Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: "Avatar" - nowy hit na miarę "Titanica" ?  (Przeczytany 1803 razy)

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: "Avatar" - nowy hit na miarę "Titanica" ?
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 26, 2010, 21:00:42 »
Od wczoraj "Avatar" dzierży tytuł najbardziej dochodowego filmu w historii kina. Superprodukcja science-fiction w reżyserii Jamesa Camerona w ciągu zaledwie sześciu tygodni pobiła należący do "Titanica" rekord w wysokości 1,843 mld. dolarów.

Na przychody "Avatara" składa się ponad 550 milionów z amerykańskich kin oraz niemal 1,3 mld. $ z zagranicznych multipleksów. Poza USA opowieść o błękitnych kosmitach zarobiła najwięcej we Francji (124 mln), Chinach (103 mln), Rosji (96 mln), Niemczech (96 mln) oraz Wielkiej Brytanii (93 mln).

"Avatar" wyświetlany jest na seansach 2D oraz trójwymiarowych. Dużo większą popularnością cieszą się te drugie - niemal 70% wszystkich pieniędzy, który film zarobił, pochodzi z pokazów 3D. W kinach IMAX obraz Camerona zgarnął 134 miliony dolarów.

Dla porównania, w samych Stanach Zjednoczonych "Titanic" potrzebował prawie dziesięciu miesięcy, aby wypracować swój fenomenalny wynik.

Łukasz Muszyński
The Hollywood Reporter



Titanic potrzebował 9 miesięcy, Avatarovi wystarczyło 6 tygodni! Haha niezły wynik. Nic tylko pogratulować. Marzenie Camerona spełnione, znów jest "królem świata", jak to lubią go ludzie nazywać.
W sumie się nie dziwię. Przy takiej promocji, przy takim nazwisku ... a do tego, przy tak niesamowicie wykreowanym świecie, to jasne, że film był skazany na sukces. Było wiele obaw czy tak ogromne koszta jakie włożono w produkcję filmu się zwrócą. Jak widać,zwróciło się i to z dużą nawiązką!

Gratulacje!

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: "Avatar" - nowy hit na miarę "Titanica" ?
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 27, 2010, 08:23:20 »
Bardzo dobrym pomysłem było zrobienie z tego filmu 3D (i praktycznie tylko 3D) - ludzie nie chcą oglądać  ściągniętej z neta w fatalnej jakości, wolą wydać trochę kasy i iść do kina. Porównując ten film z 'Titanicem' należy pamiętać, że w dzisiejszych czasach w większości krajów chętniej wydaje się pieniądze.
Chętnie wybrałabym się na 'Avatara', mimo że olbrzymia komercyjność tego filmu trochę mnie do niego zraziła (mam tak podświadomie i automatycznie, że się zrażam do tych wielkich hollywoodzkich produkcji). Jeszcze nigdy nie byłam na filmie 3D, lecz niestety nie mam pieniędzy. Ale wiecie, numer mojego konta to XX XXXX XXXX XXXX XXXX XXXX XXXX. Czekam na datki.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Ev

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 569
  • Reputacja: 19
    • Mój zielonokrówkowy blog
  • Skąd: Sosnowiec/Katowice
Odp: "Avatar" - nowy hit na miarę "Titanica" ?
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 27, 2010, 11:13:47 »
Byłam na Avatarze w zeszłym tygodniu i zapomniała napisać^^. Do samego końca byłam sceptycznie nastawiona, właśnie przez szum wokół filmu - i sci-fi to od dłuższego czasu nie do końca mój gatunek.
Zacznę od samego 3D - byłam pierwszy raz i jakoś tak mi się wydawało, że to rochę jak piosenki fasolek w 3D z dzieciństwa, że trzeba być 6 latkiem by się na to nabrać. Kot ze zwiastunu Alicji w Krainie Czarów, który szczerzył zęby na wyciągnięcie dłoni wywołał u mnie dziecięcy śmiech, który mi został już do końca. Te białe latające duszki i widok z lotu ptaka i popiół padający ci niemal na nos - świetne!
 Co do fabuły filmu. No faktycznie jak już o Pocahontas usłyszałam to potem miałam to cały czas w głowie. Normalnie słyszałam piosenkę Edytki Górniak w tle jak biegli przez las xD. Słyszałam od kilku osób, że scenariusz słaby - faktycznie nie zaskakuje, ale myślę, że nie o to chodzi. Zresztą czy zawsze musimy być zaskakiwani? Oglądałam go z zaparty  tchem, uwielbiam takie epopeje i klasyki. Film o miłości, o obronie ojczyzny, o trudnych wyborach, o potrzebie kontaktu z naturą i próbie zrozumienia sensu życia, a wszystko jak national geografic  - czujesz, że dzieje się tuż obok. W nieco mniej pasjonujących momentach śmiałam się sama z siebie, że oglądam jak dziecko słuchające po raz setny bajki o księżniczce. Słuchające z rozdziawioną buzią, w totalym skupieniu, szczerze trzymające kciuki za księcia.
I pierwszy raz chyba od czasów Władcy  - świat tak mnie porwał, że wyszłam z kina z uczuciem, które towarzyszy mi po zakończeniu czytania dobrej książki. Czułam, że ktoś siłą mnie wyrwał z tego lepszego, ciekawszego świata. Po prostu było mi przykro, że skończyło się coś w co wierzyłam, że isntieje przez te 2 h filmu.
Fajnie czasem poczuć się naiwnym dzieckiem^^.
Gdy dorosnę chciałabym zostać małą dziewczynką...

Offline zwierzaczek

  • Nasionko Lasu
  • Wiadomości: 11
  • Reputacja: 0
  • Imię: Anna
Odp: "Avatar" - nowy hit na miarę "Titanica" ?
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 27, 2010, 17:42:11 »
Byłam w kinie na Avatarze w 3D już jakiś czas temu. Poszłam, bo lubię być na bieżąco, nawet z aż takimi produkcjami komercyjnymi. No i tak, jeśli chodzi o fabułę, nie jest to nic świeżego i odkrywczego, ot odgrzewany kotlet - bardzo duże podobieństwo toku zdarzeń można znaleźć chociażby w Pocahontas :P Ale, no trzeba przyznać, wykreowany na potrzeby filmu świat jest naprawdę "śliczny". Chociaż te wszystkie stwory i tak były trochę wzorowane na normalnych zwierzętach z naszych czasów. Jeden mi przypominał skrzyżowanie nosorożca z rekinem młotem xD Nie żałuję, że wydałam tą kasę na bilet, bo mimo wszystko jest to po prostu film, który warto obejrzeć ze względu na ten rozmach - i nie dziwie się, że zarobił aż tyle pieniędzy, ludzie po prostu lubią oglądać takie rzeczy. Jest wątek miłosny, zdrady, walki, praktycznie wszystko + realizacja oprawy na najwyższym poziomie.

Chociaż teraz Cameronowi za bardzo ego podskoczyło :]

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: "Avatar" - nowy hit na miarę "Titanica" ?
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 04, 2010, 14:53:29 »
Wczoraj na nocce filmowej oglądaliśmy między innymi Avatara. Nie w 3D, więc pewno ten efekt nie był taki powalający. Ogólnie wykonanie mi się podobało, ale sam film trochę mnie przynudzał, nawet ciężko było się z czegoś pośmiać, prócz tego że kumpel jak był w kinie przysnął na tym filmie i pilnować go trzeba było by znów tego momentu nie przegapił. Jak już pisałem wykonanie całkiem fajnie, pewno bardziej powalające by było w 3D, jedna takowego nie widziałem i w sumie żadnego filmu w 3D nie widziałem.

Ale fakt... scenariusz podobny do Pocahontas.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."