Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Podryw  (Przeczytany 1022 razy)

Offline Vince

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 64
  • Reputacja: 3
  • Co ma być to będzie !
  • Imię: Mariusz
  • Skąd: Głogów
Podryw
« dnia: Listopad 27, 2009, 23:15:31 »
Krótko i na temat :D Pochwalcie się jak zdobywacie serce dziewczyny, że tak powiem xD Jakiego rodzaju podryw stosujecie i czy zawsze się wam udaje ? ;p

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Podryw
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 28, 2009, 10:57:10 »
Hmm... no to trzeba zacząć od wejścia w zwolnionym tempie! No dobra... na poważnie to nie jest ze mnie jakieś "Casanova", mistrz podrywów, czy coś takiego. Ogólnie to nie chodzę do klubów z zamiarem "wyrwania kogoś". Po prostu nie podrywam... jak już to gadam i poznaje, no i MOŻE z czasem coś wyjdzie, choć pewno i tak zostaniemy tylko znajomymi. Hmm... po prostu mam zbyt wysokie wymagania. Haha...

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
Odp: Podryw
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 28, 2009, 12:37:07 »
"Po prostu bądź" ;)
Wiem, że krótko, ale nie mam jakichś wysublimowanych sposobów podrywu. To ja jestem ciachem do wyrwania xD
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Leśny gad

  • Strażnik lasu
  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 593
  • Reputacja: 36
  • Niepoprawny marzyciel.
    • Mój stan Skype
Odp: Podryw
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 28, 2009, 13:03:27 »
Spodziewałem się tego tematu, w końcu ktoś go założył:)

Gdybym napisał że nie podrywam kobiet, to pewnie wywołałbym salwę śmiechu u moich przyjaciół. Nie bawię się w żadne intrygi, działam szczerze i prosto. Najczęsciej podchodzę i zaczynam rozmowę.
Po głębszym zastanawieniu stwierdzam, że chyba ważny jest kontakt wzrokowy, czasem mam dziwne wrażenie, że kobiety patrząc w oczy mężczyźnie wyczuwają, czy jest on pewny siebie i szczery w swoich działaniach, a co za tym idzie, przekonujący, wiarygodny i wyrazisty osobowościowo.

Taka dygresja, jak czasem z osoby podrywającej, można stać się osobą podrywaną.

Siedziałem sobie po pracy w jednym z pubów, piłem piwo i rozmawiałem ze znajomymi. Nagle moją uwagę przykuła osoba siedząca przy stoliku obok. Była to młoda kobieta o nieprzeciętnej i nietuzinkowej urodzie, ubrana w charakterystyczną bluzkę koloru krwistej czerwieni, z ręcznymi haftami. Osoba ta najwyraźniej mnie nie dostrzegała, zatopiona była w romowie z dwoma znajomymi. Po tym w jaki sposób mówiła, co mówiła i jak wyglądała, stwierdziłem że muszę ją poznać. Nasze towarzystwo uszczupliło się. Moja muza wstała i ruszyła w stronę toalety. Łyknąłem piwa i ruszyłem w tamtą stronę. Lecz zapomniałem iż jest tam też bar, nie miałem zamiaru przeszkadzać jej w kupowaniu piwa, toteż zatrzymałem się przed toaletą. Nagle odroczyłem mój zamiar, czerwona bluzka przepłynęła mi przed oczami razem z dwoma kuflami piwa. Stałem zamyśline czekając na swoją kolej, gdy nagle ktoś szturchnął mnie z boku. Odwróciłem głowę i zobaczyłem właśnie tą osobę:
- Czy jesteś ostatni w kolejce? ( szatańsko uśmiechnąłem się w duchu sam do siebie )
- Tak.., muszę Ci powiedzieć że masz wspaniałą bluzkę - rzuciłem po chwili
-Jakie piwo lubisz?
I tak to się zaczęło, dość banalnie, mało oryginalnie, ale szczerze, zaskakująco i spontanicznie:D Bez zbędnych ozdobników:)
Tak to u mnie wygląda, mówię szczerze, to co myślę i jestem sobą.
Mój najlepszy czas trwa

Offline raul

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 933
  • Reputacja: 4
  • I'm the game and I want to play
    • http://www.se-tuning.nazwa.pl
  • Imię: Rufin
  • Skąd: Lublin
Odp: Podryw
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 28, 2009, 14:01:46 »
Można rzec, że jestem osoba o dość krótki stażu w branży podrywania.
Swoje szczęście to "poderwałem" w Paryżu na wycieczce szkolnej. Wystarczył tydzień i byłem zakochany po uszy.
Było to mniej więcej tak. Cała akcja zaczęła się od mojej ulubionej pani profesor od przedsiębiorczości. Otóż w ogóle nie wiedziałem, jak zagadać do tej, którą upatrzyłem z tłumu 50 osób. Od początku urzekła mnie swoją nieśmiałością i małomównością. Wszyscy byli gadatliwi i robili dużo szumu. Jedynie ona siedziała z tyłu z innymi 2 koleżankami, które śmiały się bezustannie. Słuchała muzyki i podziwiała krajobraz wzbogacony przez polskie  dziurawe drogi i "strażniczki lasu" stojące na wszelkich zjazdach w boczne drogi. Jaki był w tym udział wspomnianej sorki od PP (podstawy przedsiębiorczości)? Była ona opiekunką grupy, w której się znalazłem wraz z moim obiektem zainteresowań. Powierzyła mi zadanie spisania od wszystkich członków grupy numerów telefonów komórkowych. Uznałem, że jest już jakiś częściowy sposób na rozpoczęcie rozmowy, tudzież znajomości. Kiedy poprosiłem o podanie ich numerów komórek okazało się, że wraz z jedną z tej 3 nie pamięta numeru. Trochę się z niej ponabijałem itp. Myślałem, że to będzie koniec znajomości, ale przynajmniej miałem już jej numer komórki :) Jednakże przez dalszą drogę czułem jej wzrok na plecach. W pewnym momencie wraz z kolegą jakoś się zaczęliśmy dogadywać z tamtymi dwoma i znaleźliśmy się we dwóch na tyle. Przez dalszą drogę do Paryża rozmawialiśmy w 5 i coraz bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że znalazłem kogoś, z kim będę gotowy spędzić cudowne chwile. Kiedy dojechaliśmy do Paryża miło upływał nam czas na rozmowach o życiu i itp. Los chciał, że po rejsie po Sekwanie, gdzie przepływając pod jednym z mostów mogliśmy wypowiedzieć jedno życzenie, owo spełniło się po kilku godzinach.

Byłem wtedy sobą.

Najważniejsze to nie udawać kogoś, kim się nie jest. jeśli będziemy przestrzegać tej zasady na 60% jesteśmy pewni, ze nam się uda.

Wiem. Może ta moja historia wydaje się dziwna, nieprawdopodobna, ale to wszystko najszczersza prawda



bumbumbubumbumbum

Offline Kakashi

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 328
  • Reputacja: 5
  • Imię: Rafał
Odp: Podryw
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 28, 2009, 20:48:56 »
Co do podrywu to np. na imprezie proszę do tańca dzwiewczynę która mi się podoba, w czasie tańca zaczynam rozmowę, potem zapraszam na spacer i jakoś dalej się samo toczy czyli nr. telefonu, propozycja następnego spotkania itp.  A co do sposobów to mam dwa sprawdzone ;p Pierwszy 'na kozaka' czyli jakieś popisy itp. w moim wypadku (breakdance na jakiejś imprezie), trochę obojętnosći jeśli zobczę ze ja zainteresowałem i po chwili przychodzi do mnie sama ;D Drugi sposób 'na misia' czyli jestem spokojny, miły, wesoły, i trochę milczący w obecnosci laski, tylko najpierw trzeba wybadać jaki typ ona woli ale można to wywnioskować z krótkiej obserwacji. Ostatnio poderwałem Asię dzięki pustej butelce od napoju, ale nie pytajcie w jaki sposob bo to głupie troche xD no ale podziałało. W szkole z kumplem wymyśliłem ciekawy sposób: Podchodzimy do dziewczyny z kartką i długopisem pytamy czy mozemy przeprowadzić krótką ankietę, Jeśli się zgadza to pytamy np. o numer telefonu ;p Jeśli nic nie powie to mówię do kumpla "Uśmiech wyraża zgodę podania numeru" i jeśli dziewczyna ma poczucie humoru moze zadziałać ;D

Offline Vince

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 64
  • Reputacja: 3
  • Co ma być to będzie !
  • Imię: Mariusz
  • Skąd: Głogów
Odp: Podryw
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 29, 2009, 10:30:29 »
Macie rację chłopaki ^^ nie ma co się bawić w intrygi, szpanować czymś, popisywać się bo na to może lecą sztuczne dziewczyny ;) Najważniejsze to być Sobą i oczarować dziewczynę swoim urokiem i charakterem ;) no ale gadane też trzeba mieć bo niektórzy spinają się zaczynają jąkać i dziewczyna robi zdezo, ty wbijasz wzrok w ziemie zakłopotany chwilę później podnosisz głowę a jej już nie ma ;p

P.S-KubVard ahh ta twoja skromność ;))xD

Offline C-Note

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 838
  • Reputacja: 15
  • Magister Habilitowany ds. monologów wieloosobowych
  • Skąd: Grudziądz
Odp: Podryw
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 29, 2009, 11:14:17 »
Ja chyba nie mam żadnego sposobu na podryw. Zwykle jak już byłem z jakąś koleżanką bliżej, to mówiły, że mam fajne poczucie humoru i dystans do samego siebie. W sumie lubię być zabawny i rozśmieszać ludzi, choć nie zawsze to wychodzi. Ale nie mam jakiegoś planu, którego się trzymam i stosuję za każdym razem, wydaje mi się, że jak coś ma zaiskrzyć, to może to stać się samoistnie. A tak btw. żaden sposób w moim przypadku nie podziałał xD I tyle w temacie :D

Beat me, hate me
You can never break me
Will me, thrill me
You can never kill me

Offline Corvus Corax

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 333
  • Reputacja: 8
    • http://borysgodunoff.deviantart.com
Odp: Podryw
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 05, 2009, 22:30:23 »
Ja jestem po prostu sobą.
Nie jest to bardzo skuteczna metoda. Ale bynajmniej nie silę się na bycie kimś, kim nie jestem.
A obecnie nic nie podrywam i nie mam zamiaru.
Jestem singlem. I dobrze mi, jak na razie, z tym. Trochę płytko, ale dobrze.

Offline pavlis

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 614
  • Reputacja: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Rybnik
Odp: Podryw
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 07, 2009, 15:57:45 »
To w sumie zależy. Nigdy tak dosłownie nie podrywałem, raczej chodziło o to że jakaś dziewczyna mi się podobała i chciałem porozmawiać czy coś. Też tutaj jak większość stosuję zasadę bądź sobą, ale często sobie wymyślam czy tam kartuję jakąś sytuację, przy której mógłbym podejść i zagadać. Czy tam jakiś badziewny tekst na dzień dobry. Ogólnie, to chyba trzeba się wyluzować, pewność siebie nie zaszkodzi na pewno. Trzeba by przy okazji spytać dziewczyn, jakiego podrywu by oczekiwały ;D
Teoretycznie, jazda na motocyklu to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu.