Odświeżam, bo może ktoś będzie kiedyś szukał dobrej komedii.
Z całego serca polecam niemiecki film 'Mrówki w gaciach'. Nienawidzę szwabskiego, ale ta komedia była genialna. Oglądałam to już kilka lat temu, ale pamiętam, że lałam ze śmiechu bitą godzinę i nie mogłam się opanować (w sumie wszystko zależy od humoru, ale taka była moja reakcja na gagi). Opowieść zaczyna się w chwili, gdy młodego Floriana budzi jego własny penis, który jak się okazało potrafi mówić (chodzi o to, że chłopak zaczął dojrzewać i odzywają się hormony - dosłownie). Od tej chwili nastolatek musi jakoś dawać sobie radę z popędami i gadającym przyrodzeniem, który wciąż kusi go do... wiadomo czego.
Więcej nie powiem, telewizja kłamie. Po prostu zobaczcie!
Fajnym filmem jest też wyśmiewająca chrześcijaństwo 'Dogma' z Mattem Damonem i Benem Affleckiem, którzy grają dwóch wygnanych na ziemię aniołów. Nie pamiętam już dokładnie, co tam się działo, bo widziałam to jakiś czas temu i pełno w tym filmie zawirowań. Ale generalnie całkiem całkiem. Chyba sobie odświeżę.