Absolutnie uwielbiam, mogę kilka razy oglądać filmy z nimi i nigdy mi się nie nudzą. Nie przesadzając mogę przyznać, że widziałam już chyba większość, jednak zawsze coś mogło mi umknąć.
Uwielbiam ten absurdalny, bezsensowny i nawet czasem dość trywialny humor, którym się popisują. Oczywiście zastrzegam, nie mówię o każdej sytuacji.
Dogma była... Boska. Dobrze czasem, nie bardzo wiedziałam, jak się ustosunkować, ale tekst o dziobaku na początku rozwiewa wszystkie moje wątpliwości.
W Mallrats pierwszą sceną, jaką zawsze widzę, jest ta gdy Cichy Bob próbuje za pomocą swojej mocy przyciągnąć kasetę...
I klasyczne....
Snootchie Bootchies !
xD
A jeśli o ciekawostki chodzi... Słyszałam, że Jason Mewes ma jakieś polskie korzenie.