Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Fenomen Dragon Ball'a  (Przeczytany 847 razy)

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Fenomen Dragon Ball'a
« dnia: Wrzesień 30, 2009, 01:23:32 »
Mówiąc o Dragon Ball'u można (tak mi się wydaje) spokojnie mówić o jego fenomenie. Niewiele jest tytułów które zyskały by taki rozgłos i taką popularność na całym świecie.

Jak myślicie? Co było tego przyczyną? Co sprawiło, że DB tak dobrze się przyjął, stał się tak popularny.

Wydawało się jakiś czas temu kiedy pojawiły się gry na PS2 o tematyce DB i plany filmu kinowego, że DB po tylu latach ma swoje jeszcze kolejne 5 minut. Ale wyszł oco innego, DB wprost się odrodził, to popularne w latach 90 anime przechodzi, ja bym t onazwał, odrodzenie.

Dziesiątki świetnych gier na konsole PS2, PSP, Wii i inne, rewelacyjna gra MMO osadzona w świecie smoczych kul, aktorski film (niekoniecznie udany, ale jednak), odświezone wersje w HD DBZ i DBGT w USA, Dragon Ball Kai w Japonii, specjalny odcinek na 40 lecie Shonen Jump ... czy to 5 minut? Czy jednak coś więcej?

No ale wracając do tematu ... na czym polega fenomen DB?
Dragon Ball to ponad 500 odcinków anime, to kilkanaście lepszych i gorszych animowanych filmów kinowych, to kilkadziesiąt tomików mangi, to miliony fanów nie tylko w Polsce ale i na całym świecie, to dziesiątki płyt z muzyką, to setki gadżetów związanych z anime, to setki jak nie tysiące fanowskich portali na temat DB, to gry komputerowe .... i wiele wiele więcej.
Dragon Ball, to prosta ale wciągająca fabuła. Czasami może i nudna momentami (szczególnie niektóre odcinki DBZ). Ale jak się zacznie oglądać i obejrzy te kilka-kilkanaście odcinków, później nie można się oderwać.
DB to nie jest jakieś szczególne dzieło w świecie M&A, to wie każdy fan, ale DB jest rewelacyjny na start, na rozpoczęcie swojej przygody z DB. Po DB można rzucać się na głębszą wodę i poznawać inne tytuły, z bardziej rozbudowaną fabuła, lepszym przesłaniem, większą dawką emocji/humoru/itd
Dragon Balla, można myślę lubić bez względu na to ile się ma lat. Fakt że w końcu człowiek wyrośnie z bajek, ale w przypadku DB ... przygoda z tym anime może trwać dużo dłużej niż w przypadku innych anime. Dla mnie DB jest na przykład tytułem do którego chce się wracać raz, drugi raz i kolejnymi razy.

Dla mnie DB to część mojego życia, kiedyś na pewno bardziej niż teraz, ale nie żałuję że poznałem przygody Goku i spółki, myślę, ze jeszcze za X lat chętnie będę powracał do tego tytułu, niekoniecznie oglądając na nowo odcinki anime.

A Wy jakie macie zdanie na temat "fenomenu" Dragon Balla?

Offline Ev

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 569
  • Reputacja: 19
    • Mój zielonokrówkowy blog
  • Skąd: Sosnowiec/Katowice
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 30, 2009, 15:20:03 »
Aaaach tyle czasu co ja na tym z braciszkiem przetraciłam xD
Może to banalnie zabrzmi, ale mi ten fenomen kojarzy się troche z fenomenem boys/girls bandów - mnogość i różnorodność postaci - każdy miał ulubioną, znienawidzoną i tą, z którą mógł się utożsamiać. Cała paleta barw, charakterów, rodzaju walk itp.
Gdy dorosnę chciałabym zostać małą dziewczynką...

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 30, 2009, 15:57:03 »
Ja właściwie nie pojmuję fenomenu 'Dragon Ball'. Nigdy nie byłam jakąś wielką fanką. Oglądałam kiedyś kilkanaście odcinków 'GT', ale szaleństwa raczej nie było.
Według mnie seria 'Z' to jest totalna porażka. Oglądałam parę odcinków z wujkiem, który jest fanatykiem 'DB'. Nudne to jak flaki z olejem. Tylko walki, walki, walki, zero akcji, przygody, czy czegoś w tym rodzaju. Nie jestem pewna, czy ktoś w ogóle pamięta, o co się tam bili.
Mimo wszystko jestem w stanie zrozumieć sentyment do 'DB'. Też oglądałam wiele różnych głupich seriali, które do najmądrzejszych nie należały.
Dobra, kończę, bo mnie zaraz zlinczujecie...
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Ev

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 569
  • Reputacja: 19
    • Mój zielonokrówkowy blog
  • Skąd: Sosnowiec/Katowice
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 30, 2009, 16:03:37 »
Hehe, ale ja też uważam, że anime nie jest najwyższych lotów i w wielu momentach "rzygałam" z nudów jak kilka lat temu oglądałam po raz kolejny Zetkę. Manga jest świetna - wali tam nie trwają aż tak długo i jest niesamowite poczucie humoru, które u polskiego lektora było w zaniku.
Gdy dorosnę chciałabym zostać małą dziewczynką...

Offline Leśny gad

  • Strażnik lasu
  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 593
  • Reputacja: 36
  • Niepoprawny marzyciel.
    • Mój stan Skype
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 30, 2009, 16:09:19 »
[...]
Może to banalnie zabrzmi, ale mi ten fenomen kojarzy się troche z fenomenem boys/girls bandów - mnogość i różnorodność postaci - każdy miał ulubioną, znienawidzoną i tą, z którą mógł się utożsamiać. Cała paleta barw, charakterów, rodzaju walk itp.
Trafnie ujęte. Mnogość archetypowych postaci, którym nadano barwność. Jeden z czynników fenomenu według mnie.
Mój najlepszy czas trwa

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 30, 2009, 16:36:51 »

[...]
Może to banalnie zabrzmi, ale mi ten fenomen kojarzy się troche z fenomenem boys/girls bandów - mnogość i różnorodność postaci - każdy miał ulubioną, znienawidzoną i tą, z którą mógł się utożsamiać. Cała paleta barw, charakterów, rodzaju walk itp.

zgodzę się z Wami! :3
ah do dzisiaj wspominam niektórych bohaterów :3

Miu co do tego, co napisalaś: nie mam zamiaru Cię linczować ^___^
nie każdemu się to samo podoba :3

ja osobiście uwielbiam ta serią (mam do niej pewnego rodzaju sentyment xD)
i czasem oglądam jakiś odcinek :3

btw sria Z najbardziej mi się podobała jak na ironię xD
Trafnie ujęte. Mnogość archetypowych postaci, którym nadano barwność. Jeden z czynników fenomenu według mnie.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2009, 17:14:19 wysłana przez C-Note »
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Shade

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 887
  • Reputacja: 16
  • Stalker kitten is watching you
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 30, 2009, 18:53:10 »
Blah. Przetrwałam 60 odc pierwszej serii i spasowałam.
Nie podoba mi się kreska, jest paskudna.
Nie podoba mi się fabuła "trening - walka - trening - walka" i tak w kółko.
I wgle mi się nie podobało. Klasyka klasyką, ale nie zamierzam więcej oglądać. Przez NGE przebrnęłam, DB jest wielokrotnie dłuższe. Starczy klasyki ze mnie.
Design your universe

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3116
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 30, 2009, 21:41:43 »
Są gusta i guściki jak widzę, ale nawet Ci co się im DB nie podoba, że tytuł ma coś w sobie .. że stał się tak rozpoznawalny. Chyba żadne anime nie osiągnęło takiego sukcesu ...

No może Pokemony, ale one osiągnęły sukces marketingowy, bo było co zbierać/kolekcjonować ... troszkę inny sukces niż w przypadku DB.


Shade kreska paskudna nie jest. Piękna też. Jest taka średnia, jak na lata 80 i 90. Jest prosta. Ale do DB nie pasowałaby raczej inna.

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 30, 2009, 21:58:56 »
Shade kreska paskudna nie jest. Piękna też. Jest taka średnia, jak na lata 80 i 90. Jest prosta. Ale do DB nie pasowałaby raczej inna.

zgadzam się! ja sobie innej nie wyobrażam!
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 01, 2009, 12:53:13 »
Nie mam pojęcia co jest fenomenem DB, ale coś nim jest, może to co Ev pisała może to co innego, jakkolwiek DB ma w sobie coś co wciągnęło wiele osób, w tym mnie. Wiem że po obejrzeniu jednego odcinka miałem ochotę zobaczyć co się dalej wydarzy i tak było z każdym następnym, w końcu uzależniłem się i oglądanie DB było już u mnie na porządku dziennym. Potem zaraziłem tym parę osób z mojego otoczenia w tym brata, no i zaczęła się jakaś mania na to w mojej okolicy. Starałem się nie opuścić żadnego odcinka, a wszystkie serie widziałem chyba już 3 razy.

Według mnie seria 'Z' to jest totalna porażka. Oglądałam parę odcinków z wujkiem, który jest fanatykiem 'DB'. Nudne to jak flaki z olejem. Tylko walki, walki, walki, zero akcji, przygody, czy czegoś w tym rodzaju. Nie jestem pewna, czy ktoś w ogóle pamięta, o co się tam bili.
Mimo wszystko jestem w stanie zrozumieć sentyment do 'DB'. Też oglądałam wiele różnych głupich seriali, które do najmądrzejszych nie należały.
Dobra, kończę, bo mnie zaraz zlinczujecie...
Musze poznać twojego wujka. Hahaha....
No pewnie że ktoś pamięta o co się tam bili i o co im wszystkim chodziło, bo ja pamiętam! Zresztą praktycznie pamiętam wszystko co tam się działo. Fakt że wiele walk było za długich i to bywało denerwujące, w mandze wszystko było krótsze i jest ona pod wieloma względami lepsza. Jak komuś nie chce się czytać, to proponuje obejrzeć Dragon Ball Kai, gdyż to jest jak DBZ, ale wersja skrócona. Tzn pozbyli się wszystkich wad "zedki" takich jak masakrycznie długie walki, no i poprawili kreskę.
Ale fakt trzeba będzie Ciebie chyba zlinczować za twoją postawę! Hahaha...

Shade kreska paskudna nie jest. Piękna też. Jest taka średnia, jak na lata 80 i 90. Jest prosta. Ale do DB nie pasowałaby raczej inna.
Dokładnie i w ogóle to moim zdaniem wygląd schodzi na dalszy plan, jeżeli coś jest ciekawe.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Wasamir

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 10
  • Lubię placki.
  • Imię: Edwin
  • Skąd: Szczecin
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 01, 2009, 12:58:13 »
Całkowicie zgadzam się z Shade. Tę serię można by rozszerzyć do 1000 odcinków dodając kolejne sceny walk nic nie wnoszące do fabuły, a równie dobrze można by ją zamknąć w 30 odcinkach ograniczając owe sceny.

Oczywiście jestem zmuszony przyznać, że coś w tym DB jest - w końcu miliony much nie mogą się mylić... ;)
Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem dla nieprzemyślanych działań.

Offline Kruchy

  • Szaraczek
  • Wiadomości: 88
  • Reputacja: 2
  • Imię: Młody
  • Skąd: Katowice
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 28, 2009, 22:32:06 »
No to teraz ja. Z racji tego że nowy jestem. A Jednak wychowalem sie na DB to pozwolicie ze sie wtrące.

DB to było w sumie pierwsze anime więc darze je dużym sentymentem. Co do fabuły i kreski, na te czasy Anime to było strzałem w 10. DB można porównać choćby do współczesnego Bleach. W DB były serie z Frezerem, Komurczakiem, Bubu, natomiast w bleach, dajmy choćby serie z księżniczką, baunto i obcecne fillery. Też nic one nie wnoszą do Anime, a jednak ludzie to oglądają z wielkim zapałem.

Przecież gdy był puszczany Dragon Ball to o godzinie 15,20 milkło zycie na dworze. Sam pamiętam jak za gówniarza chodziło sie od kumpla i w 5 osób patrzało sie na jeden 20 minutowy odcinek który polegał na tym że dwoje bohaterów leciało w swoją strone z przerwami co 5 minut na przemyślenia czy dialog.

Dla mnie Fenomen DB to głównie pierwsze anime które zaczeło wychodzić na większa skale, oraz ogólne zainteresowanie ,,mrówek" jak to ujął mój poprzednik. NO zgadzam się że walki był za długie, i że drażniące były niektóre odcinki, ale jednak z niecierpliwością czekało się na następny.
Łatwiej jest powiedzieć "U mnie wszystko w porządku!" niż wyjaśniać, dlaczego najchętniej rozwaliłbyś łeb o ścianę z porządnego rozbiegu...

Offline MalwinaWiatr

  • Nasionko Lasu
  • Wiadomości: 2
  • Reputacja: 0
    • Dragon Ball SAGA
  • Imię: Malwina
  • Skąd: Kraków
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 09, 2011, 12:32:54 »
Zgadzam się z wypowiedzią kolegi w poprzednim poście. Sama pamiętam piękne czasy, jak nie mogłam się doczekać na dwa odcinki puszczane w RTL7 jeden po drugim, kiedy uciekałam z lekcji, aby na nie zdążyć. Co to było za przeżycie hehe.

Offline Abik

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 530
  • Reputacja: 1
  • GFX
Odp: Fenomen Dragon Ball'a
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 09, 2011, 21:56:34 »
nie wiem czy walki w db były za długie... przecież te walki były największym sensem oglądania tego czegoś
to prawie tak jakby powiedzieć, że w meczu piłkarskim piłka niepotrzebnie jest na boisku przez 90 minut xd

w każdym razie też oglądałem db, zdecydowanie najbardziej lubiłem serię z, było ekstra... kto mając 7-8 lat przejmowałby się tym, że kreska jest nie taka o.O albo że fabuła jest prosta.... było dużo napieprzania? było! więc jest ekstra : D
ale nigdy w życiu nie chciałbym tego oglądać jeszcze raz od początku : D