Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: "Jednorazowi znajomi"  (Przeczytany 765 razy)

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
"Jednorazowi znajomi"
« dnia: Maj 01, 2010, 10:54:24 »
Na pewno każdy z nas miał już okazje poznać wielu. Niektórzy z nich to dobrzy znajomi, inni tacy średni, czy też tacy których widujemy na co dzień, ale rzadko z nimi gadamy. Jest też grupa ludzi, których spotkamy na wszelkiego rodzaju imprezach, czasem są to znajomi naszych znajomych, a czasem ktoś zupełnie przypadkowy. Właśnie o takich "jednorazowych znajomych" mi chodzi.

Często jest tak, że będąc w pubie czy gdziekolwiek indziej przez przypadek spotykamy kogoś czy to tej samej czy przeciwnej płci i pijemy, rozmawiamy, żartujemy. Ogólnie w porządku ludzie, ale często jest tak że widzieliśmy się tylko wtedy i już nigdy więcej, czy też widujemy się z tymi ludźmi co jakiś czas w tym samym pubie, ale zwykle to przez przypadek.
Macie takich znajomych, prawda?
No, skoro tak, to przejdźmy dalej. Czasem z takimi ludźmi zdarza mi się wymienić numerami. Czasem w ogóle ani jedna ze stron nie zadzwoni (przykład z życia forum: Shaw, Dark Lord i Cronus wracający z "Posejdona" na zlocie do namiotów kiedy to spotkaliśmy gości z Warszawy po drodze, pogadaliśmy chwilę, szampana od nich napiliśmy się i numer im zostawiliśmy a ono nam, "żeby następnego dnia pić". Nie wyszło. Hehe...), a czasem jest tak że umawia się z tym kimś niemal zawsze idąc do konkretnego klubu, czyli do tego w którym się poznało człowieka. Wiadomo niektórzy tacy ludzie później stają się dobrymi znajomymi, a z innymi łączą nas tylko wspólne spotkania w tej knajpie.
Są jeszcze "znajomi naszych znajomych", których spotykamy często na jakiejś imprezie u danego znajomego/znajomej, czy też gdzieś w knajpie, kiedy mówimy" "Idziemy do pubu, niech każdy weź mnie kogoś od siebie, bo w kupie bardziej śmierdzi!". Są to często kolejni ludzie, których widujemy często niespodziewanie. Też się zdarza, że później jesteśmy lepszymi znajomymi niż "nasz nowy znajomy" ze "znajomym u którego poznaliśmy nowego znajomego" (wydaje mi się że komplikuje), ale najczęściej to jest znajomy znajomego, którego zwykle widzimy w jego obecności.
Ok... osobiście to prawie każde wyjście do pubu, na koncert, czy na imprezę kończy się tym że poznaje nowych ludzi, raczej krótkie znajomości to są, zwykle sympatyczni ludzie, ale jednak woli się swoich starych znajomych i z tymi jakoś średnio wychodzi... chodź to całkiem różnie bywa.
Do napisania tego posta skłoniło mnie wczorajsze wyjście do klubu, wyciągnęła mnie "znajoma znajomego", teraz chyba bardziej moja znajoma, ogólnie długo się znamy, ale rzadko widujemy, najczęściej w tym właśnie klubie, bym się nie spodziewał że ktoś o tej godzinie jeszcze do mnie napiszę, a już na pewno nie że ona. Później w klubie spotkałem kumpla i znajomego z geografii. Ogólnie poznałem parę nowych osób, cześć z nich to tych dwóch znajomych, a część to po prostu samo wyszło w pogo.
No to wasza kolej z takimi znajomymi.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Alaya

  • Elf
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 6
  • Skąd: Siemianowice Śląskie
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 01, 2010, 14:00:17 »
Ja nigdy nie miałam problemu z nawiązywaniem nowych znajomości , szczerze mówiąc nigdy się nie wysilałam . Tajemniczy uśmiech , czy mały gest i nowa osoba sama do mnie zagadywała.
Jasne , że znam dużo takich nowo poznanych ludzi , przez różne sytuacje , ale raczej nie utrzymuje z nimi kontaktu , albo przynajmniej staram się go ograniczać . Często też stosuje uniki co do podawania jakiegoś " namiaru" na moją osobę. Mogę potańczyć , pożartować , porozmawiać , ale chyba na dłuższą metę to nie ma sensu.

Offline Leśny gad

  • Strażnik lasu
  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 593
  • Reputacja: 36
  • Niepoprawny marzyciel.
    • Mój stan Skype
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 01, 2010, 14:22:54 »
Ja mam akurat masę takich znajomych. Jest tak dlatego,  że dość często włóczę się po knajpach i nie ma miejsca, gdzie bym ich nie spotkał - są ludzie tylko od pogawędek przy barze, od piłkarzyków, wspólnego picia itd. Lubię taki stan. Tworzy się specyficzna społeczność, odpowiedni klimat pubowego życia. Oczywiście ma to swoje plusy i minusy, ale na obecnym etapie życia skupiam się na samych plusach. Często gdy poznaję kolejnych znajomych, dowiaduje się, że oni już świetnie mnie kojarzą. Mieszkam w średniej wielkości mieście o kilku charakterystycznych punktach nocnego życia, a że aktywnie się w nich udzielam, jestem rozpoznawany, co bardzo sprzyja poznawaniu kolejnych znajomych określonych przez Shawa "jednorazowymi". Bardzo to lubię:]
Mój najlepszy czas trwa

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 06, 2010, 16:45:45 »
Wchodząc w ten temat miałem o nim zupełnie inne wyobrażenie. Później Shawciu tak zakręciłeś, że z "trudem" czytałem Twojego posta, ale w ostatecznym rozrachunku rozumiem o co Ci chodzi.

Mam sporą liczbę takich znajomych. A nawet znajomych, których imion nie pamiętam. Czasem jest gorzej bo nawet twarzy. Podobnie jak Johnny

Mieszkam w średniej wielkości mieście o kilku charakterystycznych punktach nocnego życia

a to, że moje byłe mieszkanie było największą i najlepszą knajpą w mieście przetaczała się przez nie ogromna ilość ludzi. Przy takim trybie życia ciężko utrzymać anonimowość i często zdarza mi się idąc ulicą, że ktoś do mnie macha, krzyczy, wita się a ja totalnie nie kojarzę człowieka. I nie polega to na tym, że przy poznawaniu go byłem w jakimś sensie zalany, ale po prostu mój mózg nie rejestruje tego wszystkiego.

Na mieście i większości imprez tematycznych również udzielam się bardzo często, poniekąd dlatego, że organizatorami są moi znajomi z samorządu studenckiego, domu kultury czy formatu Nysa i mam informacje na bieżąco.

Nigdy za bardzo nie zależało mi na zdobywaniu nowych znajomości w taki sposób, by kogoś "usidlić" na dłużej. Nigdy się nie starałem a wszystko to przychodziło samo.

Ale życie toczy się tylko w jedną stronę. Jednych "znajomych" się traci bezpowrotnie z przyczyn trzecich a z tymi, których poznaliśmy wczoraj w knajpie może nas życie tak zaskakująco związać, że nawet z nimi podzielimy wynajmowany pokój. A nigdy byśmy nawet o tym nie pomyśleli hah! (mój przykład).

Ludzie są jak woda, którą lejemy na dłonie. Większość przepływa przez palce aby ustąpić miejsca następnym. Ale niektórzy w postaci kropel na palcach zostają z nami na dłużej.
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2010, 13:47:04 wysłana przez KubVard »
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 03, 2010, 15:08:03 »
Jednorazowych znajomych to myślę, że każdy ma. Czasem po prostu się kogoś spotyka, spędzi z nim trochę czasu a nawet go polubi, ale potem kończy się impreza/praktyka/podróż i osoby te więcej się nie widzą., choć czasem pamięć po nich pozostaje.
Osobiście mam wielu takich znajomych, z którymi nawet trochę utrzymywałam kontakt, ale już niestety padł. Czasem też traci się kontakt by go po kilku latach znów odzyskać a nawet pogłębić.
Jakby nie było życie różnie się toczy...
Ludzie są jak woda, którą lejemy na dłonie. Większość przepływa przez palce aby ustąpić miejsca następnym. Ale niektórzy w postaci kropel na palcach zostają z nami na dłużej.
Ano właśnie.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 28, 2010, 23:45:31 »
W moim przypadku najgorsze jest to, że często ludzie, których uważam za 'jednorazowych znajomych', okazują się znajomymi długodystansowymi, a niestety często zdarza mi się wywewnętrzniać przy osobach, których nie znam, bo czuję się bardziej anonimowa. Potem, kiedy widzę taką osobę drugi raz, nie czuję się zbyt komfortowo.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 14, 2011, 12:43:19 »
Jednorazowi znajomi. Są tacy ludzie. Przez ten rok na wygnaniu przewinęła się maaaasa twarzy. Niektórzy ,jednorazowi' stali się prawdziwymi przyjaciółmi a nie którzy ,prawdziwi' stali się nikim. Cóż często życie zaskakuje i kto wie czy taka przypadkowo poznana osoba nie będzie nam kiedyś bliższa niż obecny przyjaciel. Ostatnio postanowiłam trzymać kontakt z osobami, które szczególnie polubiłam podczas jakiejś imprezy czy spotkania i naprawdę się opłaciło. Dzięki temu poznałam mnóstwo naprawdę sympatycznych osób. Jak wyżej napisano w większości wypadków wydaje się, że poznana osoba może być tylko ,jednorazową' a tak naprawdę los płata różne figle i taka osoba staję się częstym towarzyszem ;) Dlatego warto uważać co się komu mówi. Lepiej powiedzieć zaufanej osobie niż być później obiektem plotek większości ludzi. A znam takie przypadki ;)
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Luna

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 204
  • Reputacja: 11
  • STRAWBERRY SWING!
    • Status GG
  • Imię: Luna
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 05, 2011, 22:14:39 »
Możecie wierzyć lub nie, ale ci 'jednorazowi' znajomi to jak dla mnie najlepszy typ znajomych. Nie ma w zasadzie ani żadnych tajemnic, ani ukrywania, żadnych uzewnętrzniań, oni nie znając ciebie a ty ich. Czego chcieć więcej? Krótkie pogawędki na temat muzyki, sportu i co kto lubi. :] Takich ludzi spotyka się na imprezach czy w pociągu. Zawsze jakoś się to człek pozna, a potem pozostaje tylko się pożegnać i już więcej nie zobaczyć. <3 Jeśli o mnie chodzi to lubię takie krótkie znajomości. :)
STRAWBERRY SWING! <3


Offline Lilith

  • Skrzat Leśny
  • Wiadomości: 114
  • Reputacja: 8
  • Imię: Anna
  • Skąd: Olsztyn
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 26, 2011, 20:12:47 »
Jednorazowi znajomi przewijają się w życiu chyba każdego człowieka. Nie z każdym uda nam się nawiązać znajomość na dłużej. Uważam, że to miłe, kiedy poznaje się ludzi i oni chcą utrzymać z Tobą kontakt, ale czasem nie ma nawet sensu w nawiązywaniu dalszej znajomości.Pogadać i pa. Nigdy więcej się nie spotkać. Pogawędzi się z kimś na dworcu, w pubie, czy księgarni i dzięki temu człowiek od razu czuje się lepiej, tak bardziej hmm.. doceniony. Takie płytkie, powierzchowne znajomości na chwile nie są jednak lepsze niż Ci bliscy znajomi, którzy na jeden telefon o spacer, piwo czy pogawędkę reagują "z Tobą zawsze" ^^
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2011, 00:03:06 wysłana przez Lilith »
So save your breath, I will not hear
 I think I made it very clear
 You couldn't hate enough to love
 Is that supposed to be enough?

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 26, 2011, 23:10:12 »
Jak z "jednorazowym znajomym" nawiążemy jakąś relacje na dłużej to to już nie jest "jednorazowy znajomy". Tak więc trochę brak sensu dostrzegam w niektórych postach (iksdelol). A jak z kimś przestajemy się widywać, a wcześniej przynajmniej kilka razy się spotykało bądź i częściej to kogoś takiego nazwać można "dawnym znajomym. Więc Mau trochę namieszała. Taka mała uwaga i zakończenie emotką :P

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Lilith

  • Skrzat Leśny
  • Wiadomości: 114
  • Reputacja: 8
  • Imię: Anna
  • Skąd: Olsztyn
Odp: "Jednorazowi znajomi"
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 27, 2011, 00:09:28 »
No możliwe, że trochę też mogłam namieszać Shawciu ^^ nie chodzi mi o to, że kiedy nawiążesz znajomość z kimś to jest nadal jednorazowa. To chyba logiczne, że nie jest.
Sama jednorazowa znajomość jest sympatyczna i budująca. Bywa jednak, że z niej rodzi się coś więcej. Wtedy jednak to raczej transformacja <level up!> z jednorazowej znajomości na znajomość długotrwałą, która jest o niebo lepsza i ważniejsza niż chwilowe pogawędki. Tyle sprostowania ode mnie ^^

PS.ta emotka Shaw spowodowała u mnie dreszcze na plecach.. jak każda Twa emotka XD XD
So save your breath, I will not hear
 I think I made it very clear
 You couldn't hate enough to love
 Is that supposed to be enough?