Oj, jestem wielką fanką fi8lmów przyrodniczych. Przeważnie tych od Discovery, National Geographic i czasem Animal Planet. Okej, czasem zdarzą się nawet te na różnorakich stacjach typu TVP, ale one nie są już takie wciągające.
Lubie wszystkie. O żabkach, mrówkach, pająkach, robalkach zagnieżdżających się w ciele. O delfinach, słoniach, wielorybach, orkach, małpkach, kotach i tak dalej też bardzo chętnie. Wszystkie te z serii 'Policja dla zwierząt' i tych weterynaryjnych programów. Bardzo je lubię i gdy na jakiś trafię chętnie obejrzę (rzadko się w tej chwili zdarza, gdyś prawie nie siedzę przed telewizorem). Co prawda odrobinę bardziej kręcą mnie te stricte historyczne, aczkolwiek myślę, że nie ma tu co ich porównywać.
Od razu mi się [przypomina... Gdy byłam młodsza i zasypiałam w pokoju, w którym akurat był telewizor, potrafiłam do piątej czasami siedzieć i oglądać (chyba akurat wtedy) Animal Planet. Hah i tak mi do teraz zostało. Też siedzę do późna, tylko nieco inaczej pożytkuję czas.