Moją ulubioną rasą są zdecydowanie Elfy, być może dlatego, że we wszystkim RPGach i MMORPGach zawsze byłam Elfem, no i cóż więc mogę innego wybrać... Zawsze przede wszystkim podziwiałam sposób przedstawiania elfów w fantastyce jako istoty piękne w każdym calu, wręcz idealne, o ponadprzeciętnej inteligencji, o pewnym swego rodzaju smutku i zadumaniu nad swoją długowiecznością, ale też i jako próżne, butne i mocno zarozumiałe ;-) Jako istoty z jednej strony dobre i przyjazne, które zajmują się naturą, dbają o nią i jej strzegą, a z drugiej strony okrutne, które bez wahania wyciągną łuk i zabiją każdego, kto naruszy ich tereny czy osobę. Każdy elf jednak wydaje się pomimo to według mnie istotą zimną, która nie byłaby zdolna do miłości czy też odczuwania takich uczuć jak człowiek czy choćby inne, bardziej przyziemne istoty. Elfy po prostu były chyba przekonane o swojej wyższej pozycji, zapewne przez to, że wszystko przeminie, a one pozostaną zawsze... ;-)