Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Drizzt Do'Urden  (Przeczytany 1377 razy)

Offline Elwin

  • Skrzat Leśny
  • Wiadomości: 138
  • Reputacja: 0
Drizzt Do'Urden
« dnia: Październik 30, 2006, 09:14:13 »
Chciałbym żebyście wyrazili swoją opinie na temat Drizzta oraz jego przyjaciół co o nich sądzicie i jak wam sie podobają. Mile widziane są również spekulacje co do ich dalszego losu :) Mam nadzieje że komuś ten temat się spodoba i będzie chciał coś w nim napisać. Pozdrawiam i czekam na wasze wypowiedzi :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 19:40:26 wysłana przez Shaw »
Given the choice, whether to rule a corrupt and failing empire; or to challenge the fates for another throw - a better throw - against one's destiny... what was a king to do? But does one even truly have a choice? One can only match, move by move, the machinations of fate... and thus defy the tyrann

Offline Flamir

  • Szary Wilk
  • Wiadomości: 1201
  • Reputacja: 5
  • Mandaty na zlocie: 2
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 30, 2006, 16:35:21 »
Eeee jako postać (zrobiona skonstruowana etc.) bardzo fajna ale jako Drow to nie podoba mi się bardzo :) Ale i tak najlepszy jest jego wróg Artemis Enteri!! On to wymiata jako postać i jako człowiek :) Jakos dziwnie sie to tlumaczy.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 19:41:33 wysłana przez Shaw »
"Ale mamy bajerantów na forum... xD Z Flamem na czele!"

Offline Vegari

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 0
    • http://biker-mice-forever.blog.onet.pl/
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 31, 2006, 14:37:39 »
Zgadzam się z Tobą Flam.Książki o Drizziu są naprawde świetne i wciągające.I cieszę się że Elwinek przekonal mnie do poczytania wszystkiego :* Pozatym jeśli chodzi o samego Drizzta to uważam że jest on bardzo fajną postacią.Być może i jest bardzo uczuciowy i za łagodny jak na Drowa,ale to stanowi świetnie przemyślany czynnik ludzki.Jego charakter i usposobienie pokazuje że nie wszystko co złem jest mianowane,musi być złe.W końcu u nas ludzi też zdarzają się bestie jak i dobrzy przedstawiciele gatunku.Weź też pod uwagą fakt że z Drizzta też niekiedy wychodzi niekontrolowany drowi łowca.Poza tym jego przyjaciółka Gwynn jest też wspaniale wpasowana w całość historii.Dodatkowo książki o nim obrazują tez dobrze znane w naszym swiecie różnice rasowe i postrzeganie innych.Przecież znamy takie pojęcia jak rasizm itp itd.Mimo że Drizzt jest drowem zostal zaakceptowany przez stworzenia z powierzchni,ba mamy nawet wątek romansowy między nim a Kattie Brie czyli przybraną córką Bruenora Battlehammera<czy jak to się tam pisze>.Sęk polega na tym że Kattie jest jak najbardziej człowiekiem a Bruenor to pelnokrwisty Krasnolud.To Kattie pierwsza odkryła że Drizzt to dobre stworzenie a nie krwawy Drow za jakiego go uważano.No i jeszcze słynny Artemis Entreri najlepszy skrytobójca.Gość uparty jak diabli..nic tylko zabić Drowa i zabić Drowa<obsesje miał na tym punkcie>Dobrze że Jarlaxle wmówił mu że drizzt nie żyje bo by ten zaraza<którego dosyć zdążyłam polubić>chyba do końca świata nie odpuścił.Na zakończenie powiem że cała seria przygód Drizzta jest naprawde niesamowita i polecam ją wszystkim co nie czytali<a są w ogóle tacy co nie czytali?>Jest to najleprza seria książek jaką czytałam i mogę do niej wracać ile razy tylko się da a i tak za każdym razem wciąga mnie całkowicie.Pozdrawiam^^
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 19:48:01 wysłana przez Shaw »
Od cnoty Gryfonów Kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów Chroń nas Slytherinie![/b]

Offline Redone

  • Leśna zjawa
  • Wiadomości: 27
  • Reputacja: 0
    • http://www.lastinn.info
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 11, 2006, 22:54:43 »
Drizzt, hmmm, Drizzt. Drizzt Do'Urden z domu Daermon N'Shezbaernon - Łowca o lawendowych oczach służący Mielikki. Czy znam? Znam. Czy czytałam? No pewnie! Każda książka Salvatore'a pochłania mnie bez reszty, "Ojczyzna" (która była moją pierwszą książką o Drizzcie) nie była wyjątkiem. Dalej już poszło z górki :D Wesoła kompania ramie w ramie stawiająca czoła złu (tudzież Artemisowi) ;) Oczywiście, że ich uwielbiam, a każda nowa książka o Drizzcie, która wpada mi w ręce jest po prostu konsumowana natychmiast :D
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 19:50:35 wysłana przez Shaw »
"?ycie jest spleceniem duch?w, sn?w i iluzji" - Robert E. Howard

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 28, 2007, 10:12:49 »
Trochę późno w tym temacie pisze i wogóle dawno nikt tu nie pisał, ale postanowiłem napisac dzisiaj tego posta. Obecnie czytam już trzecią książkę z Legendy Drizzta. Uważam Drizzta za postać bardzo ciekawą, bez wątpienia różni się od większości ze swojej rasy. Jego przygody są bardzo wciągające, często akcja książki jest mało przewidywalna dzięki czemu chce się czytać następne rozdziały i często niemożna oderwać się od książki. Jego styl walki dwoma Sejmitarami bardzo mi się podoba gdyż wie jak wykorzystać tą broń i gdyby został w podmroku byłby prawdopodobnie najpotężniejszym szermierzem Podmroku, ale itak zapewne zalicza on się do najlepszych szermierzy powierzchni. Salvatore tworząc postać Drizzta spisał się świetnie w każdej części opisywał doznania Drizzta z poprzednich książek, jego uczucia w stosunku do innych postaci. Szkoda tylko że Belwer nie wyruszył z nim na powierzchnie :/ gdyż moim zdaniem był to jego najlepszy towarzysz który chciał opuścić swoich braci aby z nim wędrować po pełnym niebezpieczeństw Podmroku, wiedząc że może zginać tam każdego dnia...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 19:55:24 wysłana przez Shaw »

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline pavlis

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 614
  • Reputacja: 0
  • Imię: Paweł
  • Skąd: Rybnik
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 20, 2007, 12:06:07 »
Flamir zgadzam się z Tobą, Wulfgar wymiata :) W książce "Tysiąc orków" Bruenor zostaje przygnieciony wieżą, która się zawaliła, oraz Elifain która 'polowała' na Do'Urdena zostaje zabita... Dla mnie Drizzt jest świetnym bohaterem, ponieważ jest wierny swoim przyjaciołom, i swojej panterze Guen, a po za tym podoba mi się, jak już to ujął Shaw jego styl walki ^^
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 19:56:55 wysłana przez Shaw »
Teoretycznie, jazda na motocyklu to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu.

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Drizzt Do'Urden
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 19, 2010, 15:29:07 »
Ja jestem w trakcie czytania kolejnych tomów legendy Drizzta (czytam je po raz drugi, gdyż miałam zbyt dużą przerwę w czytaniu i zupełnie nie pamiętałam co tam w książkach się wydarzyło), aktualnie jestem na tomie III (Nowy dom; poprzednim razem zakończyłam czytanie jakoś mniej więcej w 1/3 IV tomu) i z całą szczerością mogę stwierdzić, że najlepszym tomem jest oczywiście Ojczyzna. Kolejne jakieś takie nudniejsze mi się wydają.
Postać Drizzta Do'Urdena jest opisana fajnie, jego konflikt wewnętrzny między własnymi odczuciami a narzuconą mu kulturą jest bardzo poruszający, choć czasami wydaje mi się on [Drizzt] zbyt wyidealizowany. Dużo bardziej lubię Zaknafeina :)

Mimo to książki ogólnie mi się bardzo podobają i mam w planach przeczytanie wszystkich części :).
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Drizzt Do'Urden
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 19, 2010, 19:38:27 »
O tak, "Ojczyzna" najlepszą ze wszystkich części... przynajmniej jak dotychczas. Ja już przeczytałem VII część Legendy Drizzt'a i wciąż każdej coś brakuje do tej pierwszej. W sumie "siódemkę" przeczytałem jakiś czas temu, ale nie miałem okazji dorwać kolejnej części, tak więc mam bardzo długi zastój. Zresztą teraz czytam serie "Wojna Pajęczej Królowej", też o mrocznych elfach.

W sumie nie dziwie się że "Ojczyzna" dla wielu jest tą najlepszą. W sumie to czwarta w kolejności napisana książka o przygodach Drizzt'a. Wpierw był "Kryształowy relikt", który jak dla mnie taki średni, najgorszy spośród tych które książek o mrocznym elfie, które do tej pory czytałem. Następnie "Strumienie Srebra", gdzie to już widać skok poziomu i w końcu "Klejnot Halflinga" - najlepsza z tych trzech części. I to sukces tych trzech książek przyczynił się do tego by Salvatore napisał coś więcej o pochodzeniu Drizzt'a. No i zebrała mu się niezłą "moc" na napisanie Ojczyzny, która była świetna. Poza tym w Trylogii Doliny Lodowego Wichru dużo istotnych rzeczy brakuje o których mowa w trzech pierwszych częściach i jak ktoś najpierw czytał Trylogie Mrocznego Elfa to mu rzucają się w oczy te braki.

Owszem Livieno, Drizzt jest zbyt wyidealizowany, choć to nie możliwe w takim okrutnym świecie w jakim on się wychowywał. Ogólnie Drizzt i Zaknafein to dwa wyjątki u których ciężko znaleźć podstawy do tego że są dobrzy, a nie źli tak jak ich rasa. No Drizzt to niby przez Zaknefeina, choć ten go uczył raczej szermierki niż wychowywał, czyli zdaniem Salvatore Drizzt tą swoją "idealność" miał we krwi. Jednak dwie te postacie bardzo się różnił od siebie, Zaknefein nie chętnie wykonywał rozkazy matki opiekunki, ale robił to by przetrwać, Drizzt natomiast z początku robił to, ale tylko dlatego iż uważał to za naturalną kolej rzeczy, jednak starał się w tym co robi postępować zgodnie ze swoimi zasadami. Potem jednak przejrzał na oczy i chciał dokonać tego na co Zaknfein nigdy się nie odważył - odejść. Ja jednak z tych dwóch postaci wolę Drizzta, bo dla Zaknefeina moim zdaniem liczyło się najbardziej własne dobro, a na dalszy plan schodziły własne zasady.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Drizzt Do'Urden
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 20, 2010, 00:16:55 »
Ja jednak z tych dwóch postaci wolę Drizzta, bo dla Zaknefeina moim zdaniem liczyło się najbardziej własne dobro, a na dalszy plan schodziły własne zasady.
Dlatego właśnie Zaknafein mi się wydaje bardziej realistyczną postacią - kto z nas poświęciłby swoje życie w zamian za otwarte wyznawanie własnych zasad, sprzecznych w każdym calu z otaczającą nas rzeczywistością? Owszem, swe zasady i myśli można wyznawać "po cichu", ale jeśli chodzi o instynkt samozachowawczy - no cóż, większość z nas jednak chce żyć, prawda?
Ot, skojarzył mi się właśnie taki - niezbyt przyjemny - przykład więźniów w Auschwitz w czasie II wojny światowej. Każdy chciał przeżyć.
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Seraphis

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 385
  • Reputacja: 2
  • Space Cowboy
  • Imię: Rafał
  • Skąd: Lubań / Opole
Odp: Drizzt Do'Urden
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 20, 2010, 08:31:13 »
Ja tam nie pamietam, ktora czesc mi sie najbardziej podobala, bo czytalem je juz dosc dawno temu. Oczywiscie Drizzt uwielbiany przez wszystkich takze i mnie sie podobal, jednak ja tam zawsze wolalem Artemisa. Moze jego motywy nie sa zbyt dobre, ale facet naprawde zna sie na tym, co robi ;-)

Swoja droga, ciekawostka dla fanow:

Legend Of Drizzt - Live Action Movie HD
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2010, 08:46:42 wysłana przez Seraphis »
"He was always alone..
Always by himself..
Never anyone to share the game..
He lived in another world..
He was that kind of guy.

Are you living in the Real World..?"

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Drizzt Do'Urden
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 20, 2010, 10:18:40 »
Dlatego właśnie Zaknafein mi się wydaje bardziej realistyczną postacią - kto z nas poświęciłby swoje życie w zamian za otwarte wyznawanie własnych zasad, sprzecznych w każdym calu z otaczającą nas rzeczywistością? Owszem, swe zasady i myśli można wyznawać "po cichu", ale jeśli chodzi o instynkt samozachowawczy - no cóż, większość z nas jednak chce żyć, prawda?
No i tu właśnie ujawnia się taka trochę hipokryzja Zaknefeina. Mimo że jego wola przetrwania był wielka i był zdolny żeby zrobić wiele by jednak żyć nawet w tak okrutnym świecie jakim jest społeczeństwo Mrocznych elfów, to był zły na Drizzta i chciał go za to nawet zabić gdy dowiedział się że ten zabił elfie dziecko, a sam by to zrobił i zapewne "lepiej" niż Drizzt gdyby jednak to on dostał taki rozkaz. Owszem Zaknefein wydaje się być bardziej pod tym względem realistyczną postać... może inaczej... Zaknefein ma charakter częściej spotykany w naszym świecie niż Drizzt.

Ja tam nie pamietam, ktora czesc mi sie najbardziej podobala, bo czytalem je juz dosc dawno temu. Oczywiscie Drizzt uwielbiany przez wszystkich takze i mnie sie podobal, jednak ja tam zawsze wolalem Artemisa. Moze jego motywy nie sa zbyt dobre, ale facet naprawde zna sie na tym, co robi ;-)
No Artemis znał się na tym co robi, stosował podstęp by wygrać z Drizzt'em. On był gotów na wszystko by wygrać, a ludzie z którymi podróżował to nie byli kompani tylko ludzie z którymi dzielił cele i zależało mu na nich tak długo jak tylko byli mu pomocni, był w stanie ich poświęcić by zrealizować swój cel. To było jego przewagą nad Drizzt'em, bo elf uważał na swoich przyjaciół i byli oni jego słabością, a Artemis cóż... liczył się tylko on dla siebie. Choć znajomy mówił mi że czytał książki w których to Artemis jest głównym bohaterem i tam jest on bardziej ludzki. Kiedyś może sięgnę po tą serię, jednak bardziej interesują mnie przygody Drizzta.

Co do filmiku to najlepiej wygląda tam Catti-brie, resztę postaci inaczej sobie wyobrażam. Tym bardziej ze takie Wulfgar to w tym filmiku jest dość lichej postury w porównaniu do oryginalnego Wulfgar. Regis i Bruneor wyszli najgorzej, ten drugi szczególnie przez brodę i dziwny hełm. A co do Artemisa to moje wyobrażenie jego postaci było zupełnie inny, praktycznie nic się nie zgadza. Hehe...

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 468
  • Reputacja: 6
Odp: Drizzt Do'Urden
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 20, 2010, 19:20:52 »
Dlatego właśnie Zaknafein mi się wydaje bardziej realistyczną postacią - kto z nas poświęciłby swoje życie w zamian za otwarte wyznawanie własnych zasad, sprzecznych w każdym calu z otaczającą nas rzeczywistością? Owszem, swe zasady i myśli można wyznawać "po cichu", ale jeśli chodzi o instynkt samozachowawczy - no cóż, większość z nas jednak chce żyć, prawda?
No i tu właśnie ujawnia się taka trochę hipokryzja Zaknefeina. Mimo że jego wola przetrwania był wielka i był zdolny żeby zrobić wiele by jednak żyć nawet w tak okrutnym świecie jakim jest społeczeństwo Mrocznych elfów, to był zły na Drizzta i chciał go za to nawet zabić gdy dowiedział się że ten zabił elfie dziecko, a sam by to zrobił i zapewne "lepiej" niż Drizzt gdyby jednak to on dostał taki rozkaz. Owszem Zaknefein wydaje się być bardziej pod tym względem realistyczną postać... może inaczej... Zaknefein ma charakter częściej spotykany w naszym świecie niż Drizzt.
Zaknafein *, drogi Shawciu :>

Shaw: No właśnie... sprawdzałem tylko Twoją czujność. Hehe...

Hipokryzja Zaka - też mnie to dziwiło, gdy czytałam książkę, ale i tak wolę jego :D
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2010, 20:07:12 wysłana przez Shaw »
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!