w końcu się udało :D Ten drugi sposób jest lepszy, bo krawat lepiej wygląda ;)
Podobno jest tak, że to kobieta powinna umieć wiązać krawat ^^
W zasadzie my też powinniśmy ;)

Beat me, hate me
You can never break me
Will me, thrill me
You can never kill me

Offline Ganek

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 366
  • Reputacja: 6
    • Status GG
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Warszawa
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 03, 2009, 13:05:20 »
Ja spróbuje  tym pierwszym sposobem ,ale coś mi nie wychodzi ::P

Offline Wasamir

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 10
  • Lubię placki.
  • Imię: Edwin
  • Skąd: Szczecin
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 03, 2009, 17:54:18 »
Przyznam się, że pierwszy raz samodzielnie wiązałem krawat dopiero przed studniówką. Namęczyłem się okropnie a krawat i tak zgubiłem (nie mam pojęcia jak, gdzie i kiedy). Ogólnie wiązanie krawata nie jest takie trudne, tylko wymaga praktyki. Jak czyjś styl życia wymaga chodzenia w krawacie codziennie to raczej nie będzie miał z tym problemu, a jak ktoś (tak jak ja) ubiera krawat raz na rok, to ma pewne trudności...
Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem dla nieprzemyślanych działań.

Offline Kujawiak

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 81
  • Reputacja: 5
  • Imię: Arek
  • Mandaty na zlocie: 1
  • Skąd: Toruń
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 09, 2009, 22:23:31 »
Zawsze jak jestem zmuszony do założenia krawatu, to wykorzystuję do tego ojca, sam się za to nie biorę, bo za dużo nerwów przy tym marnuje, a to kończy się na ogół uszkodzeniem jakiejś rzeczy z mojego pokoju ^^ :P, dlatego też nie będę się nawet teraz tego uczył z instrukcji, na której cały przebieg procesu wiązania krawata wydaje się taki prosty, powstrzymam się lepiej  xP.

Offline C-Note

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 838
  • Reputacja: 15
  • Magister Habilitowany ds. monologów wieloosobowych
  • Skąd: Grudziądz
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 17, 2011, 21:10:12 »
U mnie się trochę zmieniło z tym. Do niedawna w ogóle mi to nie wychodziło, raz się tam kiedyś udało i wielka podjara była :D Ale jakiś czas temu, specjalnie na jedną okazję (prawdopodobnie jedną z ważniejszych w moim życiu), nauczyłem się wiązać krawat ! Yeeeaaaah ! Hahahahaha ! Jestem wielki :D No dobra przesadzam :D Fakt jest taki, że sposobem prostym potrafię już zawiązać każdy krawat bez pomocy dydaktycznych i mam nadzieję, że tego Windsora też się nauczę, bo jest ładniejszy.

Beat me, hate me
You can never break me
Will me, thrill me
You can never kill me

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 27, 2011, 01:30:45 »
Aż mam książeczkę jak wiązać krawaty, muchy, chusty itp na różne sposoby. Ale nie używam tego, ponieważ każdy krawat (a mam ich masę. Własnych!) zawsze jest zawiązany i przy zdejmowaniu tylko go poluźniam i ściągam przez głowę odwieszając razem z garniturem czy innymi pobratymcami na wieszak. Zakładam w ten sam sposób, tylko, że na odwrót.
Ale gdyby przyszło co do czego to wydaje mi się, że pamiętam jak się wiąże podstawowy węzeł. Zazwyczaj sobie wiązałem je na zgiętym kolanie.
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 18, 2011, 17:14:01 »
Kochani, opowiem Wam, co mi się ostatnio przydarzyło ;D

Budząc się po weselu otrzymałam smsa od siostry, żeby przyjść do pokoju młodych. Na miejscu okazało się, że ani pani Młoda, ani (o zgrozo!) pan Młody nie potrafią zawiązać krawata!
A ja, jako zapalona miłośniczka i maniaczka krawatowa zapytałam się tylko: jaki węzeł zrobić? Prosty, windsorski?
Państwo młodzi spojrzeli się na siebie z niedowierzaniem. Nie mogłam się nie zaśmiać :D
Oczywiście pan Młody na poprawinach wystąpił w krawacie ze znakomitym węzłem windsorskim ;P
Choć czasami, muszę przyznać, moja wirtuozeria w wiązaniu krawatów mnie przerasta, to jednak możecie na mnie polegać, hahahah :laugh2:

OK - kobieta może nie umieć wiązać krawatów, ale facet? Wstyd i hańba, jeżeli chcecie znać moje zdanie.
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***

Offline silverseraphim

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 23
  • Reputacja: 1
    • Status GG
    • Mój stan Skype
  • Imię: Piotr
  • Skąd: Craftworld
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 19, 2011, 12:59:58 »
Nie noszę krawatów. Mój ojciec i brat też nie noszą żadnych syfów przy koszuli ("Czy ja wyglądam ci na wisielca?" :D). Ojciec nawet na ślub mojej siostry nie założył (zresztą nie to, że ktoś z nas ją lubi :laugh2:).

OK - kobieta może nie umieć wiązać krawatów, ale facet? Wstyd i hańba, jeżeli chcecie znać moje zdanie.
{sarkazm mode:on} Oj. Poczułem się zdołowany tym faktem, idę się nauczyć węzła windsorskiego mimo tego, że nigdy nie noszę krawatów. {sarkazm mode:off} Ale za to umiem wiązać stryczki. TO jest przydatna umiejętność.
A co do tego co powinien mężczyzna, a co kobieta, to powiem ci tylko, że nie wiem kto pozwolił ci zabrać laptopa do kuchni. I kobieta powinna służyć mężczyźnie. ;) Gramy dalej?
Let the world burn. Let the heavens bleed.
  Pedro Ricardo Avellano (SIN-EATER)

Offline Animal

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1163
  • Reputacja: 9
  • Animalo Zwierzako Bronko Dałno Brzydal !
    • mój digart ;)
  • Imię: Bronislawa
  • Skąd: Malbork
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 19, 2011, 13:20:24 »
To jest moje zdanie i od niego Ci wara. Jak masz tak mocno ściśnięte jaja, że każda drobna uwaga Ci przeszkadza, to zacznij chodzić bez gaci.

Jeżeli facet nie nosi krawata, to rzeczywiście taka umiejętność nie jest mu potrzebna.
Naprawdę nie obchodzi mnie, czy to robisz, czy nie.
emotional, sexual, casual, political, sensual, physical animal ultimate weapon against MEN

Kocham Was, dziewczynki! ;***

Offline Leśny gad

  • Strażnik lasu
  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 593
  • Reputacja: 36
  • Niepoprawny marzyciel.
    • Mój stan Skype
Odp: Wiązanie krawata
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 20, 2011, 19:47:56 »
to powiem ci tylko, że nie wiem kto pozwolił ci zabrać laptopa do kuchni. I kobieta powinna służyć mężczyźnie. ;) Gramy dalej?

Myślę, że przytyk Ci nie wyszedł. "Intelektualna gra" wypadła żałośnie w mojej ocenie.

Ja noszę krawat kilka razy w roku. Nie lubię nosić niczego co mnie w jakiś sposób ogranicza. Tak jest z krawatami. Mam ich kilka, jednak sposobów ich wiązania nie znam wielu. Daję sobie jakoś radę.

Jestem zwolennikiem rozpiętego guzika w koszuli:]
Mój najlepszy czas trwa