Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Gry sieciowe przyszłością?  (Przeczytany 727 razy)

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Gry sieciowe przyszłością?
« dnia: Maj 27, 2010, 12:08:02 »
Ostatnio coraz częściej można spotkać się z nowymi produkcjami przeznaczonymi tylko lub głównie do gry przez internet. Skoro internet jest już dostępny w prawie każdym domu to niema co się temu dziwić. Powstają gry typu MMO czy też ze zwykłym multiplayerem wbudowanym. Skoro ludzie w to grają to niema co się dziwić że takie produkcje powstają. Część z nich jest płatna, inne po części darmowe, a jeszcze inne są darmowe z tym że można sobie coś kupić za dla własnej postaci za realne pieniądze. Najpopularniejszą grą sieciową jest raczej World of Warcraft, który to ma już ponad 10 milionów "legalnych" graczy i przypuszczam że drugie tyle gra na serwerach nieoficjalnych. Wynik całkiem spory, tyle że ta liczba na pewno jest większa, bo to sprzed roku chyba. Wiadomo że część z tych ludzi już w to pewno nie gra, ale też nonstop dochodzą nowi gracze i gra sama się rozwija. A twórcy zdobywają na tym naprawdę dużą kasę, bo gra jest na abonament, mimo to cieszy się sporym sukcesem. Inny przypadek Guild Wars, gdzie to płaci się tylko za kupno gry, a samo granie jest darmowe, mimo tego gra nie zdobyła tylu fanów co WoW, ale też się wciąż rozwija. W sumie niema co się dziwić skoro taki WoW reklamy nie potrzebował, bo poprzednie gry z tego świata już o to zadbały. Kolejna gra typu MMORPG to zapewne znana wszystkim Tibia. Tu można grać za darmo, lub też można mieć konto premium w którym otrzymuje się jakieś tam bonusy. Gra mimo prostoty też ma sporo fanów, kiedyś było około 20 serwerów i w godzinach szczytów na każdym po 600-700 graczy, teraz tego wszystkiego jest na pewno więcej. To były narazie gry RPG. W MMO jest też dużo innych gatunków jak np simsopodobne co to życie symulują.
Ale przejdźmy teraz do zwykłych gier z multiplayerem, kiedyś była to opcja dodatkowa, dość niedopracowana, jak np w GTA 2 jest takowa opcja, tyle że jak gra się po sieci to tylko na lanie, bo w innym wypadku ostro się tnie. Pierwszą grą, która multiplayera miało jako tą opcję główną jest chyba Quake 3 z 1999 roku jak się nie mylę i wciąż się trzyma, a zaraz za nim wyszedł CS też przeznaczony głównie do grania po sieci. Dalej wyszedł Wolfenstein, po czym jego twórcy stworzyli samodzielny dodatek - Enemy Territory zupełnie darmowy i zupełnie sieciowy, teraz ta gra jest rozwijana przez fanów, którzy tworzą tysiące nowych map i nowe mody. Jeżeli chodzi o nowości to Call of Duty ta nowa część... nie mam pojęcia jak się zwie, ale z tego co wiem to ma tryb gry dla jednego gracza, jak i dla wielu, przy czym z tego co wiem to korzystniejsze jest granie z kimś w trybie cooperative i gra ma spore branie. W sumie się nie dziwie, bo cały czas jak ktoś by mi zaproponował zagrać w Quake 2 w trybie cooperative to nie byłbym w stanie odmówić.

Z biegiem lat tych wszystkich gier sieciowych wychodzi coraz to więcej, niektóre upadają, a inne się rozwijają, no i coraz częściej jest tak że znika z gier tryb "single", za niedługo gra dla jednego gracza będzie rarytasem. Bo teraz nawet wychodzą gry typu MMO dla najmłodszych. To się po prostu twórcą opłaca... zresztą graczom też, bo wielu sprzedaje "itemki" do postaci na allegro czy też same postacie. Po za tym dużo osób woli zmierzyć się z "żywym" przeciwnikiem niż komputerem, choć czasem komputer jest trudniejszy. A co wy o tym sądzicie?

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Ev

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 569
  • Reputacja: 19
    • Mój zielonokrówkowy blog
  • Skąd: Sosnowiec/Katowice
Odp: Gry sieciowe przyszłością?
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 28, 2010, 19:37:40 »
Oczywiście, że przyszłość - a właściwie już teraźniejszość. Nie ma nic lepszego niż MMO. Niby w domu jesteś, a przeżywasz inny świat i to na dodatek ze znajomymi;).
Nawet konsole, które zawsze przez brak tej interakcji z innymi graczami przegrywały z komputerami teraz pozostawiają je moim zdaniem daleko w tyle. Możesz wymieniać się trofeami i informacjami z graczami posiadającymi tę samą konsole, grać z nimi w sieci - publikować wyniki na fb ;). I żaden komp nie ma takiego singstara i Buzza.
Myślę, że obok MMO, gry multiplayerowe gwarantujące rozrywkę w jednej chwili wszystkim członkom imprezy będą bardzo długo najlepiej sprzedającymi się grami.
Gdy dorosnę chciałabym zostać małą dziewczynką...

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Gry sieciowe przyszłością?
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 28, 2010, 20:25:03 »
Myślę, że MMO nie wyprą innych gier.

W MMO nigdy nie będzie tak złożonej i ciekawej fabuły jak w grach przygodowych czy RPG. I nie są one tak odprężające i odmóżdżajace jak np platformówki.


Zapewne procentowy udział w rynku poszczególnych typów gier będzie się zmieniał okresowo, ale nie sądzę by jakiś gatunek gier wyparł inny.

Offline ZielaK

  • Elf
  • Wiadomości: 442
  • Reputacja: 12
  • Prawo-Konserwowy LEŃ
Odp: Gry sieciowe przyszłością?
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 28, 2010, 23:35:12 »
Cytat: Łukasz
Myślę, że MMO nie wyprą innych gier.
No wyprzeć pewnie w 100% nie wyprą - przecież dalej są fani Amigi :)

Cytat: Łukasz
W MMO nigdy nie będzie tak złożonej i ciekawej fabuły jak w grach przygodowych czy RPG. I nie są one tak odprężające i odmóżdżajace jak np platformówki.
A założyciele internetu mówili, że będzie on dostępny na paru komputerach na świecie :P

Wydaje mi się, że kwestią czasu jest jak MMO zdominuje rynek gier pod każdym w względem. Czy to strategie czy RPG czy sportowe.

Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajcie go sobie zabrać.
Stanisław Jerzy Lec

Moja skromna galeria:
www.obiektywni.pl/autorzy/autor-22001-0-0-0-0.php

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Gry sieciowe przyszłością?
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 28, 2010, 23:43:38 »
Albo wejdzie jakiś nowy gatunek gier, który zdominuje MMO ;) W świecie technologii różnie to bywa. Niedawno weszło do nas HD a już Japończyki zrobili transmisję holograficzną.

Jeszcze niedawno Quake III był graficznie ogromnym osiągnięciem, dziś grafika prezentuje się co najwyżej przeciętnie.


MMO mają swoich zwolenników, ale te gry wymagają że tak powiem, nołlajfienia. A w innych grach nie musisz aż tak nołlajfić. W MMO jak nie nołlajfisz to się nie liczysz w grze ;)

Offline ZielaK

  • Elf
  • Wiadomości: 442
  • Reputacja: 12
  • Prawo-Konserwowy LEŃ
Odp: Gry sieciowe przyszłością?
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 28, 2010, 23:53:54 »
Mylisz MMO z MMORPG
W tych drugich przeważnie trzeba nołlajfić, ale w tych pierwszych niekoniecznie. Gry w przeglądarce to MMO i robią one ostatnio "szał" wraz z postępem techniki mogą się coraz bardziej rozwijać i przyciągać graczy, którzy chcą kliknąć tylko kilka razy dziennie.
Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajcie go sobie zabrać.
Stanisław Jerzy Lec

Moja skromna galeria:
www.obiektywni.pl/autorzy/autor-22001-0-0-0-0.php

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Gry sieciowe przyszłością?
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 29, 2010, 00:42:03 »
No jeśli tak no to tak ;)

Sam leciutko nołlajfię w niektóre flashówki gdzie zapisywane są statystyki a dzięki takiej grze przeglądarkowej, powstało forum nasze ;)


Offline Seraphis

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 385
  • Reputacja: 2
  • Space Cowboy
  • Imię: Rafał
  • Skąd: Lubań / Opole
Odp: Gry sieciowe przyszłością?
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 29, 2010, 01:47:55 »
Jako ze jakies tam doswiadczenie mam w sprawach MMO, to i tu cos skrobne..
Tak wiec faktycznie - typowe MMO nastawione na rozwoj postaci, zdobywanie kasy, gdzie liczy sie kazda minuta spedzona w grze - bardzo uzaleznia i zmusza przy tym do tego "nołlajfienia". Natura ludzka lubi wspolzawodnictwo, a gdzie to najlepiej pokazac, jesli nie przed tysiacami innych graczy. Jednak jako ze konkurencja spora, to trzeba siedziec wiecej i wiecej i wiecej.. I po jakims czasie juz sie nie da siedziec mniej..
Dla mnie najciekawsza z gier MMO, w ktore gralem jest Neverwinter Nights. Pierwsza czesc byla przebojem - umozliwiala w zasadzie rozegranie prawdziwej sesji RPG razem z Mistrzem Gry, a jako, ze ja jestem fanem gier fabularnych, to mi bardzo przypadla do gustu. Tak czy siak, tam jedyne co przyciagalo do komputera, to frajda w zabawe prawie (zaznaczam slowo "prawie") prawdziwe RPG.
Ze zwyklych gier umozliwiajacych gre przez Internet tez bylo wiele produkcji. Ostatnio usiadlem do wiecznie zywego Starcrafta i razem ze znajomym sporo satysfakcji z tego mamy. Gra nie wciaga, bo gramy jak obaj mamy czas, a jak nie to nawet jej nie odpalam. Blizzard prowadzi ten caly Battle.net - naprawde masa ludzi tam siedzi. Sa tez gry sportowe przez internet, strzelanki sa najbardziej popularne (quake, unreal, cs), a z tych simsopodobnych (bo chyba pod ta kategorie sie ta gra zapisze) spora furore robil Spore.
Gry na przegladarce tez sa dosc popularne. Nie ma tam dynamizmu, ale same "wymagania" pozwalaja grac juz nawet na najslabszych komputerach. Kliknie sie pare razy, chociaz niektore gry wymagaly wiekszej aktywnosci. Slyszalem juz takie przypadki przy swego czasu slynnym OGame, ze ludzie nastawiali budziki na np 3 w nocy, by flote wyslac, czy cos innego. Coraz wieksza furore robia jednak symulatory farmy. Tu raczej nie trzeba sie z niczym spieszyc, wiec gra jest raczej "bezpieczna".
"He was always alone..
Always by himself..
Never anyone to share the game..
He lived in another world..
He was that kind of guy.

Are you living in the Real World..?"

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Gry sieciowe przyszłością?
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 29, 2010, 02:10:23 »
No właśnie MMO to nie tylko gry RPG czyli MMORPG, chociaż przeważnie owszem. Przeglądarkowe gry to MMO, bo tworzy się tam jakieś społeczeństwo i też "pnie się w górę".

W 100% to gry nie staną się MMO czy też po prostu sieciowymi. Ale wychodzi teraz coraz więcej gier, które to są tylko przeznaczone do gry z innymi graczami, a niemal prawie każda gra ma multiplayera. Wiadomo że np przygodówek nie da się zrobić jako gry sieciowe (no dobra, da sie, ale były by to dziwne gry). No i w wielu grach wciąż będzie tryb "single", tyle że pewno będzie on raczej dodatkiem, tak jak niegdyś "multi". W końcu net lubi się "urywać" i twórcy pewno to na uwadze też mają.

Zgodzę się z Łukaszem że w grze MMO ciężko o fabułę. Można wymyślić jakąś historie startową na której to wszystkie będzie się opierać. Ale ciężko to o jakąś konkretną historię. Jasne administratorzy mogą robić mnóstwo "eventów", które to w jakiś sposób będą to historię posuwać do przodu, ale wtedy nowi gracze będą "opóźnieni", bo to ich minęło. Zamknąć historii też za bardzo nie mogą, bo co wtedy? Koniec z grą? Czy może od nowa? Obie rzeczy mogą wkurzyć. Jasne dodatki można nowe tworzyć, jednak to nie to samo co poczucie ratowania świata w trybie "single", gdy nie widzisz że ktoś jeszcze to robi.

Szkoda tylko że w te nowości na moim sprzęcie sobie nie pogram. Hehe...

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Gry sieciowe przyszłością?
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 04, 2010, 12:20:12 »
Ja osobiście grałam w jedno MMORPG (Lineage II), wciągnęło mnie ono na 4 lata (!). Fakt faktem, zabawa była przednia - ze względu na ludzi, których tam poznałam, z którymi do tej pory utrzymuję kontakt. I to w zasadzie ludzie byli powodem, dla którego grałam w tą grę aż tak długo. Nie żałuję jednak, że już nie gram w L2 - w pewnym momencie po prostu zdecydowałam się "rzucić" grę (dla tych, którzy twierdzą, że byłam uzależniona - nie byłam, ale prawdę mówiąc stąpałam po bardzo cienkiej granicy) z powodu ważniejszych spraw - zdawałam wtedy maturę, wybierałam się na studia. W ostatecznym rozrachunku tzw. real life okazał się dużo ważniejszy niż świat L2. Ci, na których mi zależało (chodzi mi o ludzi, z którymi grałam) i którym na mnie zależało - do tej pory rozmawiamy na gg, smsujemy, spotykamy się i jest super - tych kontaktów nikt mi nie zabierze i z tego powodu się cieszę :).

Jeśli chodzi o Quake III Arena - no cóż, zawsze chciałam z kimś w to pograć, ale te parę lat temu w domu miałam neta radiowego i nie miałam sieci, więc nie było z kim (grałam z komputerem z maksymalną ilością botów). Dopiero niedawno zdarzyło mi się zagrać kilka razy z Seraphisem u niego w domu - super zabawa, zawsze się nieźle uśmiejemy, ale chyba już się robię za stara na gry, bo nie jestem w stanie wysiedzieć nad żadną grą zbyt długo...

Gry na przegladarce tez sa dosc popularne. Nie ma tam dynamizmu, ale same "wymagania" pozwalaja grac juz nawet na najslabszych komputerach. Kliknie sie pare razy, chociaz niektore gry wymagaly wiekszej aktywnosci. Slyszalem juz takie przypadki przy swego czasu slynnym OGame, ze ludzie nastawiali budziki na np 3 w nocy, by flote wyslac, czy cos innego. Coraz wieksza furore robia jednak symulatory farmy. Tu raczej nie trzeba sie z niczym spieszyc, wiec gra jest raczej "bezpieczna".
No właśnie fejsbukowy FarmVille na tym samym się opiera, co OGame - też słyszałam o przypadkach nastawiania budzików na określoną godzinę w nocy, by zebrać plon.
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!