Hmm... oglądałem i mogę stwierdzić że nie najgorzej jak na ekranizacje gry, no chyba że zacznę oceniać to na zasadzie zgodności z grą, to wtedy raczej słabo wypadnie, tym bardziej że na początku mnie zniszczyło to że "Książę" jest adoptowany, wtedy już wiedział że niema co oczekiwać jakiejś zgodności z grą, bo jedyne co tu się zgadzało to "awantura o piaski czasu". Może trochę i fajnie że nie miało to zupełnie związku z grą, ale mogli by to nazwać jakoś inaczej... cóż... jednak to znany tytuł i on sam w sobie jest dobrą reklamą, ale denerwuje mnie że nie mogłem wytykać to co się nie zgadzało z fabułą gry, bo nic się nie zgadzało.
Sam film zły nie był, zrobili by go pod innym tytułem, a bym uznał go za jeszcze lepszy, bo jednak samo "Prince of Persia" zobowiązuje. Jasne że nie chcę żeby film był identyczny z grą, ale zupełne pominięcie piaskowych demonów to coś złego w tym filmie! Ale jak na "Piaski Czasu" to dobrze oddali klimat, takie to wszystko raczej malownicze... no poza tymi Hasasynami. No i wielki minus za księżniczkę... zła aktorka! Wprost fatalna! Ona tam pasuje niczym Frodo Baggins w Transformersach! Za to Wezyr świetny. No i dobry książę i na szczęście twórcy nie zapomnieli o jego wygibasach i można sobie popatrzeć jak jak czasami się gimnastykuje niczym ten z gry.
Ogólnie to film nie jest zły, raczej jedna z lepszych ekranizacji gry, ale największa parodia związana z tym filmem to fakt że jest ekranizacją gry... a wraz z filmem wyszła kolejna gra "Prince of Persia", tym razem na podstawie filmu...