Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Mam wy***ane!  (Przeczytany 665 razy)

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Mam wy***ane!
« dnia: Wrzesień 01, 2011, 22:43:32 »
Z góry przepraszam za wulgaryzmy ale to tylko cytaty.

"Zjebany/ana/ane"
"Pierdol szkołę ...."
"Mam wyjebane"
"Pierdolę"
"Kurwa"
"Wkurwia mnie"
"Nakurwiamy" "Nakurwiaj" "Nakurwić"

to tylko nieliczne przykłady języka używanego na kwejk.pl. Jest to jedna z najpopularniejszych stron w polskim internecie, więc z pewnością odzwierciedla trochę obraz polskich internautów. Młodych internautów, gdyż po sposobie pisania, treści obrazków/tekstów łatwo zauważyć, że większość stanowią gimnazjaliści i licealiści.

Moim zdaniem ukazuje to żenujący poziom kultury młodych ludzi, myślenie tylko o seksie i "melanżach" (sporo obrazków to "kiedy kurwa pijemy?" oraz wszechobecne wulgaryzmy. Czy nam się podoba czy nie, takie coś jest i będzie i zapewne będzie się nasilać z czasem.

Co sądzicie o tym zjawisku? Czy podobają się Wam takie zachowania młodych ludzi ? A może ja się tylko czepiam i szukam dziury w cały? Może to wcale nie jest taki zły obraz jak ja myślę? A może w ogóle nie ma nic złego w tym, że młodzież "nakurwia densa", idzie się "napierdolić na melanż" a później "jebać się z koleżanką".

Offline Ganek

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 366
  • Reputacja: 6
    • Status GG
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Warszawa
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 01, 2011, 23:12:32 »
Według mnie Łukasz troszkę za bardzo dramatyzujesz, przynajmniej ja tak to widzę. Co do wulgaryzmów, to z jednej strony zgodzę się z Tobą.
Szczególnie na kwejk.pl jest tego na prawdę sporo, w sumie to chyba prawie na każdym obrazku ukazuje się jakiś wulgaryzm. ALE mi to nie przeszkadza "ku*wy" były i będą czy to w internecie czy na ulicy, czasem w mniejszym lub większym stopniu nadużywane.
Sam wrzucam jakieś "fajne" obrazki bo w moim mniemaniu  są śmieszne i tyle, a nie oznacza to  że tak jak napisałeś myślę ciągle o seksie i melanżach.
W sumie wole tego typu obrazki niż jakieś pseudo psychologiczne wyznania na demotywatorach.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 01, 2011, 23:16:01 »
Ganek, przecież wiesz że w takim przypadku nigdy się nie mówi o wszystkich. I fakt, lepsze są śmieszne obrazki niż pseudofilozoficzne wywody na demotywatorach. Ale śmieszne a wulgarne, to dwie różne bajki.

Offline Ganek

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 366
  • Reputacja: 6
    • Status GG
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Warszawa
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 01, 2011, 23:32:06 »
Wiadomo, jest pewna granica. Tylko, że ta granica dla każdego jest inna.


Mnie np. irytują zdjęcia słodyczy i japonek hehe  :D
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2011, 23:36:19 wysłana przez Ganek »

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 02, 2011, 09:41:54 »
Hmm... zgodzę się z Łukaszem że tego wulgaryzmu jest tam za dużo, jednak niektóre obrazki tego wymagają bo nie były by śmieszne, jak np "Uwaga, nakurwiam salto!", jakby zmienić na "Uwaga, robię salto!" to już zupełnie co innego. Jednak fakt że dużo ludzi idzie właśnie tym śladem że jak dadzą przekleństwo to dostaną się na główną i za dużo powstaje tego typu kwejków. Ale jednocześnie nieraz jest tak że bez jakiegoś wulgaryzmu cały ten "kwejk" brzmiał by lepiej, gdyż już momentami rzygać mi się chcę od tego "bogactwa" językowego i jak teksty są te same tylko na innym obrazku.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 887
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 02, 2011, 12:32:18 »
Trudno mi się nie zgodzić z Łukaszem. Strasznie mnie irytuje nawał przekleństw w języku młodzieży, ale nie tylko na kwejku. Idąc ulicą też można się tyle nasłuchać, że uszy więdną. Swoją drogą, ciekawa jestem, jak ci wszyscy młodzi ludzie, którzy najwyraźniej  nie wyobrażają sobie wypowiedzi bez steku przekleństw, będą prowadzić rozmowę z potencjalnym pracodawcą, albo teściami.
Polskie społeczeństwo ma to do siebie, że na każde przekleństwo w występach kabaretów reaguje salwą śmiechu, choćby nie wiem jak denny był skecz. Mam wrażenie, że twórcy kwejków podążają za tym z myślą "przeklinam w miejscu, gdzie każdy może to zobaczyć, jestem ku*ewsko za*ebisty", a inni użytkownicy zdają się to potwierdzać, więc "twórcy" kontynuują kwejki zgodnie z ta myślą i błędne koło się nakręca.
Mam tylko nadzieję, że ta tendencja nie rozniesie się na inne dziedziny życia, bo nie chciałabym słyszeć języka przetykanego przekleństwami w radiu i tv.
Design your universe

Offline Abik

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 530
  • Reputacja: 1
  • GFX
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 02, 2011, 13:34:48 »
Nie mam nic przeciwko przekleństwom, ale tak ogólnie bo na kwejku NIGDY nie byłem pomijając parę linków konkretnych, które ktoś wrzuca na FB, sam tam nigdy nie właziłem, więc ciężko mi powiedzieć czy przesadzają czy nie.

Ale generalnie co do używania przekleństw, to one są bardzo użytecznym narzędziem, trochę do zastraszania, trochę do rozśmieszania. Pewnie ludzie, którzy ich używają zostawiają po sobie wrażenie gorsze niż lepsze, ale część z nich ma to gdzieś jakie wywierają wrażenie na innych, byleby to wrażenie było silne : D

Niemądre jest myślenie, że jak się idzie ulicą i słyszy ludzi, którzy przeklinają w co drugim słowie to oni będą mieć problemy z rozmowami bardziej poważnymi czy oficjalnymi. To jest kwestia tego czy się nad przekleństwami panuje czy nie, czy używa się ich z braku opanowania, czy używa się ich z premedytacją.

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 02, 2011, 13:42:50 »
Błeh. Myślałem, że nazwa wątku będzie adekwatna do tematu prowadzonej dyskusji a tu o Kwejku...

Szczerze? To mam wyje*ane na to czy ludzie przeklinają na tym portalu czy nie. Popieram zdanie Ganka jak i po części Shawa, że niektóre z serwowanych nam tam "Epic Shit'ów" nie miałyby sensu lub po prostu byłyby mniej "śmieszne".
Chyba, że problem ma się tyczyć tylko samego słownictwa a nie przesłania bo w przeciwnym razie serwis taki jak np chamsko.pl który wg. mnie nie ma prawa bytu bez bluzgów zostałby zabity na wstępie.

Krótko. Jak mi się coś nie podoba, nie przeglądam. A młodzież ma coraz większą swobodę słowa. Porównując, kiedyś pospolita kurwa (słowo) było uznawane w wielu środowiskach za "niesmaczne". Dziś już się na to nie zwraca uwagi i "wtapia" się to tak jakby w styl "bycia" współczesnych ludzi.
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 02, 2011, 16:03:47 »
Shawciu nie zgodzę się. Znaczy się, pod tym względem, że dla mnie akurat "Nakurwiam ... " nie jest ani odrobiny zabawne. Przeglądam kwejka regularnie (sam nie wiem po co to robię) i nigdy nie spotkałem się z zabawnym obrazkiem z tym słowem.

Poprę natomiast Shade. Z tymi kabaretami/sitcomami tak już jest że tylko jak padnie wulgaryzm to ludzie ryją się nie wiadomo czego.


Abik, to że ktoś maniakalnie przeklina a na rozmowie kwalifikacyjnej będzie grał sztucznego człeka (udawał kulturalnego) to to prędzej czy później wyjdzie na jaw. Na takiej rozmowie trzeba być sobą. A jak ktoś jest chamem to już inna kwestia :)

Offline Abik

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 530
  • Reputacja: 1
  • GFX
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 02, 2011, 16:18:35 »
Cytuj
Abik, to że ktoś maniakalnie przeklina a na rozmowie kwalifikacyjnej będzie grał sztucznego człeka (udawał kulturalnego) to to prędzej czy później wyjdzie na jaw. Na takiej rozmowie trzeba być sobą. A jak ktoś jest chamem to już inna kwestia :)
a dlaczego od razu zakładasz taką sytuację? O.O
wtf

a może ktoś jest bardzo kulturalny, a tylko "na wolności" udaje chama? albo chce być za takiego uważany?
to, że Ty najprawdopodobniej Łukasz klniesz tylko jak już nie możesz się opanować, to nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy klną w konkretnym celu i każde słowo mają dobrze przemyślane : >

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 14, 2011, 21:18:56 »
Ja właściwie to mam głęboko, czy ludzie w okół mnie klną czy też nie, a już w ogóle nie obchodzi mnie to, czy klną na piśmie, w internecie - w ogóle mnie to nie rusza. Sama dużo klnę i przeszkadza mi to, ale jedynie dlatego, że po prostu nie najładniej brzmi. Tylko dlatego się tego wstydzę. Nie uważam siebie, ani żadnej innej osoby, która używa wulgaryzmów, za chama. Chamem można być mówiąc w zajebiście kwiecisty i ułożony sposób i tak ubliżać innym. Mnie o wiele bardziej przeszkadza nadmierna poprawność polityczna i wręcz uciekanie przed wulgaryzmami, karanie za nie (tak jak to się dzieje chociażby na forum). Uważam, że nie ma sensu wtrącać się w to jakim językiem posługuje się druga osoba. Mnie się kompletnie nie podoba język niemiecki, brzmi dla mnie jakby osoba, która nim mówi, miała zaraz puścić pawia, ale nikomu nie zabraniam mówić po niemiecku, a już nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby takiego człowieka ukarać w jakikolwiek sposób.
Wracając do tematu o Kwejku - przekleństwa na tej stronie kompletnie mi nie przeszkadzają. Jak coś jest nieśmieszne czy nieciekawe i mi się nie podoba, to po prostu scrolluję sobie w dół i o tym zapominam. Niech każdy sobie pisze i mówi, co i jak chce. Już o wiele bardziej drażni mnie ortografia i raczej nieumiejętność pisania po polsku jest dla mnie bardziej żenująca niż używanie 'brzydkich' słów (tu można jeszcze wspomnieć, że cała rzesza poetów i w ogóle pisarzy, których uważa się za polską elitę, używała wulgaryzmów w swoich dziełach - nie wiem, czy wielu krytyków znałoby ich poziom za żenujący).
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Leśny gad

  • Strażnik lasu
  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 593
  • Reputacja: 36
  • Niepoprawny marzyciel.
    • Mój stan Skype
Odp: Mam wy***ane!
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 14, 2011, 22:51:06 »
Mnie się tu za dużo nie chce pisać. Może z czasem rozbuduję swoją wiadomość. Z pewnością tak zrobię.
Napiszę krótko.
Ustawa z dnia 7 września 1999 roku "o języku polskim".
Artykuł 3 mówi między innymi o "przeciwdziałaniu wulgaryzacji języka" i ochronie języka pojmowanego jako "dobro kultury".
Nie będę wypisywał wszystkich rodzajów wulgaryzmów i odpuszczę sobie ich analizę. Polecam na wstępie poczytanie o netykiecie i wulgaryzmach, może będzie to punt wyjścia do postawienia kilku pytań i chwili namysłu nad językiem.  Wygląda na to, że dzisiejsze społeczeństwo, a raczej większość nie zdaje sobie sprawy z funkcjonowania języka i kultury.
W dzisiejszych czasach ktoś posługujący się bogatym słownictwem gorszy bardziej niż ten co rzuca wulgaryzmami na prawo i lewo. Kompleksy? Skrzywienie umysłu? Nawet nie chce mi się wnikać.
Mój najlepszy czas trwa