Oczywiście przeszedłem na kodach
Bo mi się zbytnio nie chciało latać, w te i we wte..
To właśnie cały klimat Gothica, te "latanie w te i we wte", tego właśnie brakuje w G3, gdzie większość lokacji odwiedza się tylko raz w całej grze, a później można już o nich zapomnieć. Pierwsza i druga część to właśnie z tego kręcenia się cały czas na tym samym obszarze (no czasem coś dochodziło) i w pewnym sensie zmieniania się go, to właśnie to było piękne. Maiło się okazje polubić niektórych bohaterów, innych znienawidzić, a w trójce to częściej widywało się jedynie tych z poprzednich części, reszta postaci to praktycznie występowała tylko raz na całą grę, bo jak zrobiło się questa na danym obszarze to już nic się więcej tam nie działo, co najwyżej można było wrócić by podbić daną osadę.
A G1 i G2 to zupełnie co innego. Fakt część postaci to była tylko do jednego zadania, a później to można co najwyżej wpaść do nich kupić coś bądź spróbować pogadać, po czym okazuje się że masz tylko opcję "KONIEC", jednak sporo było takich postaci, którzy po tym jak w jednym rozdziale zrobiło się dla nich zadanie to to w następnym mieli kolejne. Świat w G1i2 był o wiele bardziej dynamiczny, choć tak naprawdę słabo z jego dynamicznościom. Pamiętam jak grając pierwszy raz w G1 spodziewałem że będzie jakieś zadanie eskorty kogoś nowo przybyłego do koloni... ale nic z tego, bo samemu było się ostatnim który przybył.
G3 było po prostu za duże, ten sam błąd jest w np GTA San Andreas, część lokacji jest tylko na 5 minut, a część to możesz sobie zwiedzić, ale nikt Ci tego nie każe. Takie udawane przedłużanie rozgrywki. No i system walki... bardzo nie Gothickowy... niby wszyscy narzekali że w pierwszych częściach był dziwny, ale był oryginalny i... Gothickowy.
W kolejne części raczej sobie nie pogram ze względu na słaby sprzęt, ale przynajmniej w moich oczach nie schrzanią już tej serii. Haha... zresztą do jedynki i dójki cały czas wychodzą całkiem ciekawe i bardzo rozbudowane mody. Jak np Dicurica, który to aż taki długi nie był, ale nie można było tam się stać "koksem", cały świat zmieniony i sporo skryptów, gra wygląda jakby prawdziwe studio ją robiło. Następny przykład to Polski dodatek "Mroczne Tajemnicze", który zmienia bardzo świat G1, wciąż mamy Stary Obóz, Nowy i obóz na Bagnie, ale dochodzi jeszcze jeden obóz, do którego można dołączyć, gra w sumie kończy się tak samo jak jedynka, z tym że trzeba o wiele więcej zrobić... momentami twórcy przesadzili.