Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Lektor czy napisy?  (Przeczytany 1081 razy)

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Lektor czy napisy?
« dnia: Styczeń 19, 2009, 16:19:19 »
Jak oglądacie filmy to jakie wolicie tłumaczenie? W formie napisów czy lektora?

Ja zdecydowanie wolę napisy. Lektor wiele rzeczy upraszcza, wprowadzona jest ostra cenzura, zagłuszone są oryginalne kwestie aktorów ... Jedyny plus lektora to dla tych którzy nie mogą się skopić na filmie podczas czytania tekstu, lub dla tych którzy po prostu nie potrafią czytać :P
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Łukasz »

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Re: Lektor czy napisy?
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 19, 2009, 17:49:27 »
Cytat: "Łukasz"
Ja zdecydowanie wolę napisy. Lektor wiele rzeczy upraszcza, wprowadzona jest ostra cenzura, zagłuszone są oryginalne kwestie aktorów ... Jedyny plus lektora to dla tych którzy nie mogą się skopić na filmie podczas czytania tekstu, lub dla tych którzy po prostu nie potrafią czytać :P

Totalnie się zgadzam! Lektor okropnie deformuje sens tekstów. Bardzo widoczne jest to w 'Przyjaciołach', który nadal z zapałem oglądam xD (jestem zmuszona z uwagi na olbrzymią ilośc odcinków xD). Na szczęście mniej więcej rozumiem po angielsku to, czego lektor nie zagłuszy. Jednak i tak mnie to irytuje, bo w filmach, gdzie jest dużo humoru, idiotyczne polskie tłumaczenia bardzo przeszkadzają.
Dla mnie i tak najgorszy jest dubbing (nie dotyczy to bajek), bo to wygląda okropnie i tekst już w ogóle jest inny. Nie znoszę go i filmów z dubbingiem, nie wiem nawet jak dobrym, na ogół nie oglądam.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Mia »
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Scoti

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 620
  • Reputacja: 1
  • 'wish you were here'
  • Imię: Michał
  • Skąd: Rybnik
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 19, 2009, 18:58:25 »
Ja poewiem tak że nietylko lektor ale i napisy czasami są tragiczne ale nie te z kina oczywiście bo tam oczywiście first class i ogólnie ale denerwuje mnie robienie napisów przez kompletnych amatorów którzy na końcu podają jakąś strone i żeby dawali oceny napisów tragedia dzieci neo mające 3+ z angielskiego i myślą że jak zrobia napisy do najnowszego prisona będą fajni, w dodatku bardzo często w filmach ściąganych źle są napisy dopasowanei to właśnie mnie dekoncentruje jako iż znam wmiare angielski i gdy słysze jakiś text a potem po 2 sek. widze napis to nie umiem się skupić. Takie tam wady napisów dodałem ^^

A z kolei lektor czasami ma tragiczny wydźwięk i źle się go słucha tak jak mówiliście że często jest coś po zmieniane. Tyle mimo wszystko wole napisy jedynie lektor wole jak na wieczór soczewy ściągam a mi sie breli nie chce szukać :P
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Scoti »
'Cause I'm as free as a bird now, and this bird you can not change.'

Offline C-Note

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 838
  • Reputacja: 15
  • Magister Habilitowany ds. monologów wieloosobowych
  • Skąd: Grudziądz
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 19, 2009, 19:02:23 »
Dla mnie to już zależy od filmu. Jeżeli oglądam film pierwszy raz, to zdecydowanie wolę napisy, ale następny raz może być już z lektorem. A dubbing ? W filmie to tragedia...Beznadzieja itd... :D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez C-Note »

Beat me, hate me
You can never break me
Will me, thrill me
You can never kill me

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 19, 2009, 19:30:24 »
Oczywiście napisy!! Lektor jest beznadziejny, bo to gościu z przymulonym głosem, który obniża poziom filmu, no chyba że ktoś chce usnąć przy filmie to polecam lektora. A obecnie mało jest krajów które emitują jeszcze filmy z lektorem, no cóż ale Polska oczywiście należy jeszcze do tych z lektorem ;] no, ale już w naszej telewizji na TVN widziałem film z napisami. Jakieś pół roku temu leciał Full Metal Jacket no i stwierdzę że miło się oglądało film z napisami na telewizorze, prawie jak w kinie :P

Ogólnie lektora psuje klimat filmu.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Shaw »

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Kasios

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 370
  • Reputacja: 5
  • I want to write about you...
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 19, 2009, 21:06:24 »
A ja wolę chyba jednak napisy. Kiedy oglądam film po raz setny (niektórzy uważają, że wystarczy obejrzeć film raz i wystarczy, ale jak mnie się coś podoba to raz nie wystarczy), to znam niektóre wypowiedzi aktorów z filmu :P I wolę słuchać ich głosów niż lektora, który mówi to wszystko jakby bez uczucia i jedyne co mi się w lektorze to głos tych facetów, którzy czytają.
Za pierwszym razem kiedy oglądam film wolę mieć lektora, bo chcę się skupić na fabule i obrazie, ale potem jak już film oglądam enty raz wolę mieć napisy, które całe szczęście są ogólniedostępne.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Kasios »

Offline Leśny gad

  • Strażnik lasu
  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 593
  • Reputacja: 36
  • Niepoprawny marzyciel.
    • Mój stan Skype
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 19, 2009, 21:11:00 »
Napisy -> "prawdziwy", niezagłuszony głos to dla mnie podstawa, nieodłączny element całości. Dubbing odpada totalnie. W dodatku lubię zabiegi takie jak w "Pasji", gdzie Rzymianie i Żydzi nie mówili po angielsku:)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Verkan »
Mój najlepszy czas trwa

Offline Valudax

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 49
  • Reputacja: 0
    • http://gosw.ugu.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 19, 2009, 22:19:45 »
Cytat: "johnny"
W dodatku lubię zabiegi takie jak w "Pasji", gdzie Rzymianie i Żydzi nie mówili po angielsku:)


Uhh, nienawidze, gdy w filmie, gdzie występują ludzie, mówiący niby w dwóch różnych językach, mówią w jednym. Strasznie nierealne, denerwujące. Po prostu nie chce im się dodać pare napisów, gdy obcokrajowiec nie mówi w ich ojczystym języku.

Zbaczając troche z tematu. Anglicy mają dobrze, bo większość ciekawych filmów jest robiona w języku angielskim i nie ma problemu z napisami, dubbingiem czy lektorem, bo najczęściej nic nie trzeba tłumaczyć. Zważcie, że nie pisze wszystkie, tylko większość. Chciałbym uniknąć konwersacji, ile Anglicy muszą tłumaczyć filmów :p

Ogólnie lubie, gdy jest dubbing, ponieważ ja zwykle oglądam film jedząc, więc nie daje rady patrzeć co jem i czytać napisy, a lektor jest dużo gorszy (według mnie) od dubbinga.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Valudax »

Offline Sheyna

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 61
  • Reputacja: 0
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 19, 2009, 22:32:27 »
Według mnie to zależy od głosu lektora. Osobiście jestem ogromną wielbicielką wszystkich części (książki również) "Władcy Pierścieni" i uwielbiam je zarówno z lektorem jak i z napisami, ponieważ lektor ma naprawdę wspaniały głos i ogląda się film z przyjemnością. Kiedy mam jednak okazję oglądać jakiś film na DVD, to wyłączam lektora i wolę napisy, aby po prostu móc bardziej wczuć się w film za pomocą głosów aktorów. Lektor nie jest w stanie oddać emocji, które są w głosie, kiedy jest dana scena, np. krzyku, płaczu, szeptu, itd. dlatego też w miarę możliwości wybieram napisy. A czasami zdarza się nawet, że w ogóle wyłączam i lektora i napisy, a film oglądam po angielsku, co pozwala mi jeszcze bardziej chłonąć klimat, a przy okazji dzięki temu robię to, co chciała zrobić telewizja proponując napisy zamiast lektora w TV - osłuchuję się z językiem i akcentem, czyli dokształcam :-)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez Sheyna »
"I have made the most important discovery of my career-the most important discovery of my life.It is only in the mysterious equations of love that any logic or reason can be found.You are the only reason I am.You are all my reasons.Thank You."

Offline KubVard

  • Znawca Lasu
  • Wiadomości: 1988
  • Reputacja: 15
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 20, 2009, 11:48:38 »
Jestem stanowczo ZA napisami. Lecz niekiedy robię wyjątki, jak jestem po całym dniu bardzo zmęczony i chcę sobie "do snu" włączyć jakiś film, wtedy wybieram lektora. Odprężam się, nie skupiam aż tak na całym filmie i... usypiam czasami.

Zdecydowanie napisy.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 wysłana przez KubVard »
Albert Einstein, Stephen Hawking

Offline Ganek

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 366
  • Reputacja: 6
    • Status GG
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Warszawa
Re: Lektor czy napisy?
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 25, 2009, 22:24:15 »
Ja jak większość wole filmy z napisami.Tak jak niektórzy tu pisali że lektor wiele rzeczy upraszcza.Hah pamiętam jak byłem mały i oglądałem jakieś filmy z ruskim lektorem heh to były czasy :D

Offline Risa

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 156
  • Reputacja: 0
Re: Lektor czy napisy?
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 26, 2009, 20:39:51 »
Zdecydowanie napisy... nienawidze lektorów, często tłumaczenie jest do dupy, cenzura i w ogóle. Z resztą mając napisy po angielsku uczysz się też języka, gramatyki i fonetyki. A oglądając film dobrze jest też słyszeć w jaki sposób postaci wymawiają słowa, zdania...tj. z jakimi emocjami, bo lektorzy to po prostu gadaja jak katarynki xD. Więc napisy!

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Lektor czy napisy?
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 23, 2010, 14:22:02 »
Napisy, napisy, napisy! Jako studentka filologii angielskiej, narobiłabym sobie wstydu oglądając film z lektorem/dubbingiem :P
Dubbingu nienawidzę - Polacy nie umieją dobrze dobrać głosu do aktorów (zazwyczaj jakieś takie piskliwe głosy dają), chyba że chodzi o bajki - bajki wolę z dubbingiem, bo zazwyczaj dobrze są głosy dobrane.
Lektor - zagłusza mi aktora, często jest zbyt uproszczone i przeinaczone tłumaczenie, przekleństw oczywiście nie tłumaczą albo tłumaczą wręcz śmiesznie.
Napisy - mają same plusy. Słyszę głos aktora, uczę się przy okazji wymowy, jeżeli mi się nie podoba tłumaczenie jednej osoby, to albo ściągam inne napisy, albo sama sobie tłumaczę i udostępniam je znajomym :)
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 887
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Lektor czy napisy?
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 25, 2010, 09:28:45 »
Uhh, jak wczoraj próbowałam oglądać "Dwie wieże" z lektorem, to myślałam, że coś mnie strzeli o_O
Zdecydowanie wolę napisy. Raz, że dobrze słyszę aktorów, intonację i tempo z jakimi mówią, co pozwala na odczytanie emocji, dwa, że można się angielskiego poduczyć.
Zwykle ten głos lektora jest taki wyprany z emocji, taki obojętny, aż się odechciewa oglądać. I ZAWSZE jest dużo głośniejszy, niż głosy aktorów, co niestety tylko pozwala się domyślać, jak brzmiała prawdziwa kwestia.
Polski dubbing w filmach aktorskich jest, co tu ukrywać, beznadziejny. Za to w filmach animowanych jest wręcz genialny, często nawet lepszy, niż w oryginalnej wersji językowej.
Design your universe

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Lektor czy napisy?
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 25, 2010, 12:52:44 »
Uhh, jak wczoraj próbowałam oglądać "Dwie wieże" z lektorem, to myślałam, że coś mnie strzeli o_O
Dlatego ja nigdy nie oglądam tzw. epickich filmów w telewizji - po prostu nie da się :D

Zwykle ten głos lektora jest taki wyprany z emocji, taki obojętny, aż się odechciewa oglądać
Trafne spostrzeżenie, też mnie to razi.

Polski dubbing w filmach aktorskich jest, co tu ukrywać, beznadziejny.
Dlatego płakać mi się chciało, gdy poszliśmy ze szkoły do kina na drugą część "Harry'ego Pottera". :/ Z tego też powodu nie oglądam go w telewizji (nawiasem mówiąc, płakać mi się chce nad samymi filmami z serii HP - profanacja książek, jak dla mnie).

Za to w filmach animowanych jest wręcz genialny, często nawet lepszy, niż w oryginalnej wersji językowej.
O tak, z tym też się muszę zgodzić ;).
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!